2018/19
OKRĘGOWY
PUCHAR
POLSKI
II RUNDA (1/8 FINAŁU)
4 września 2018
(wtorek) 1630

| Czerwoni
Cewków |
0-5 |
JKS
Jarosław |
|
(0-4) |
Jurczak
19
Ptasznik 28
Brodowicz 38, 39, 56 |
|
|
|
Czerwoni:
Bander
Leńczuk
Sołtys (78 Czyż)
Sobków
Granisz (70 A. Żyła)
Mrówka
(63 K. Jabłoński)
P. Lis
Rokosz
Czarny
Trybuszek (70 D. Witko)
F. Nieckarz
(78 Mir. Wawrejko) |
|
JKS:
D. Lis
Szakiel
Sobolewski (57 Bańka)
Saramak
Kuliga
Ptasznik (57 Pilch)
Ukrainec (46 Broda)
Raba
Brodowicz
Pawlak (46 Oziębło)
Jurczak (57 Ciurko) |
|
|
|
|
|
Widzów:
150 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Pojedynek w Nowym Dzikowie zakończył się zgodnie z przewidywaniami. JKS
przeważał przez całe spotkanie i mógł wygrać znacznie wyżej
(gospodarzy po strzałach Ptasznika, Oziębły i Ciurki uratowała
poprzeczka). Mimo różnicy klas, mecz toczono w duchu fair
play, a sędzia nie miał żadnej sposobności do upominania
któregokolwiek z graczy z powodu zbyt ostrej gry.
Losy awansu jarosławianie rozstrzygnęli między 19. a 39. minutą. W tym
krótkim okresie udokumentowali swoją przewagę zdobyciem
czterech goli. Zaczęło się od celnej główki Mateusza
Jurczaka, który wykorzystał dośrodkowanie Dawida Kuligi z
rzutu rożnego. 9 minut później po strzale tego ostatniego i
obronie Rafała Bandera, ze skuteczną dobitką pospieszył Karol Ptasznik.
Kolejne bramki były autorstwa Adriana Brodowicza, który
skutecznie dobijał uderzenia Pawlaka (38. min) i Jurczaka (56. min), a
także wykorzystał prostopadłe podanie Wadima Ukrainca. Ambitni
gospodarze również mogli pokusić się o honorowe trafienie. W
pierwszej połowie debiutującego w bramce JKS Dominika Lisa o mało nie
zaskoczył Konrad Mrówka, zaś w 70. minucie pojedynek z
jarosławskim golkiperem przegrał Fabian Nieckarz.
ĆWIERĆFINAŁ
19 września
2018
(środa) 1600

| Biało-Czerwoni
Kasz. |
1-2 |
JKS
Jarosław |
| Kuliga
9 (s) |
(1-0) |
Przewoźnik
69
Bała 71 |
|
|
|
Biało-Czerwoni:
Krasnopolski
Grabowski
B. Wota
(56 P. Lorenowicz)
K. Wota
Radwański
A. Wielgosz
B. Wielgosz
Kuźmiński 
Stasiła
Chwasta (80 Strójwąs)
Folwarski (80 Sas) |
|
JKS:
Lis
Szakiel
Broda
Saramak
Kuliga
Ptasznik (58 Ciurko)
Sobolewski
Ukrainec
(46 Przewoźnik)
Brodowicz (46 Bała)
Oziębło (80 Pilch)
Pawlak (58 Raba) |
|
|
|
Sędziował:
S. Winiarz (Przeworsk) |
|
Widzów:
200 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli "okręgówki"
Biało-Czerwoni postawili jarosławianom bardzo trudne warunki. Od
początku przeprowadzali groźne akcje skrzydłami i po jednej z nich, gdy
w pole karne zacentrował Tomasz Stasiła, Dawid Kuliga pechowo wpakował
piłkę do własnej bramki. Chwilę później świetną okazję na
podwyższenie wyniku miał Marek Chwasta, lecz w sytuacji sam na sam z
Lisem przerzucił piłkę nad poprzeczką.
Goście zabrali się do pracy dopiero w drugiej połowie, a ciężar gry
wzięli na siebie wprowadzeni z ławki: Tomasz Przewoźnik i Kamil Bała.
To właśnie ta dwójka graczy przechyliła szalę zwycięstwa na
korzyść JKS, zdobywając dwie bramki w krótkim odstępie
czasu. Przy pierwszej dobrym dośrodkowaniem popisał się Patryk Broda,
zaś przy zwycięskiej sprytne podanie zaliczył Bernard Ciurko.
PÓŁFINAŁ
3 października 2018
(środa) 1530

| JKS
Jarosław |
2-1 |
KS
Wiązownica |
Pawlak
11
Raba 27 |
(2-1) |
Michalik
21 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Broda
Szakiel
Saramak 
Kuliga
Brodowicz (64 Pilch)
Sobolewski 
Bańka (46 Ukrainec)
Oziębło (22 Bała)
Pawlak
Raba |
|
Wiązownica:
Michałowicz
Baran
Halejcio
Sokolenko
R. Gil (46
Bartnik)
Bałanda (46 Soczek)
Fedor (46 Daniel)
Lorenc (79 Kasia)
Rop
Pigan (46 A. Gil)
Michalik |
|
|
|
Sędziował:
M. Kogut (Przemyśl) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Mecz rozegrano w Jarosławiu, choć nominalnym gospodarzem była
Wiązownica. Wynik spotkania ustalony został już w pierwszej połowie, w
której stroną przeważającą byli jarosławianie. Swoją
dominację w pierwszym kwadransie spuentowali pięknym golem Sebastiana
Pawlaka. Golkiper Wiązownicy, Bartłomiej Michałowicz, wybiegł
wówczas na 20. metr, by uprzedzić w walce o piłkę
Bartłomieja Rabę. Wybił jednak futbolówkę w
kierunku środka boiska wprost pod nogi Pawlaka, który bez
namysłu posłał ją lobem w stronę pustej bramki.
Nie mniej urodziwe były kolejne trafienia. W 21. minucie do
wyrównania doprowadził Rafał Michalik, który
przelobował wysuniętego z bramki Andrzeja Mikusa. Z kolei w 27. minucie
po dośrodkowaniu Adriana Brodowicza efektownym strzałem z pierwszej
piłki w "długi" róg trafił Bartłomiej Raba. W drugiej
połowie mecz się
wyrównał. Świetną okazję do podwyższenia prowadzenia
zmarnował w 65. minucie Raba, który przegrał pojedynek sam
na sam z Michałowiczem. W rewanżu dwukrotnie uderzał Walerij Sokolenko,
lecz raz niecelnie, a przy drugiej próbie górą
był Mikus.
FINAŁ
17 kwietnia 2019
(środa) 1630

| JKS
Jarosław |
0-2 |
Sokół
Sieniawa |
|
(0-0)
(0-0) |
Kapuściński
93 (k)
Purcha 120 |
|
|
|
JKS:
D. Lis
Ptasznik (102 Kołcz)
Gwóźdź
Saramak
Sobolewski
Pilch (56 Piróg)
Bańka 
Oziębło
Krzyczkowski
(56 Brodowicz)
Rabczak (69 Świecarz)
Pawlak (69
Kopcio) |
|
Sokół:
Buła
Kapuściński 
S. Padiasek (60 Ochał)
Drelich
(98 D. Jędryas )
Skała (46 Surmiak)
Wąsik (64 Purcha)
Majda 
(69 Smolarczyk )
Kądziołka
Nalepka (46 J. Lis)
Brocki 
Kardyś |
|
|
|
Sędziował:
K. Pachołek (Lubaczów) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Finał Pucharu Polski na szczeblu okręgu Jarosław wielkim widowiskiem
nie był. Kibice bramki zobaczyli dopiero w dogrywce. Ostatecznie puchar
trafił w ręce Sokoła Sieniawa. Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania
sił. Oba zespoły skupiły się na grze defensywnej, angażując mało
zawodników w akcje ofensywne. W pierwszej połowie celnych
strzałów kibice nie obejrzeli. Ze strony gości Dominika Lisa
próbował straszyć Szymon Kardyś, ale jego główkę
zablokowali obrońcy JKS. Kilka minut przed przerwą Sokół
mógł objąć prowadzenie. Damian Skała zagrał w pole karne, a
Przemysław Nalepka uderzył w kierunku długiego rogu bramki Lisa,
trafiając w słupek. Gospodarze poza kilkoma wrzutkami w pole karne
niczym szczególnym się nie wyróżnili.
Druga połowa rozpoczęła się od groźnej sytuacji pod bramką Sokoła.
Nieporozumienie obrońcy z bramkarzem próbował wykorzystać
Oliwier Pilch i trafił w boczną siatkę. Po tej sytuacji do głosu
doszedł Sokół, jednak dwójka stoperów
gospodarzy skutecznie rozbijała zapędy piłkarzy z Sieniawy. Po kilku
minutach względnej przewagi gości, obraz gry wrócił do
normalności, czyli gry w środku pola. W 75. minucie gospodarze omal nie
wyszli na prowadzenie. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Sokoła
znalazł się Adrian Brodowicz, ale pośpieszył się ze strzałem i posłał
piłkę obok słupka.
Chwilę później kolejną sytuację sam na sam z Krystianem Bułą
zmarnował Hubert Świecarz. W odpowiedzi po rzucie wolnym egzekwowany
przez Sebastiana Brockiego w zamieszaniu podbramkowym na dobrej pozycji
znalazł się powracający po kontuzji Michał Smolarczyk, ale na
nieszczęście dla Sokoła ich napastnik był na pozycji spalonej. Losy
pucharu rozstrzygnęły się tuż po rozpoczęciu dogrywki. Rzut karny na
gola zamienił Patryk Kapuściński. Wynik ustalił strzałem do pustej
bramki Bartłomiej Purcha, w ostatniej minucie dogrywki.
Nowiny
(18.04.2019)
|