2016/17
PUCHAR
POLSKI
RUNDA
WSTĘPNA (1/64 FINAŁU)
16 lipca 2016 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
2-3 |
ROW
Rybnik |
Raba
23
Hass 63 |
(1-1)
(2-2) |
Muszalik
11 (k)
Nowak 86
Jaroszewski 99 |
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol 
Świech
Aab (80 Fedor)
Kaganek (84 Bała)
Daszyk
Kycko (75 Surmiak)
Raba
Rop
Hass  |
|
ROW:
Kajzer
Janik
Cichy (76 Bober)
Balul 
Jaroszewski
Tkocz
Slisz 
Jary
Muszalik
Polak (70 Koleczko)
Gładkowski (57 Nowak) |
|
|
|
Sędziował:
K. Gąsiorowski (Biała P.) |
|
Widzów:
950 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Nieco szybciej niż zwykle piłkarze JKS rozpoczęli nowy sezon,
podejmując w meczu rundy wstępnej Pucharu Polski drugoligowy ROW
Rybnik. Mimo porażki gospodarze zasłużyli na spore brawa, bowiem
stoczyli z wyżej notowanym przeciwnikiem zacięty pojedynek, fragmentami
będąc nawet drużyną lepszą, potrafiącą zepchnąć rywala do defensywy i
stwarzającą sobie sporo bramkowych okazji.
W pierwszym kwadransie niewielu kibiców liczyło jednak na
to, że
miejscowi będą w stanie nawiązać równorzędną walkę. Goście
szybko objęli prowadzenie, po tym jak arbiter dopatrzył się faulu
Gliniaka na Polaku i podyktował jedenastkę, wykorzystaną następnie
przez Muszalika. Rybniczanie zwietrzyli swoją szansę i przez dobrą
chwilę nie schodzili z połowy rywali, lecz dwójka
jarosławskich
stoperów: Sobol-Świech, świetnie czyściła przedpole własnej
bramki. Gospodarze wyrównali za sprawą Raby,
który
wykorzystał dośrodkowanie Kycki z rzutu rożnego i strzałem głową
pokonał Kajzera. Od tego momentu gra się wyrównała, a swoje
szanse miały obie jedenastki.
Po przerwie goście byli bliscy odzyskania prowadzenia za sprawą Slisza,
którego zaskakujący strzał wylądował na słupku. To jednak
jarosławianie pierwsi zdobyli drugą bramkę, a na listę
strzelców
w swoim debiucie w nowych barwach wpisał się Paweł Hass. JKS
próbował pójść za ciosem i kilka razy
mógł
pogrążyć rywali, lecz gospodarzom zabrakło nieco zimnej krwi. Tej nie
brakowało za to Nowakowi, który w 86. minucie doprowadził do
wyrównania. O losach spotkania musiała zatem zadecydować
dogrywka, choć jeszcze w doliczonym czasie gry szanse na pokonanie
Kajzera zmarnował Rop, pudłując z najbliższej odległości.
W dogrywce więcej sił zachowali goście, którzy w 99. minucie
wyszli na prowadzenie po dalekim rajdzie Jaroszewskiego. Niestety dla
miejscowych, nie oddali go już do końca, choć rybniczanie mogli
znów mówić o szczęściu, kiedy to z rzutu wolnego
w słupek
trafił Kacper Rop.
Życie Podkarpackie (20.07.2016)
* w kolejnej
rundzie ROW Rybnik przegrał 1-3 ze Stomilem Olsztyn
OKRĘGOWY PUCHAR POLSKI
II
RUNDA (1/8 FINAŁU)
6 września
2016
(wtorek) 1700

| LKS
Skołoszów |
3-4 |
JKS
Jarosław |
Gołębiowski
6
Tyrawski 62, 74 |
(1-2)
(3-3) |
Kłusek
23, 40
Świech 47
Bała 94 |
|
|
|
Skołoszów:
Kokot
Franków (60 Sudoł)
Kud
Lasek
Pacuła
K. Buczkowski
J. Kolanek
(78 K. Kolanek)
Gagat
Tyrawski
Gołębiowski
Broda (46 Mazurkiewicz) |
|
JKS:
D. Buczkowski
Kaganek (46 Gliniak)
Sobol (60 Kycko)
Sokolenko
Świech 
Surmiak
Kłusek 
Jeż
Rop (60 Hass)
Pękala (46 Bała)
Aab (46 Raba ) |
|
|
|
Sędziował:
S. Winiarz (Przeworsk) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Zaledwie trzy dni po wyjazdowym zwycięstwie nad liderem III ligi JKS
miał ciężką, pucharową przeprawę w Skołoszowie. Gospodarze już w 6.
minucie objęli prowadzenie, skutecznie wyprowadzając kontratak i
pokazując, że nie zamierzają łatwo oddać pola wyżej notowanemu
rywalowi. Na przerwę to jarosławianie schodzili jednak z przewagą,
którą po podaniach Kamila Aaba i Patryka Pękali zapewnił im
Kamil Kłusek.
Gdy tuż po zmianie stron trzecią bramkę dla gości, po dalekim
przerzucie Ropa, uzyskał Marcin Świech, wydawało się,
że zwycięstwo przyjezdnych jest niezagrożone. Tymczasem
wkrótce jarosławskim kibicom przypomniał się Łukasz
Tyrawski, który wykorzystał dwa błędy obrońców i
doprowadził do wyrównania. Do rozstrzygnięcia
losów rywalizacji konieczna więc była dogrywka. W niej
więcej sił zachowali goście, a decydującą bramkę pięknym
strzałem z 25 metrów zdobył zaledwie 16-letni Kamil Bała.
ĆWIERĆFINAŁ
28 września 2016
(środa) 1530

| Płomień
Morawsko |
1-5 |
JKS
Jarosław |
| Kuźniar
31 |
(1-4) |
Raba
13, 16
Świech 37
Rop 44
Aab 73 |
|
|
|
Płomień:
Sochacki
Mateusz Kuziemko
(63 Kość)
Ł. Pajda
Kuźniar
P. Kuziemko
Kurasz
Sawa
Szuflita (63 Lorynowicz)
Pilch
A. Skiba
Hulak |
|
JKS:
Buczkowski
Pękala
Sobol (59 Gliniak)
Sokolenko (59 Kaganek)
Świech
Bała
Kłusek
Jeż
Rop (59 Ptasznik)
Surmiak (59 Kycko)
Raba (46 Aab) |
|
|
|
Sędziował:
P. Krzych (Lubaczów) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
fot. Michał
Łabuś
Jarosławianie nie mieli problemów z pokonaniem kolejnego
pucharowego rywala. Po zaledwie 16 minutach gry prowadzili już
2:0 po dwóch bramkach Bartłomieja Raby, któremu
dwukrotnie asystował Kamil Bała. Płomień odpowiedział wprawdzie
kontaktowym golem zdobytym głową przez Kuźniara, lecz radość
miejscowych nie trwała długo. Wkrótce płaskim strzałem na
3:1 podwyższył Marcin Świech, zaś tuż przed przerwą celnym uderzeniem z
dystansu popisał się Kacper Rop. W drugiej połowie JKS nie forsował
tempa, mając w myślach kolejny mecz ligowy. Z kilku podbramkowych
sytuacji goście wykorzystali jedną - prostopadłe podanie Patryka Pękali
na gola zamienił Kamil Aab.
PÓŁFINAŁ
12 października 2016
(środa) 1500

| Polonia
Przemyśl |
1-1 |
JKS
Jarosław |
| Skała
90 |
(0-1)
(1-1)
k. 2-4 |
Sobol
45 |
|
|
|
Polonia:
Cisek
Skała
Kuźniar
Suchocki
Wielgosz
Kalawski (82 Czajka,
119 Sedlaczek)
Tarnawski (46 Jaroch )
Kazek
Trawka 
Wanat (76 Głuszko)
Gosa (57
Solarz) |
|
JKS:
Buczkowski
Gliniak
Sobol 
Sokolenko
Świech
Kaganek 
Kłusek
Kycko (46 Daszyk)
Rop (74 Bała)
Surmiak (67 Pękala)
Hass (46 Raba) |
|
|
|
Sędziował:
K. Tomczyk (Radymno) |
|
Widzów:
300 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Mimo niekorzystnych warunków atmosferycznych (stale padający
deszcz i chłodny wiatr), półfinałowe spotkanie w Przemyślu
przyniosło spodziewane emocje, a rozstrzygnięte zostało dopiero w
rzutach karnych. W nich wysoką klasę zaprezentował bramkarz JKS, Damian
Buczkowski, który obronił strzały Mateusza Skały i Krystiana
Kazka, zapewniając zwycięstwo jarosławianom.
W pierwszej połowie, toczonej w dobrym tempie, więcej okazji bramkowych
mieli przyjezdni i to oni schodzili do szatni z prowadzeniem. W
ostatniej akcji przed zejściem na przerwę gola strzałem głową zdobył
Marcin Sobol, który wykorzystał dośrodkowanie Walerija
Sokolenki z rzutu wolnego. Tuż po zmianie stron bliski podwyższenia
wyniku był Kacper Rop, lecz jego próba lobowania
przemyskiego bramkarza okazała się minimalnie niecelna. W odpowiedzi
przed szansą na wyrównanie stanął w 59. minucie Mateusz
Trawka, który z bliska trafił w słupek.
Na 8 minut przed końcem spotkania losy meczu mógł
definitywnie rozstrzygnąć Bartłomiej Raba, lecz nie wykorzystał on
rzutu karnego, podyktowanego za faul Solarza na Kaganku. Gdy wydawało
się, że JKS dowiezie skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka, do
remisu (a zarazem dogrywki) po centrze z rzutu rożnego doprowadził
Mateusz Skała. Dogrywka rozpoczęła się od koszmarnego błędu
jarosławskiej defensywy i wyśmienitej okazji Szymona Czajki,
który jednak z prezentu nie skorzystał i w sytuacji sam na
sam z Buczkowskim trafił tylko w słupek. Później inicjatywę
przejęli już goście, lecz mimo kilku przyzwoitych okazji, na
świętowanie zwycięstwa musieli poczekać do konkursu jedenastek.
FINAŁ
17 maja 2017
(środa) 1700

| Wólczanka |
1-2 |
JKS
Jarosław |
| Kocur
62 |
(0-1) |
Raba
45, 54 (k) |
|
|
|
Wólczanka:
Furtak
Wątróbski
Wrona
Walat
Tetlak
Hul 
Lech (68
Chorolski)
M. Gwóźdź (52 Miazga)
Szewc (84 Skuba)
Jurczak (46 Kocur )
Pietluch |
|
JKS:
Borowiec
Gliniak   60
Dudek
Wilk
Aab 
Kaganek
Kłusek
Kycko
Raba (90 Pękala)
Kmak (63 Surmiak)
Hass  |
|
|
|
Sędziował:
K. Tomczyk (Radymno) |
|
Widzów:
300 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
W okręgowym finale Pucharu Polski naprzeciw siebie stanęły dwie
najlepsze obecnie jedenastki w regionie. Zgodnie z oczekiwaniami lider
podkarpackiej IV ligi postawił jarosławianom trudne warunki, ale
górę wzięło ostatecznie doświadczenie i boiskowe
wyrachowanie gości.
Grający twardo i zdecydowanie gospodarze mieli w pierwszej połowie
kilka okazji do otwarcia wyniku, lecz za każdym razem ich strzały
mijały bramkę, w której z powodu urazu Andrzeja Mikusa
stanął
Michał Borowiec. Najbliżej celu był w 43. minucie Maciej Lech,
którego kąśliwy strzał z 18 metrów przeszedł tuż
nad
poprzeczką. Z kolei JKS dwukrotnie wyprowadził bardzo groźnie
zapowiadające się kontry, lecz za każdym razem piłkarze źle
rozwiązywali swoje akcje i kończyło się na strachu. W doliczonym czasie
gry o swoich strzeleckich umiejętnościach przypomniał jednak Bartłomiej
Raba, który po otrzymaniu piłki od Rafała Kycki pociągnął
kilka
metrów i uderzył nie do obrony w samo
„okienko”.
Druga odsłona rozpoczęła się od kolejnego gola dla przyjezdnych. Po
faulu Wrony na Hassie arbiter bez wahania podyktował "jedenastkę",
którą pewnie wykorzystał Raba. Zdawało się, że na tym emocje
się
skończą, jednak w 60. minucie czerwoną kartkę
„zarobił”
kapitan JKS, Bartłomiej Gliniak. Gospodarze błyskawicznie wykorzystali
grę w przewadze - z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska uderzył
Mateusz Kocur, a spisujący się dotąd bez zarzutu Borowiec dał się
zaskoczyć. Mimo ambitnych starań Wólczance nie udało się już
odrobić strat. Puchar po raz drugi z rzędu i trzeci w ostatnich
czterech latach powędrował do gabloty drużyny z Jarosławia.
WOJEWÓDZKI PUCHAR POLSKI
PÓŁFINAŁ
31 maja 2017
(środa) 1700

| Sokół
Nisko |
1-3 |
JKS
Jarosław |
| Powęzka
90+2 |
(0-1) |
Kłusek
39
Surmiak 64
Raba 79 |
|
|
|
Sokół:
Wietecha
Dyba (61 Powęzka)
Stępień 
Woźniak
K. Lebioda 
Sudoł
Maciorowski
Kołodziej
Niedziałek
Tabaka
Wojtak (61 Sachniuk) |
|
JKS:
Mikus 
Kaganek (83 Ozimek)
Dudek
Wilk
Świech 
Raba (80 Bała)
Kłusek
Kycko
Surmiak
Hass (55 Pękala)
Kmak (66 Aab ) |
|
|
|
Sędziował:
T. Mroczek (Mielec) |
|
Widzów:
250 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
Jarosławianie przeważali od początku spotkania, lecz dzięki świetnej
postawie Wietechy Sokół zachowywał szanse na sprawienie
niespodzianki. Doświadczony bramkarz gospodarzy wybronił kilka sytuacji
z gatunku stuprocentowych, ale w 39. minucie nawet nie drgnął przy
rzucie wolnym Kamila Kłuska. Ten ostatni zawodnik mógł na
początku drugiej połowy pogrążyć niżan, egzekwując rzut karny. Tym
razem przegrał jednak pojedynek z Wietechą, który wyczuł
jego intencje. Kwadrans później rezultat podwyższył za to
Rafał Surmiak, lobując bramkarza z narożnika pola karnego, zaś w 79.
minucie kropkę nad "i" postawił mierzonym strzałem z 16
metrów Bartłomiej Raba.
Gospodarze do końca walczyli o honorową bramkę. W 90. minucie Woźniak
nie wykorzystał wprawdzie rzutu karnego, ale w doliczonym czasie gry
przytomnie w polu karnym zachował się rezerwowy Powęzka, ustalając
wynik spotkania. W wojewódzkim finale rywalem JKS, podobnie
jak przed rokiem, będzie Stal Rzeszów, która w
drugim półfinale pokonała Karpaty Krosno 5:1.
FINAŁ
14 czerwca 2017
(środa) 1700

| Stal
Rzeszów |
2-1 |
JKS
Jarosław |
Skała
36
Brocki 78 |
(1-0) |
Hass
63 |
|
|
|
Stal:
Wasiluk 
Skała (79 Zięba)
Kursa
Drelich
Pilypas
Maślany (57 Kwycz,
76 Więcek)
Szeliga
Lisańczuk (52 Giel)
Reiman
Brocki
Prędota (86 Bożek) |
|
JKS:
Mikus 90
Kaganek
Dudek
Wilk
Gliniak 
Kmak
Kłusek
Kycko
Surmiak
(44 Sobolewski)
Raba
Hass (68 Bała) |
|
|
|
Sędziował:
A. Szelc (Krosno) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Dominik Budzowski
W wojewódzkim finale Pucharu Polski Stal
zrewanżowała się drużynie z Jarosławia za porażkę sprzed roku. Goście
zaprezentowali się zdecydowanie lepiej niż w ligowym pojedynku z ekipą
z Rzeszowa, który przegrali 0:5. Byli czujni w defensywie,
potrafili także odbierać rywalom piłkę w środku pola i przechodzić do
groźnych kontr. Po jednej z nich (w 8. min) wręcz powinni byli
prowadzić 1:0. Kibice do tej pory zastanawiają się, jakim cudem JKS nie
zdobył gola, atakując trójką piłkarzy bramkę osamotnionego
Adama Wasiluka.
Rzeszowianie, by
sforsować jarosławską defensywę, musieli sporo się napocić. Objąć
prowadzenie udało im się dopiero po stałym fragmencie gry w 36.
minucie, kiedy to futbolówkę dośrodkowaną z rzutu wolnego
przez Wojciecha Reimana głową do siatki wpakował Damian Skała.
Na początku drugiej połowy gospodarze przeprowadzili dwie groźne akcje,
wyraźnie dając do zrozumienia, że nie zadowolą się skromnym
prowadzeniem. Najpierw po rajdzie Damiana Skały i strzale Michała
Lisańczuka piłka po rykoszecie od Patryka Wilka przeszła obok bramki, a
chwilę później Andrzej Mikus instynktownie obronił uderzenie
Reimana z 10 metrów.
fot.
Dominik Budzowski
Jarosławianie nie
pozostawali dłużni i w 54. minucie postraszyli uderzeniem Jakuba
Kaganka w słupek, zaś 9 minut później mogli cieszyć się z
wyrównania. Z podania Kaganka skorzystał Paweł
Hass, który z bliska pokonał Wasiluka i... po chwili opuścił
boisko z powodu kontuzji barku.
Skuteczność
była jednak tego dnia po stronie gospodarzy. W 78. minucie piękne
dośrodkowanie Reimana z rzutu wolnego wykorzystał Sebastian Brocki,
strzałem głową pokonując Andrzeja Mikusa. Bramkarz JKS w doliczonym
czasie gry chciał pomóc swoim kolegom pod bramką Stali, zaś
wracając, przerwał niebezpieczną kontrę rywali wybiciem piłki ręką, za
co ukarany został czerwoną kartką.
Po
końcowym gwizdku z pucharu i czeku na 30.000 złotych cieszyli się
rzeszowianie, którzy nie ukrywali swojej radości z
odniesionego zwycięstwa. Jarosławskiej drużynie pozostała nagroda
pocieszenia (10.000 zł) i słowa uznania, gdyż na tle wymagającego
rywala pokazała się z dobrej strony, przeciwstawiając się faworyzowanym
gospodarzom pomimo olbrzymich problemów kadrowych.
|