2016/17
-
runda wiosenna
III LIGA
(grupa
IV)
4
marca
2017 (sobota) 1500

| JKS
Jarosław |
1-1 |
Cosmos
Nowotaniec |
| Raba
49 (k) |
(0-0) |
Sobota
79 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Daszyk
Dudek 
Wilk
Aab
Gliniak
Kłusek (46 Kmak)
Surmiak (71 Pękala)
Kycko
Kaganek (88 Bała)
Raba  |
|
Cosmos:
Krawczyk
Pluskwik
Suchocki
Sobota
Michał Misiak
Maluga 
Krzysztoń
Maślejak
Laskowski
Raba (70 Marcin Misiak)
Zarzyka |
|
|
|
Sędziował:
G. Jabłoński (Kraków) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Po kilkumiesięcznej przerwie trzecioligowi piłkarze wrócili
na
boiska. W Jarosławiu tamtejszy JKS, grający bez pauzującego za kartki
Hassa i kontuzjowanego Świecha, zainaugurował rundę wiosenną
pojedynkiem z Cosmosem Nowotaniec, który znów
okazał się
dla gospodarzy niewygodnym rywalem, uzyskując identyczny wynik jak
jesienią.
Przed meczem, który poprzedziła minuta ciszy poświęcona
pamięci
zmarłego w ubiegły czwartek Wiesława Sobczaka – byłego
piłkarza
jarosławskiego klubu, miejscowi kibice zastanawiali się jak spisze się
przebudowana w zimie linia obrony. Obawy o zgranie i wzajemne
zrozumienie na boisku debiutujących w jarosławskiej ekipie
zawodników - przede wszystkim Michała Dudka i Patryka Wilka,
ale
też i kierującego blokiem defensywnym bramkarza Andrzeja Mikusa -
okazały się może nie bezpodstawne, ale z pewnością nieco przesadzone.
Oczywiście gospodarzom nie udało się uniknąć błędów -
szczególnie przy rzucie rożnym bitym przez Marka Maślejaka w
79.
minucie, kiedy to Paweł Sobota uciekł kryjącym go obrońcom i strzałem
głową zdobył wyrównującą bramkę dla Cosmosu - ale generalnie
defensywa stanowiła zwartą zaporę, trudną do przebycia dla Ireneusza
Zarzyki i jego partnerów.
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem. Płynnej gry nie ułatwiała ani
grząska murawa, ani silny wiatr. Początek należał do gospodarzy,
którzy w 13. minucie zdołali nawet umieścić piłkę w bramce
przeciwnika. Prostopadłe podanie Rafała Kycki trafiło
wówczas do
Jakuba Kaganka, a ten pokonał Krawczyka, lecz arbiter gola nie uznał,
przychylając się do decyzji asystenta o spalonym. Widownia ponownie
poderwała się z miejsc dopiero w 42. minucie. Najpierw zakotłowało się
w polu karnym Cosmosu - strzał Kaganka wybronił Krawczyk, dobitkę Raby
zablokowali stoperzy, zaś kolejne uderzenie Aaba poszybowało daleko od
celu. Chwilę później to gospodarze mieli furę szczęścia, gdy
Maślejak w doskonałej sytuacji pomylił się o centymetry.
Jarosławianie
uzyskali prowadzenie tuż po zmianie stron. Aktywny Kaganek został
wówczas sfaulowany na skraju pola karnego przez Jarosława
Suchockiego, a podyktowaną jedenastkę pewnie wykorzystał Bartłomiej
Raba. Gospodarze ożywili się i mieli szanse na podwyższenie, lecz
brakowało im precyzji. Dobrych okazji nie wykorzystali Raba (61. min) i
Daszyk (74.). Miejscowym nie udało się utrzymać skromnej zaliczki - we
wspomnianej 79. minucie przyjezdni wyrównali, pozostawiając
gospodarzy z uczuciem niedosytu.
Życie
Podkarpackie (08.03.2017)
Pozostałe
mecze:
| 1
marca |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Garbarnia
Kraków |
1-0 |
| 4 marca |
|
|
| Resovia |
- Spartakus
Daleszyce |
1-0 |
| Unia
Tarnów |
- Wierna
Małogoszcz |
2-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
2-0 |
| Avia Świdnik |
- Podhale Nowy
Targ |
1-2 |
| 5 marca |
|
|
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Garbarnia
Kraków |
0-2 |
| Karpaty Krosno |
- Stal
Rzeszów |
1-0 |
11 marca 2017
(sobota) 1300

| Avia
Świdnik |
1-1 |
JKS
Jarosław |
| Białek
46 |
(0-0) |
Wilk
90+5 |
|
|
|
Avia:
Gieresz
Herda
Mazurek
Maciejewski
Kazubski 
(71 Jeleniewski)
Wołos (37 Skowroński)
Orzędowski 
Piekarski
Czułowski (46 Bogusz)
Dikij 
Białek (90 Sołdecki) |
|
JKS:
Mikus
Gliniak 
Daszyk
Wilk
Aab
Kaganek
Kłusek
Kycko
Raba
Surmiak
Hass |
|
|
|
Sędziował:
R. Sawicki (Tarnobrzeg) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze zanotowali wiosną drugi remis, ale z punktu w
Świdniku cieszyli się niemal jak z trzech. Od porażki uratowali się
bowiem w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Mecz rozpoczął się
pechowo dla przyjezdnych. Już na rozgrzewce kontuzji doznał Michał
Dudek, dlatego trener Sawa desygnował do gry Rafała Surmiaka,
przemeblowując jednocześnie ustawienie drużyny. Pierwsza połowa
upłynęła głównie na wzajemnym badaniu sił. Dobrą okazję na
otwarcie wyniku miał już w 10. minucie Wojciech Białek, lecz jego
strzał bez problemu wyłapał Mikus. Pod jarosławską bramką zakotłowało
się również w 28. minucie, gdy po rzucie rożnym Michał
Maciejewski główkował w słupek. Goście nie chcieli być
dłużni i
chwilę później efektownym wolejem zza pola karnego popisał
się
Kamil Kłusek, lecz równie piękną paradę zaprezentował Łukasz
Gieresz.
Druga odsłona rozpoczęła się idealnie dla Avii. Najskuteczniejszy w
ekipie gospodarzy Białek wykorzystał dośrodkowanie wprowadzonego z
ławki Wiktora Bogusza i na raty pokonał Mikusa. Stracony gol pobudził
gości, którzy od tej chwili zdominowali plac. Pierwsze
skrzypce
grał Rafał Kycko, który dla świdniczan był nie do
zatrzymania.
Cóż jednak z tego, skoro minuty upływały, a na tablicy
wyników rezultat pozostawał bez zmian. Avia czekała na
okazje do
kontry i po jednej z nich Michał Jeleniewski został powalony w
„szesnastce” przez Patryka Wilka. Wydawało się, że
będzie
po zawodach, ale na wysokości zadania stanął Andrzej Mikus, broniąc
strzał Białka z 11 metrów.
JKS nie rezygnował i w
końcówce został za swoją determinację nagrodzony. Po strzale
z
rzutu wolnego rozgrywającego bardzo dobre zawody Surmiaka i interwencji
Gieresza - zakotłowało się w polu karnym, a w powstałym zamieszaniu
najwięcej zimnej krwi zachował Wilk, pakując piłkę głową do siatki. Po
wyrównującym golu arbiter zakończył zawody, nie pozwalając
nawet
na wznowienie gry od środka.
Życie
Podkarpackie (15.03.2017)
Pozostałe
mecze:
| 10
marca |
|
|
| Motor Lublin |
- Cosmos
Nowotaniec |
2-0 |
| 11 marca |
|
|
| Podhale Nowy Targ |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
0-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Karpaty Krosno |
1-2 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Unia
Tarnów |
1-2 |
| Wierna Małogoszcz |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
4-1 |
| Garbarnia
Kraków |
- Resovia |
3-2 |
| 12 marca |
|
|
| Spartakus
Daleszyce |
- Soła Oświęcim |
1-1 |
18 marca 2017 (sobota) 1500

| JKS
Jarosław |
1-2 |
Motor
Lublin |
| Surmiak
42 |
(1-2) |
Cholerzyński
7
Stachyra 12 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Gliniak 
Dudek
Wilk
Aab (85 Kłusek)
Kaganek (74
Pękala)
Daszyk
Kycko
Raba
Surmiak (80 Bała)
Hass |
|
Motor:
Socha
Michota
Gieraga
Kursa 
Słotwiński
Kaczmarek (72 Jurisa )
Tymosiak
(61 Tadrowski )
Cholerzyński (79 Paluch)
Szysz (90 Kowalczyk)
Stachyra
Majkowski |
|
|
|
Sędziował:
M. Fudala (Brzesko) |
|
Widzów:
700 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze nie mają szczęścia do Motoru. Od kiedy w 2013 roku
awansowali do III ligi, mierzyli się z tym rywalem sześciokrotnie i
wszystkie te potyczki przegrali. Sobotniej porażki absolutnie mogli
uniknąć. Choć rozegrali dobre spotkanie, nie ustrzegli się prostych
błędów w pierwszym kwadransie, które ostatecznie
zadecydowały o losach meczu.
O tym, że gospodarze nie czują się pewnie w obronie, widzowie
przekonali się w 7. minucie. Najpierw kompletnie niepotrzebnym wyjściem
z bramki groźną sytuację sprokurował Andrzej Mikus, którego
w
obronie strzału Pawła Kaczmarka musiał wyręczyć Patryk Wilk. Chwilę
później jarosławski bramkarz nie miał tyle szczęścia - zbyt
krótko wybita po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Kamila
Cholerzyńskiego, a ten uderzył nie do obrony w same
„widły”. Pięć minut później było już
właściwie po
meczu. Kamil Stachyra skorzystał z okazji, jaką sprezentował mu
Bartłomiej Gliniak i podwyższył na 2:0.
Mimo fatalnego początku, trudno
powiedzieć, by JKS całkowicie oddał pole rywalom. Gospodarze
również mieli swoje okazje, lecz nie byli tak skuteczni.
Doskonałą szansę miał chociażby w 14. minucie Bartłomiej Raba, ale
futbolówkę po jego strzale wybił sprzed bramki Marcin
Michota.
Formę bramkarza Pawła Sochy sprawdził również chwilę
później Rafał Kycko, lecz golkiper Motoru nie dał się
zaskoczyć,
ekspediując piłkę na rzut rożny. Groźnie pod bramką gości było także w
31. minucie, kiedy to po akcji Raby z bliska spudłował Kamil Aab.
Wreszcie w 42. minucie gospodarze zdobyli kontaktowego gola. W polu
karnym znalazł się Rafał Surmiak, który zaskoczył Sochę
pięknym
uderzeniem w „okienko”.
Po zmianie stron jarosławianie nie rezygnowali i pojedynek, choć
toczony na grząskim boisku i przy stale hulającym wietrze, toczony był
w szybkim tempie. Motor, zmuszony momentami do defensywnej gry, szukał
okazji do kontr i w 64. minucie mógł po jednej z nich
podwyższyć
prowadzenie. Znakomitą interwencją popisał się jednak Wilk, zatrzymując
w polu karnym szarżującego Kamila Majkowskiego. JKS, którego
gra
podobnie jak przed tygodniem w Świdniku mogła się podobać, najlepszą
okazję do wyrównania miał w doliczonym czasie gry. Oko w oko
z
Sochą stanął wówczas rezerwowy Patryk Pękala, lecz jego
próba lobowania lubelskiego bramkarza spełzła na niczym.
Życie
Podkarpackie (22.03.2017)
Pozostałe
mecze:
| 18
marca |
|
|
| Soła Oświęcim |
- Garbarnia
Kraków |
1-1 |
| Resovia |
- Wierna
Małogoszcz |
1-0 |
| Karpaty Krosno |
- Podhale Nowy
Targ |
1-0 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Avia Świdnik |
1-0 |
| 19 marca |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Spartakus
Daleszyce |
3-0 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Podlasie Biała
Podlaska |
3-2 |
| Unia
Tarnów |
- Stal
Rzeszów |
2-0 |
25 marca 2017
(sobota) 1500

| KSZO
Ostrowiec Św. |
1-2 |
JKS
Jarosław |
| Czajkowski
39 |
(1-1) |
Kaganek
31
Surmiak 58 |
|
|
|
KSZO:
Wierzgacz
D. Cheba
(84 Bełczowski)
Łatkowski
Podstolak
Persona 
Dobkowski (70 Kapsa)
Mężyk
Mianowany (46 Gil )
Czajkowski
Tylec (70 Grunt)
Jamróz  |
|
JKS:
Mikus
Daszyk
Dudek   90
Wilk 
Aab
Kaganek
Kłusek
Kycko
Surmiak (86 Jeż)
Raba
Hass  |
|
|
|
Sędziował:
M. Czerwień (Siepraw) |
|
Widzów:
1.200 |
[relacja][ukryj
relację]
Futbol potrafi być nieobliczalny. Jarosławscy piłkarze,
którzy
do tej pory wiosną nie wygrali, przywieźli komplet punktów
ze
stadionu lidera III ligi! Paradoksalnie rozegrali słabsze spotkanie niż
w poprzednich kolejkach, najważniejsze jednak, że w Ostrowcu
Świętokrzyskim byli skuteczniejsi od rywali.
Początek sobotniego meczu
nie zapowiadał takiego scenariusza. Stroną przeważającą było KSZO,
goście natomiast mieli wyraźne problemy z dłuższym utrzymaniem się przy
piłce. Z przewagi gospodarzy niewiele jednak wynikało. W 31. minucie
jarosławianie wykorzystali natomiast niefrasobliwość miejscowej
defensywy i sensacyjnie objęli prowadzenie. Najpierw błąd przytrafił
się bramkarzowi Stanisławowi Wierzgaczowi, który wypuścił
piłkę
po jednym z dośrodkowań. Początkowo zagrożenie zażegnał Łatkowski,
wybijając piłkę, tę jednak ponownie zagrał w szesnastkę Surmiak, a
niepilnowany Kaganek głową skierował ją do siatki. Podrażniony lider
podkręcił tempo i wkrótce przed szansą na
wyrównanie
stanął Łukasz Jamróz, lecz przegrał pojedynek z Andrzejem
Mikusem. Lepiej ofensywa KSZO spisała się w 39. minucie. Szybką akcję
gospodarzy celnym strzałem z bliska wykończył Paweł Czajkowski.
Druga odsłona rozpoczęła się od ataków KSZO, ale to goście
po
upływie niespełna kwadransa znów wyszli na prowadzenie. Po
strzale z 16 metrów Rafała Kycki piłka trafiła w słupek, a z
dobitką najszybciej pospieszył Rafał Surmiak, z bliska pakując
futbolówkę do siatki. Gol dodał jarosławianom pewności
siebie, a
już 6 minut później JKS mógł, a właściwie
powinien był
pogrążyć rywali. Po faulu Łatkowskiego na Jakubie Kaganku arbiter
podyktował bowiem rzut karny, lecz najskuteczniejszy w tym sezonie w
jarosławskim zespole Bartłomiej Raba tym razem nie wykorzystał swojej
szansy. Od tego momentu trwał napór gospodarzy,
którzy
nie potrafili jednak zmusić defensywy JKS do kapitulacji. Najlepszą
okazję do wyrównania KSZO miało w 72. minucie, kiedy to
piłkę po
strzale Michała Grunta wybił sprzed bramki Patryk Wilk.
Życie
Podkarpackie (29.03.2017)
Pozostałe
mecze:
| 25
marca |
|
|
| Avia Świdnik |
- Karpaty Krosno |
2-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Unia
Tarnów |
1-0 |
| Stal
Rzeszów |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-1 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Resovia |
2-0 |
| Wierna Małogoszcz |
- Soła Oświęcim |
0-3 |
| Garbarnia
Kraków |
- Cosmos
Nowotaniec |
3-1 |
| 26 marca |
|
|
| Spartakus
Daleszyce |
- Motor Lublin |
1-2 |
1 kwietnia 2017
(sobota) 1600

| JKS
Jarosław |
0-0 |
Spartakus
Daleszyce |
|
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Mikus
Gliniak
Dudek
Wilk
Aab (69 Kłusek)
Kaganek
Daszyk
Kycko
Raba (77 Bała)
Surmiak (60 Pękala)
Hass (83 Kmak) |
|
Spartakus:
Palka
Papka
Gębura
Zdeb (77 Kaleta)
Kobryń
(45 Ostrowski )
Kidoń (60 Horna)
Jeziorski
Szmalec
Blicharski
Paprocki
Sot (68 Laskowski) |
|
|
|
Sędziował:
K. Iwanowicz (Lublin) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Po zaskakującym zwycięstwie jarosławian w Ostrowcu Świętokrzyskim nad
KSZO miejscowi kibice liczyli na łatwą przeprawę z broniącym się przed
spadkiem z ligi Spartakusem. Ogromnie się jednak pomylili. Podopieczni
trenera Mariusza Sawy byli wprawdzie stroną przeważającą, ale w żaden
sposób nie przekładało się to na efekt w postaci bramek.
Gospodarze grali ospale i niedokładnie, a skupiający się
głównie
na tym, by nie stracić gola, rywale skutecznie utrudniali im zadanie.
Kibice, których tym razem nie przybyło na stadion zbyt
wielu,
nie mieli powodów do zadowolenia. Na pierwszy celny strzał
musieli czekać do 25. minucie, kiedy to w środek bramki uderzył Rafał
Kycko. W pierwszej odsłonie JKS właściwie tylko raz był bliski
zaskoczenia Tomasza Palki. Przed tą szansą stanął w 41. minucie Paweł
Hass, ale najpierw został zablokowany przez obrońców, zaś z
dobitką poradził sobie golkiper gości. Daleszyczanie rzadko zapędzali
się z piłką pod bramkę Andrzeja Mikusa, który interweniować
musiał właściwie tylko po strzale Andrzeja Paprockiego.
Po przerwie sygnał do bardziej zdecydowanych ataków dał
Kycko,
trafiając w 52. minucie w poprzeczkę. Chwilę później w polu
karnym Spartakusa znalazł się Patryk Wilk, lecz jego groźny strzał
zablokował Bartosz Sot. Niepotrafiących znaleźć sposobu na zdobycie
bramki gospodarzy w 74. minucie omal nie wyręczył... Michał Jeziorski,
który we własnym polu karnym główkował tak
niefortunnie,
że tylko zwinności swojego golkipera przyjezdni zawdzięczają to, iż
futbolówka nie wylądowała w „oknie”.
W
końcówce spotkania jeden ze zniecierpliwionych
kibiców
zaoferował niemałą - wynoszącą dwa tysiące złotych - premię dla
strzelca zwycięskiej bramki dla gospodarzy. Pobudziło to miejscowych
piłkarzy, lecz żadnemu z nich nie udało się skierować piłki do siatki
(najbliższy tego był Patryk Pękala, którego uderzenie zza
szesnastki Palka sparował na rzut rożny). W efekcie nigdy się już
pewnie nie dowiedzą, czy nagroda istniała naprawdę, czy też był to
tylko... primaaprilisowy żart.
Życie
Podkarpackie (05.04.2017)
Pozostałe
mecze:
| 29
marca |
|
|
| Soła Oświęcim |
- Motor Lublin |
1-3 |
| 1 kwietnia |
|
|
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Karpaty Krosno |
1-3 |
| Motor Lublin |
- Garbarnia
Kraków |
2-0 |
| Soła Oświęcim |
- Podlasie Biała
Podlaska |
0-0 |
| Resovia |
- Stal
Rzeszów |
2-1 |
| Unia
Tarnów |
- Podhale Nowy
Targ |
1-1 |
| 2 kwietnia |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Wierna
Małogoszcz |
2-1 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
2-1 |
8 kwietnia 2017
(sobota) 1500

| Karpaty
Krosno |
0-0 |
JKS
Jarosław |
|
(0-0) |
|
|
|
|
Karpaty:
Stępień
Kantor 
Kołodziej
Dąbek
Krupa (81 Pawlak)
Buszta 
Skiba
Mordec
Stepankow (83 Pelc)
Kuliga
Cempa |
|
JKS:
Mikus
Kaganek
Gliniak
Dudek
Aab
Raba
Kłusek
Kycko
Surmiak (88 Jeż)
Pękala (70 Kmak)
Hass (83 Bała) |
|
|
|
Sędziował:
K. Adamski (Kielce) |
|
Widzów:
700 |
[relacja][ukryj
relację]
W Krośnie zmierzyły się ze sobą dwa zespoły, które w
poprzednich
dwóch kolejkach wywoziły komplety punktów ze
stadionu
aktualnego lidera III ligi - KSZO Ostrowiec. Kibice ostrzyli sobie zęby
na ciekawe i obfitujące w bramki widowisko. Niestety, musieli obejść
się smakiem. Obie drużyny starały się przede wszystkim gola nie
stracić. Szczególnie tyczyło się to jarosławian grających
bez
dwóch podstawowych zawodników: Bartosza Daszyka i
Patryka
Wilka, których z występu wyeliminowały kontuzje.
Mecz
wprawdzie
toczony był w dobrym tempie, ale brakowało w nim podbramkowych spięć.
Na takie trzeba było czekać aż do końcówki pierwszej połowy,
kiedy to gorąco zrobiło się pod obiema bramkami. Najpierw w 42. minucie
na listę strzelców nieoczekiwanie mógł wpisać się
Mateusz
Kantor, po tym jak jego dośrodkowanie spod linii bocznej wylądowało na
poprzeczce jarosławskiej bramki, zaskakując nieco wysuniętego Andrzeja
Mikusa. Goście z kolei mogli objąć prowadzenie w 45. minucie, kiedy to
bramkarz Karpat, Mariusz Stępień, interweniował za polem karnym głową
tak niefortunnie, że piłka trafiła po nogi Pawła Hassa, jednak ten,
uderzając z dystansu do pustej bramki, posłał futbolówkę
obok
niej.
Druga połowa wyglądała podobnie. Gra wciąż toczyła się
głównie w
środkowej strefie boiska, jednak między 60. a 65. minutą goście
wyraźnie zaczęli tracić głowy, wskutek czego pod jarosławską bramką
kilka razy zrobiło się naprawdę gorąco. Pierwszą okazję na otwarcie
wyniku po rajdzie Adriana Buszty, który w prosty
sposób
minął Kamila Aaba, miał w tym okresie Dawid Cempa, jednak uderzył
niecelnie. Ten sam piłkarz chwilę później ponownie znalazł
się w
dogodnej pozycji, uderzył zdecydowanie lepiej, ale Mikus stanął na
wysokości zadania, ekspediując futbolówkę na rzut rożny.
Wreszcie w 64. minucie niektórzy z miejscowych
kibiców
już widzieli piłkę w bramce, gdy Mateusz Kantor dograł z prawej strony
na 6. metr do Romana Stepankowa, a ten trącił piłkę, która
minęła słupek o centymetry. Jarosławianie wkrótce zebrali
się
„do kupy” i do końca nie pozwolili już rywalom na
tak
wiele. Sami próbowali skonstruować coś w ofensywie, jednak
bez
rezultatu.
Życie
Podkarpackie (12.04.2017)
Pozostałe
mecze:
| 8
kwietnia |
|
|
| Avia Świdnik |
- Unia
Tarnów |
0-0 |
| Podhale Nowy Targ |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-3 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Resovia |
0-1 |
| Stal
Rzeszów |
- Soła Oświęcim |
2-2 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Cosmos
Nowotaniec |
2-1 |
| Wierna Małogoszcz |
- Motor Lublin |
2-4 |
| Garbarnia
Kraków |
- Spartakus
Daleszyce |
3-0 |
15 kwietnia 2017
(sobota) 1220

| JKS
Jarosław |
0-2 |
Garbarnia
Kraków |
|
(0-0) |
Kłusek
82 (s)
Ogar 90+4 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Kaganek
Gliniak 
Dudek
Aab 
Raba
Kłusek
Kycko
Surmiak (75 Jeż)
Pękala (60 Kmak)
Hass |
|
Garbarnia:
Cabaj
Mistrzyk
Kujawa (46 Łukasik)
Kalemba
Borovicanin
Nieśmiałowski
(75 Kiebzak)
Masiuda (46 Pietras)
Kostrubała
Kitliński
Ogar
Górecki (10 Ciesielski) |
|
|
|
Sędziował:
S. Ubożak (Kielce) |
|
Widzów:
500 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze nie sprawili świątecznego prezentu swoim
sympatykom. W meczu z krakowską Garbarnią ponieśli porażkę,
która była już ich siódmym kolejnym spotkaniem na
własnym stadionie bez zwycięstwa. Goście, mimo że z powodu awarii
autokaru przybyli do Jarosławia spóźnieni, zagrali mocno
skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty i zasłużenie sięgnęli
po komplet punktów. Przez całe spotkanie byli stroną
przeważającą, choć aż do końcówki pierwszej połowy w żaden
sposób, nie licząc kilku stałych fragmentów gry,
nie potrafili przedostać się pod jarosławską bramkę.
Pierwszą dobrą okazję na otwarcie wyniku mieli w 40. minucie, gdy po
rajdzie Petara Borovicanina celnie, acz bez przekonania uderzył Damian
Nieśmiałowski. Chwilę później w pierwszej z kilku swoich
sytuacji znalazł się Tomasz Ogar, który z bliska posłał
piłkę tuż obok dalszego słupka. Gospodarze nie ograniczali się jedynie
do obrony, a tuż przed przerwą dwukrotnie przed szansą na przełamanie
swojego strzeleckiego impasu stanął Paweł Hass - najpierw uderzył z
woleja tuż obok bramki, zaś chwilę później, po ograniu na
szesnastym metrze Krystiana Kujawy, znalazł się oko w oko z Marcinem
Cabajem, lecz zwycięsko z tego pojedynku wyszedł doświadczony golkiper
Garbarni.
Po zmianie stron inicjatywa wciąż spoczywała w rękach przyjezdnych, ale
ich przewaga nie przekładała się na efekt bramkowy. Krakowianie często
strzelali na bramkę Andrzeja Mikusa, lecz czynili to w większości
przypadków niecelnie. Napór gości z minuty na
minutę był jednak coraz silniejszy, a defensywna taktyka jarosławian
przynosiła efekty jedynie do 82. minuty. Wówczas to po
dłuższej wymianie podań w polu karnym futbolówka trafiła pod
nogi Karola Kostrubały, ten dograł płasko na szósty metr, a
starający się wybić piłkę Kamil Kłusek trafił... idealnie pod porzeczkę
własnej bramki.
JKS ruszył odważniej do odrabiania strat, jednak
swojego dnia nie miał Paweł Hass, któremu w oddaniu
skutecznego strzały w 89. minucie przeszkodził Krzysztof Kalemba. W
ostatniej minucie doliczonego czasu gry daleki wykop Cabaja trafił do
pozostawionego bez opieki Szymona Kiebzaka, a ten precyzyjnym
dośrodkowaniem obsłużył Tomasza Ogara, który celną
główką przypieczętował zwycięstwo Garbarni.
Życie
Podkarpackie (19.04.2017)
Pozostałe
mecze:
| 15
kwietnia |
|
|
| Stal
Rzeszów |
- Cosmos
Nowotaniec |
3-0 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Wierna
Małogoszcz |
1-0 |
| Motor Lublin |
- Podlasie Biała
Podlaska |
3-1 |
| Soła Oświęcim |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
1-0 |
| Resovia |
- Podhale Nowy
Targ |
1-3 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Avia Świdnik |
4-2 |
| Unia
Tarnów |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-1 |
29 kwietnia 2017
(sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
4-1 |
Wierna
Małogoszcz |
Hass
33, 81
Gliniak 78
Pękala 90+2 |
(1-1) |
Rogula
16 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Gliniak
Dudek 
Wilk
Aab (73 Pękala)
Kaganek
Kłusek
Kycko
Raba
Surmiak (59 Kmak)
Hass (86 Jeż) |
|
Wierna:
Marzec
Wijas
M. Bała
Michał Kołodziejczyk
Foksa (83 Kraus)
Krzeszowski
(86 Borowski)
Czarnecki
Mularczyk
S. Trybek (82 Łebek)
Zawadzki
Rogula (86 Gągorowski) |
|
|
|
Sędziował:
S. Kozub (Brzesko) |
|
Widzów:
300 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianie w końcu ucieszyli swoich sympatyków, odnosząc
pierwsze od września zwycięstwo na własnym stadionie. Gospodarze byli
zespołem lepszym i zasłużenie sięgnęli po komplet punktów,
choć
prowadzenie udało im się uzyskać dopiero w ostatnim kwadransie meczu.
Wcześniej rywale agresywnym pressingiem skutecznie rozbijali większość
ich ataków, a w 16. minucie sensacyjnie objęli prowadzenie,
po
tym jak Paweł Rogula odebrał przed polem karnym piłkę Michałowi Dudkowi
i w sytuacji sam na sam pokonał Andrzeja Mikusa. Gospodarze
wyrównali niewiele ponad kwadrans później.
Bartłomiej
Raba obsłużył wówczas dokładnym dośrodkowaniem Pawła Hassa,
a
ten strzałem głową zdobył swoją pierwszą bramkę od października.
Jeszcze przed przerwą ten sam zawodnik znów stanął przed
szansą
na zdobycie gola, lecz z kilku metrów główkował
obok
słupka.
Po zmianie stron inicjatywa wciąż należała do jarosławian, jednak nie
potrafili oni znaleźć sposobu na skomasowaną obronę przyjezdnych. W 64.
minucie znów zrobiło się gorąco za sprawą Hassa,
którego
w ostatniej chwili zablokował Bartłomiej Wijas, zaś 10 minut
później kapitalną okazję zmarnował Daniel Kmak, pudłując z
kilku
metrów. Prowadzenie gospodarze objęli w dość nieoczekiwanych
okolicznościach. Bartłomiej Gliniak posłał dalekie dośrodkowanie spod
linii bocznej boiska, lecz uczynił to w taki sposób, że
futbolówka wpadła golkiperowi Wiernej za
„kołnierz”.
Po zdobytej bramce miejscowym piłkarzom grało się już znacznie łatwiej,
czego efektem były kolejne gole. W 81. minucie po akcji Jakuba Kaganka
mocnym strzałem z 12 metrów rezultat podwyższył Paweł Hass,
zaś
w doliczonym czasie gry kolejne dogranie „Kagana”
wykorzystał Patryk Pękala, po którego strzale piłka, nim
wpadła
do siatki, odbiła się jeszcze od słupka. Doskonałą okazję na kolejne
trafienie miał w międzyczasie również Bartłomiej Gliniak,
jednak
znakomitym refleksem popisał się Marzec, broniąc strzał kapitana JKS z
kilku metrów.
Życie
Podkarpackie (02.05.2017)
Pozostałe
mecze:
| 22
kwietnia |
|
|
| Karpaty Krosno |
- Unia
Tarnów |
3-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-1 |
| Avia Świdnik |
- Resovia |
1-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Soła Oświęcim |
0-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Cosmos
Nowotaniec |
2-1 |
| Stal
Rzeszów |
- Motor Lublin |
0-2 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Spartakus
Daleszyce |
1-4 |
| 28 kwietnia |
|
|
Motor Lublin
|
- MKS
Trzebinia-Siersza |
5-1 |
| 29 kwietnia |
|
|
| Spartakus
Daleszyce |
- Stal
Rzeszów |
1-2 |
| Soła Oświęcim |
- Avia Świdnik |
2-0 |
| Resovia |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-1 |
| 30 kwietnia |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Podhale Nowy
Targ |
0-2 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Karpaty Krosno |
1-1 |

| Unia
Tarnów |
2-2 |
JKS
Jarosław |
Popiela
19
Drozdowicz 69 |
(1-1) |
Kmak
44
Wilk 90+5 |
|
|
|
Unia:
Banek
Jamróg
Więcek
Witek
Węgrzyn
Sojda (58 Tyl)
Hebda (85 Zawrzykraj)
Wrzosek
Popiela 49
Biały
Lubera (58 Drozdowicz) |
|
JKS:
Mikus
Kaganek
Gliniak
Wilk
Raba
Kmak (74 Surmiak)
Kłusek
Jeż (60 Świech)
Kycko
Pękala (66 Aab)
Hass |
|
|
|
Sędziował:
M. Kowalski (Kielce) |
|
Widzów:
200 |
[relacja][ukryj
relację]
W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali jarosławianie, w
których szeregach pierwszy raz od pierwszej minuty zagrali
Beniamin Jeż i Daniel Kmak. Ten drugi wpisał się nawet na listę
strzelców. W 44. minucie wykorzystał dalekie zagranie
Patryka Wilka i uderzeniem z woleja - mimo że niezbyt czystym
- zaskoczył bramkarza Unii Bartłomieja Banka. Wcześniej
- w 19. minucie - to jednak Unia objęła
prowadzenie. Łukasz Popiela otrzymał prostopadłe podanie między
dwóch środkowych obrońców i uderzył z 20
metrów, a piłka po odbiciu się od poprzeczki wylądowała w
siatce.
Druga połowa rozpoczęła się od małego zgrzytu. Kamil Kłusek sfaulował
Łukasza Popielę, a ten sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość i kopnął
naszego pomocnika. Nie umknęło to uwadze arbitra, który
wyrzucił gracza Unii z boiska. Paradoksalnie od tego momentu gospodarze
zaczęli spisywać się lepiej, goście zaś chyba zbyt szybko uwierzyli, że
mecz wygra się sam. Za takie podejście zostali skarceni w 69. minucie,
kiedy to Piotr Drozdowicz przyjął przed polem karnym dalekie podanie od
Artura Hebdy i przy biernej postawie obrońców uderzył
precyzyjnie w długi róg.
Jarosławianie ruszyli do odrabiania strat, lecz mimo kilku okazji wynik
nie ulegał zmianie. JKS dopiął celu dopiero w ostatniej doliczonej
minucie. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował wówczas
powracający po kontuzji Marcin Świech, a w zamieszaniu
futbolówka ugrzęzła pod nogami Patryka Wilka,
który bez namysłu posłał ją do bramki.
Pozostałe
mecze:
| 3
maja |
|
|
| Karpaty Krosno |
- Resovia |
0-2 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Soła Oświęcim |
1-2 |
| Avia Świdnik |
- Cosmos
Nowotaniec |
1-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Motor Lublin |
0-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Spartakus
Daleszyce |
4-1 |
| Stal
Rzeszów |
- Garbarnia
Kraków |
1-2 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Wierna
Małogoszcz |
5-3 |
6 maja 2017 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
2-1 |
Podlasie
Biała Podl. |
Raba
22 (k)
Aab 90+5 |
(1-1) |
Krykun
28 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Gliniak
Dudek 
Wilk   90
Raba
Kaganek
Kłusek
Kycko (75 Jeż)
Pękala (53 Aab)
Kmak (59 Surmiak)
Hass |
|
Podlasie:
Wiśniewski
Radziszewski
Łakomy   70
Leśniak
Zabielski
Jakubowski
(83 Wiraszka)
Grajek (87
Goździołko)
Nieścieruk 
Syryjczyk (90 Hołownia)
Krykun
Sawtyru (71 Andrzejuk) |
|
|
|
Sędziował:
K. Kolak (Nowy Sącz) |
|
Widzów:
200 |
[relacja][ukryj
relację]
Brak konkretnej stawki - wszak piłkarzom JKS raczej nie grozi już w tym
sezonie spadek, a tym bardziej walka o awans - zdaje się powodować, że
w ostatnim czasie na mecze jarosławskiej drużyny przychodzi znacznie
mniej widzów niż zwykle. Ci, którzy w sobotnie
popołudnie
wybrali się na stadion przy ul. Bandurskiego, nie mogli jednak narzekać
na brak emocji.
Spotkanie z bialskim Podlasiem trzymało w napięciu do
ostatnich sekund. Po pierwszej połowie niewiele wskazywało na tak
nerwową końcówkę. Oba zespoły stworzyły kilka bramkowych
okazji,
z których wykorzystały po jednej. Pierwsi gola zdobyli w 22.
minucie gospodarze - rzut karny podyktowany za faul Jakuba Syryjczyka
na Patryku Pękale wykorzystał Bartłomiej Raba. Popularny
„Loczek” wyraźnie upodobał sobie Podlasie, gdyż
było to
jego czwarte trafienie w szóstym meczu przeciwko temu
rywalowi.
Goście odpowiedzieli 6 minut później ładnym rajdem Ukraińca
Siergieja Krykuna, który najpierw w prosty sposób
ograł
Michała Dudka, a następnie, nie dając się zatrzymać goniącemu go
Patrykowi Wilkowi, posłał piłkę do siatki obok interweniującego
Andrzeja Mikusa.
Po przerwie walczący o utrzymanie w lidze bialanie uzyskali lekką
przewagę i śmiało mogli pokusić się o drugą bramkę. W 61. minucie przed
wyśmienitą szansą stanął Łukasz Sawtyruk, lecz Mikus doskonałą
interwencją na przedpolu zażegnał niebezpieczeństwo. Od 70. minuty,
kiedy to po czerwonej kartce Mateusza Łakomego Podlasie grało w
dziesiątkę, jarosławianie zamknęli gości na ich połowie, lecz nie
potrafili swej przewagi udokumentować. Rywale w 90. minucie
przeprowadzili za to kontrę, po której śmiało mogli objąć
prowadzenie, lecz Tomasz Andrzejuk posłał piłkę ponad bramką.
Chwilę
później los Łakomego podzielił Patryk Wilk i siły się
wyrównały. Prowadzący zawody arbiter, nie zwracając uwagi na
protesty przyjezdnych, przedłużył spotkanie o 5 minut i właśnie w
ostatniej z nich jarosławianie zdobyli decydującego gola. Jej autorem
okazał się Kamil Aab, który w zamieszaniu w polu karnym
wykorzystał moment niezdecydowania obrońców i strzałem głową
pogrążył zrozpaczonych gości.
Życie
Podkarpackie (10.05.2017)
Pozostałe
mecze:
| 6
maja |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Stal
Rzeszów |
0-3 |
| Garbarnia
Kraków |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
1-0 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Podhale Nowy
Targ |
3-1 |
| Soła Oświęcim |
- Karpaty Krosno |
1-1 |
| 7 maja |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
0-1 |
| Motor Lublin |
- Avia Świdnik |
2-0 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Unia
Tarnów |
3-1 |
14 maja 2017
(niedziela) 1700

| Orlęta
Radzyń Podl. |
3-1 |
JKS
Jarosław |
Olszak
58 (k)
Kot 59
Puton 73 |
(0-1) |
Świech
45 |
|
|
|
Orlęta:
Stężała
Wrzesiński
Stolarczyk
Zarzecki
Szymala
(90 Konaszewski)
Gęborys (66 Iwańczuk)
Borysiuk 
Kot
Puton (88 Rycaj)
Zmorzyński
Olszak (69 Kalita) |
|
JKS:
Mikus
Gliniak 
Dudek 
Świech
Aab 
Kaganek (74 Pękala)
Kłusek (46 Bała)
Jeż (68 Raba)
Kycko 
Surmiak
Kmak (46 Hass) |
|
|
|
Sędziowała:
D. Gawęcki (Kielce) |
|
Widzów:
600 |
[relacja][ukryj
relację]
Piłkarzom JKS Jarosław nie udało się kontynuować udanej serii
spotkań bez porażki. W Radzyniu Podlaskim ulegli oni miejscowym
Orlętom, co stało się już pewnego rodzaju tradycją - jarosławianie
przegrali w położonym na północy Lubelszczyzny mieście już
po raz czwarty z rzędu. Potknięcie nie wpłynęło jednak na pozycję
drużyny w III-ligowej tabeli, podopieczni trenera Mariusza Sawy wciąż
plasują się na wysokim, siódmym miejscu.
Szkoleniowiec jarosławskiego zespołu, chcąc dać odpocząć kilku
podstawowym graczom przed środowym pojedynkiem z Wólczanką w
finale Pucharu Polski na szczeblu okręgu, przetasował nieco skład. Na
ławce usiedli m.in. Paweł Hass, Bartłomiej Raba i Patryk Wilk. Mimo
zmian JKS kontrolował boiskowe wydarzenia w pierwszej połowie. Lekką
przewagę posiadali wprawdzie gospodarze, lecz jedyne zagrożenie pod
bramką Andrzeja Mikusa stwarzali przy stałych fragmentach gry. Blisko
zaskoczenia jarosławskiego bramkarza Orlęta były w 29. minucie, kiedy
to uderzenie Patryka Szymali o centymetry minęło spojenie słupka z
poprzeczką. Goście wyczekali na swoją okazję i tuż przed przerwą objęli
prowadzenie. Z dośrodkowania Rafała Kycki skorzystał wówczas
wracający do gry po kontuzji Marcin Świech i płaskim strzałem umieścił
piłkę w bramce.
Stracony gol podziałał mobilizująco na radzynian, którzy
kwadrans po rozpoczęciu gry w drugiej połowie szybko
odwrócili losy rywalizacji. Najpierw po przypadkowym
zagraniu ręką Świecha arbiter podyktował rzut karny, wykorzystany przez
Mateusza Olszaka, zaś chwilę później po składnej akcji
Piotra Zmorzyńskiego i Krystiana Putona mocnym strzałem pod poprzeczkę
Mikusa pokonał Arkadiusz Kot. JKS mógł wyrównać w
72. minucie, kiedy to po błędzie obrońcy w dogodnej sytuacji znalazł
się wprowadzony z ławki Hass, ale jego anemiczny strzał przeszedł obok
słupka.
Niewykorzystana okazja zemściła się po niespełna minucie.
Dogranie Zmorzyńskiego wykorzystał Puton, z bliska pakując
futbolówkę do siatki i pozbawiając przyjezdnych złudzeń.
Jarosławianie próbowali jeszcze zmniejszyć straty, lecz
ambitni i zdeterminowani gospodarze do końca nie pozwolili im już na
przeprowadzenie żadnej groźniejszej akcji.
Życie
Podkarpackie (17.05.2017)
Pozostałe
mecze:
| 13
maja |
|
|
| Karpaty Krosno |
- Cosmos
Nowotaniec |
2-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Motor Lublin |
2-2 |
| Avia Świdnik |
- Spartakus
Daleszyce |
1-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Garbarnia
Kraków |
1-5 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Wierna
Małogoszcz |
3-0 |
| Stal
Rzeszów |
- Podlasie Biała
Podlaska |
3-0 |
| 14 maja |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Resovia |
4-2 |
20 maja 2017
(sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
0-5 |
Stal
Rzeszów |
|
(0-5) |
Prędota
6
Szeliga 16
Brocki 17, 41
Reiman 42 |
|
|
|
JKS:
Borowiec
Gliniak
Dudek
Wilk 
Aab 
Kaganek (46 Świech )
Kłusek
Kycko (64 Jeż)
Raba (60 Kmak)
Surmiak (46 Pękala)
Hass |
|
Stal:
Wasiluk
Skała
Drelich (66 Zięba)
Kursa
Kordas
Gil (54 Bożek)
Szeliga
Reiman
Lisańczuk (60 Giel)
Brocki (73 Kwycz)
Prędota |
|
|
|
Sędziował:
M. Górka (Tarnów) |
|
Widzów:
800 |
[relacja][ukryj
relację]
Prawdziwą huśtawkę nastrojów zafundowali w minionym tygodniu
swoim kibicom piłkarze JKS. W środę wygrali finałowy mecz o Puchar
Polski na szczeblu okręgu, zaś w sobotę doznali prawdziwej klęski,
podejmując na własnym stadionie Stal Rzeszów. Końcowy
rezultat
to jednak efekt nie tylko słabej postawy gospodarzy, ale
również, a może przede wszystkim, fantastycznej gry
rzeszowian,
którzy w pierwszych 45 minutach zagrali wręcz koncertowo.
Podopieczni ukraińskiego trenera Bogdana Bławackiego zaprezentowali
wszystkie swoje najlepsze atuty, wykorzystując niemal każdą okazję do
pokonania niedoświadczonego bramkarza JKS, Michała Borowca. Na jego
konto należy zapisać pierwszego gola zdobytego przez Piotra Prędotę,
którego strzał głową Borowiec przepuścił między nogami.
Niewiele
miał za to do powiedzenia przy trafieniach Sławomira Szeligi (uderzył
płasko przy słupku z 25 metrów) i Sebastiana Brockiego,
który przy biernej postawie obrońców miał
wystarczająco
dużo czasu, by w polu karnym przełożyć sobie futbolówkę na
prawą
nogę i przymierzyć w „długi” róg.
Jeśli przy wyniku 0:3 gospodarze mieli jeszcze jakiekolwiek nadzieje na
nawiązanie walki w tym meczu, to zostały one brutalnie rozwiane w
końcówce pierwszej połowy. Stalowcy postanowili chyba
wówczas przeprowadzić konkurs na najefektowniejszą bramkę,
gdyż
dwa ostatnie gole były wyjątkowo przedniej urody. W 41. minucie po
centrze Reimana z woleja uderzył Brocki, a piłka, nim wpadła do siatki,
odbiła się jeszcze od słupka. Jeszcze piękniejsze było trafienie
doskonale usposobionego Reimana, który w 42. minucie huknął
z
ponad 20 metrów w samo „okno”
jarosławskiej bramki.
Po pauzie zadowoleni z wysokiego prowadzenia goście nie forsowali
tempa, wciąż mając jednak mecz pod absolutną kontrolą. W 88. minucie
mogli jeszcze podwyższyć rezultat, lecz strzał Szeligi oraz dobitkę
Prędoty skutecznie obronił Borowiec. Bezradni gospodarze praktycznie
jedyną okazję na zdobycie honorowego gola mieli w 90. minucie, kiedy to
Paweł Hass, dostrzegając wysuniętego z bramki Adama Wasiluka,
próbował go przelobować, lecz posłał piłkę centymetry nad
poprzeczką.
Życie
Podkarpackie (24.05.2017)
Pozostałe
mecze:
| 17
maja |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Garbarnia
Kraków |
0-1 |
| 20 maja |
|
|
| Podlasie Biała
Podlaska |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
0-4 |
| Wierna Małogoszcz |
- Podhale Nowy
Targ |
1-3 |
| Garbarnia
Kraków |
- Avia Świdnik |
3-1 |
| Motor Lublin |
- Karpaty Krosno |
3-1 |
| Soła Oświęcim |
- Unia
Tarnów |
2-1 |
| Resovia |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
0-0 |
| 21 maja |
|
|
| Spartakus
Daleszyce |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-1 |
27 maja 2017
(sobota) 1700

| Resovia |
2-1 |
JKS
Jarosław |
Dziedzic
22
Pałys-Rydzik 73 |
(1-1) |
Aab
30 |
|
|
|
Resovia:
Pietryka
Domoń
Żmuda   82
Świst
Staszczak 
Frankiewicz 
Wiejak (61
Ogrodnik)
Pałys-Rydzik
Barszczak (51 Janur )
Dziedzic (61 Buczek )
Kmiotek (79 Bieniasz) |
|
JKS:
Mikus
Gliniak (77 Raba )
Dudek
Świech
Aab 
Bała (55 Kaganek )
Kłusek
Kycko 
Surmiak
Pękala
Kmak (77 Hass) |
|
|
|
Sędziował:
T. Mroczek (Mielec) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Po kompromitującej porażce przed tygodniem ze Stalą Rzeszów
(0:5) piłkarze JKS zmierzyli się w stolicy Podkarpacia z Resovią.
Niestety, „Pasiaki” znów okazały się
lepsze od jarosławskiej drużyny, wygrywając z ekipą znad Sanu
siódmy raz z rzędu.
Tym razem jednak podopieczni trenera
Mariusza Sawy, który dał odpocząć kilku podstawowym graczom,
zaprezentowali się zdecydowanie lepiej niż w ostatnich dwóch
ligowych pojedynkach, lecz zabrakło im przysłowiowego łutu szczęścia. O
pechu może mówić przede wszystkim bramkarz gości, Andrzej
Mikus. W 73. minucie meczu, gdy mocny strzał na jarosławską bramkę
oddał Dawid Pałys-Rydzik, futbolówka odbiła się najpierw od
słupka, a następnie... od pleców stojącego przed bramką
golkipera i wpadła do siatki. Resovia uzyskała w ten sposób
prowadzenie, którego nie oddała już do ostatniego gwizdka,
choć od 82. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce Przemysława
Żmudy.
Przy odrobinie szczęścia to JKS mógł wcześniej objąć
prowadzenie. Wprawdzie to gospodarze pierwsi zdobyli gola w 22.
minucie, gdy w podbramkowym zamieszaniu przytomnie znalazł się
Sebastian Dziedzic, notabene mający za sobą roczny
„staż” w zespole z Jarosławia, ale zaledwie 8 minut
później goście wyprowadzili podręcznikowy kontratak, po
którym doświadczonego Marcina Pietrykę zaskoczył Kamil Aab,
doprowadzając do wyrównania.
Później przez długie
minuty przyjezdni toczyli wyrównany pojedynek, a od 69.
minuty powinni byli grać w przewadze. Wychodzącego na czystą pozycję
Patryka Pękalę przed polem karnym sfaulował wówczas Jakub
Janur, ale słabo prowadzący te zawody arbiter pokazał zawodnikowi
Resovii tylko żółtą kartkę. Z podyktowanego rzutu wolnego
Rafał Surmiak trafił w poprzeczkę. Zemściło się to we wspomnianej już
73. minucie. W samej końcówce jarosławianie mogli jeszcze
uratować remis, lecz po strzale Marcina Świecha piłkę sprzed linii
bramkowej wybił jeden z obrońców.
Życie
Podkarpackie (31.05.2017)
Pozostałe
mecze:
| 26
maja |
|
|
| Avia Świdnik |
- Wierna
Małogoszcz |
2-3 |
| 27 maja |
|
|
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Soła Oświęcim |
1-1 |
| Unia
Tarnów |
- Cosmos
Nowotaniec |
0-0 |
| Karpaty Krosno |
- Spartakus
Daleszyce |
1-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Garbarnia
Kraków |
2-0 |
| Podhale Nowy Targ |
- Podlasie Biała
Podlaska |
4-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Stal
Rzeszów |
0-3 |
3 czerwca 2017 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
1-2 |
MKS
Trzebinia-Siersza |
| Kmak
10 |
(1-0) |
Gawęcki
49
Mizia 86 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Kaganek
Dudek (81 Ozimek)
Wilk
Świech
Pękala (67 Bała)
Kłusek 
Kycko (73 Sobolewski)
Raba
Surmiak (56 Hass )
Kmak |
|
MKS:
Szymala
Stokłosa
Kalinowski 
Ochman
Jagła (89 Górka )
Sanok (89 Kurek)
Gawęcki 
Majcherczyk 
Pająk (56
Mizia,
90 Martyniak)
Kowalik
Stanek |
|
|
|
Sędziował:
A. Szelc (Krosno) |
|
Widzów:
200 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze zgubili w końcówce sezonu formę, a
porażka z drużyną z Trzebini była już ich czwartą z rzędu. Wprawdzie
nie mają one wpływu na losy drużyny, która zapewniła sobie
spokojne utrzymanie na kolejny sezon, ale są niepokojącym sygnałem
przed zbliżającym się wojewódzkim finałem Pucharu Polski ze
Stalą Rzeszów, do którego JKS awansował,
wygrywając w ubiegłym tygodniu z Sokołem Nisko (3:1).
Pierwsza połowa sobotniego meczu nie zapowiadała jednak negatywnego
scenariusza. Jarosławianie, chcący się zrehabilitować za ostatnie
niepowodzenia, od początku ruszyli do zdecydowanego natarcia i szybko,
bo już po 10 minutach objęli prowadzenie. A mogli nawet wcześniej, gdy
po prostopadłym zagraniu Rafała Kycki oko w oko z bramkarzem Trzebini
stanął Bartłomiej Raba, lecz zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Kacper
Szymala. Kolejna ofensywna akcja gospodarzy przyniosła jednak skutek w
postaci gola. Kamil Kłusek uruchomił prostopadłym podaniem Patryka
Pękalę, a ten wyłożył futbolówkę Danielowi Kmakowi,
który strzałem z pierwszej piłki otworzył wynik. Przez
kolejne minuty gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg meczu, ale
nie przełożyło się to na kolejne trafienia. Mało za to brakowało, by to
MKS zdobył gola, gdy w 32. minucie Andrzej Mikus wygrał pojedynek z
Mateuszem Stankiem.
Po zmianie stron zobaczyliśmy już zupełnie inny JKS. Miejscowi
sprawiali wrażenie, jakby kompletnie zapomnieli co mają grać, natomiast
ambitni goście z miejsca ruszyli do ataku. Efekt przyszedł już w 49.
minucie, gdy po sprytnym podaniu Stanka do remisu doprowadził Dariusz
Gawęcki. Zdobyta bramka dodała przyjezdnym wiary w możliwości
wywiezienia z Jarosławia punktów, które
przybliżyłyby zespół do utrzymania w lidze. W 64. minucie
doskonałą okazję na zdobycie drugiego gola miał Stanek, ale przegrał
pojedynek z Mikusem. Ten sam zawodnik uderzał groźnie w 73. minucie,
lecz przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką. Starania gości
przyniosły skutek w 86. minucie, gdy rezerwowy Marek Mizia uciekł
miejscowym obrońcom i precyzyjnym strzałem w długi róg
ustalił wynik meczu.
Życie
Podkarpackie (07.06.2017)
Pozostałe
mecze:
| 31
maja |
|
|
| Garbarnia
Kraków |
- Podlasie Biała
Podlaska |
2-2 |
| 3 czerwca |
|
|
| Stal
Rzeszów |
- Podhale Nowy
Targ |
3-0 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Avia Świdnik |
0-0 |
| Wierna Małogoszcz |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
0-0 |
| Garbarnia
Kraków |
- Karpaty Krosno |
2-0 |
| Motor Lublin |
- Unia
Tarnów |
3-0 |
| Soła Oświęcim |
- Resovia |
0-1 |
| 4 czerwca |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
0-3 |
11 czerwca 2017
(niedziela) 1700

| Soła
Oświęcim |
3-2 |
JKS
Jarosław |
Wawoczny
9, 90 (k)
Gleń 68 |
(1-1) |
Kycko
10
Hass 83 |
|
|
|
Soła:
Gargasz
Kasolik
Wadas
Drzymont
Jamróz 
Gleń
Wawoczny
Szewczyk (83
Janik)
Czapla (90 Turczyński)
Hałgas 
Knapik
(62 Stankiewicz ) |
|
JKS:
Mikus
Gliniak 
Wilk 89
Świech
Aab (70 Kaganek)
Bała (62
Hass )
Kłusek
Kycko
Surmiak
Raba
Kmak  |
|
|
|
Sędziował:
R. Wąsik (Lublin) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze wciąż nie mogą przerwać serii ligowych porażek. W
niedzielne popołudnie polegli w Oświęcimiu, notując piąty kolejny mecz
bez zdobyczy punktowej. Marnym pocieszeniem były pomeczowe opinie
miejscowych dziennikarzy i obserwatorów, którzy
chwalili naszą jedenastkę za ofensywną grę. Dwa klasyczne piłkarskie
grzechy - nieskuteczność pod bramką przeciwnika i błędy w defensywie -
rozwiały marzenia o korzystnym wyniku.
Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla gospodarzy, którzy z
miejsca ruszyli do ataku i już w 9. minucie cieszyli się z prowadzenia.
Z biernej postawy jarosławskich obrońców, którzy
przez dłuższą chwilę nie potrafili wybić piłki z własnego pola karnego,
skorzystał Mateusz Wawoczny, który płaskim strzałem otworzył
wynik. Odpowiedź gości była natychmiastowa, a swoimi technicznymi
umiejętnościami popisał się najlepszy w jarosławskim zespole Rafał
Kycko, który zaskoczył bramkarza Soły... bezpośrednio z
rzutu rożnego(!). Wyrównująca bramka dodała przyjezdnym
pewności siebie, lecz mimo kilku składnych akcji nie zmusili już oni w
pierwszych połowie golkipera rywali do większego wysiłku.
Na początku drugiej odsłony jarosławianie mocniej podkręcili tempo i
gdyby nie indolencja strzelecka, to w ciągu niespełna 20 minut
rozstrzygnęliby losy spotkania na swoją korzyść. Dwie doskonałe okazje
bramkowe miał w tym okresie Daniel Kmak, ale w 48. minucie,
wyprowadzając obiecująco zapowiadającą się kontrę, źle zagrał do Kycki,
zaś 2 minuty później koszmarnie przestrzelił z 10 m.
Najlepszą szansę na zdobycie drugiego gola JKS miał jednak w 63.
minucie, gdy po faulu Dawida Wadasa na Bartłomieju Rabie arbiter
podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na
„wapnie” podszedł sam poszkodowany,
który przegrał pojedynek z Dawidem Gargaszem.
Te
niewykorzystane sytuacje zemściły się w 68. minucie, kiedy to po
wymianie podań z Wawocznym w pole karne wpadł Mateusz Gleń i
precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Mikusa.
Jarosławianie rzucili się do odrabiania strat i w 83. minucie po akcji
z Bartłomiejem Gliniakiem do remisu doprowadził Paweł Hass. Ostatnie
słowo należało jednak do miejscowych, którzy takiej okazji,
jak rzut karny, nie zmarnowali. Jedenastkę, podyktowaną za faul Patryka
Wilka na wychodzącym na czystą pozycję Mateuszu Stankiewiczu, pewnie
wykorzystał Wawoczny.
Życie
Podkarpackie (14.06.2017)
Pozostałe
mecze:
| 7
czerwca |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Spartakus
Daleszyce |
3-1 |
| Avia Świdnik |
- Stal
Rzeszów |
0-4 |
| 11 czerwca |
|
|
| Resovia |
- Cosmos
Nowotaniec |
3-1 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Motor Lublin |
4-1 |
| Karpaty Krosno |
- Wierna
Małogoszcz |
1-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Podlasie Biała
Podlaska |
2-0 |
| Podhale Nowy Targ |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
2-1 |
17 czerwca 2017
(sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
4-1 |
Podhale
Nowy Targ |
Kłusek
45+3
Aab 67
Kmak 75, 80 |
(1-0) |
Potoniec
90+2 |
|
|
|
JKS:
Mikus
Gliniak
Dudek
Świech   83
Aab
Kaganek
Kłusek
Kycko
Raba (83 Ozimek)
Bała (79 Szakiel)
Kmak |
|
Podhale:
Gorzelański
Bedronka 
Mikołajczyk 
Zając
Drobnak (46 Silczuk)
Czubin (46 Duda)
Ligienza
Świerzbiński
Jaworski
Nawrot (85
Głowa)
Potoniec |
|
|
|
Sędziował:
M. Fudala (Brzesko) |
|
Widzów:
170 |
[relacja][ukryj
relację]
Z powodu kiepskiej aury oraz fatalnych w minionych tygodniach
wyników drużyny na ostatni w sezonie mecz w Jarosławiu
przybyło niewielu widzów. Ci, którzy pojawili się
na trybunach stadionu przy ul. Bandurskiego, nie mieli jednak
powodów do narzekań. Obie drużyny stoczyły żywy i otwarty
pojedynek, w którym efektowne zwycięstwo -
pierwsze od ponad miesiąca - odnieśli gospodarze.
Początkowe
minuty nie zapowiadały jednak tak wysokiego triumfu gospodarzy. To
Podhale ruszyło do zdecydowanych ataków, spychając grający
bez kilku podstawowych zawodników JKS do defensywy. Już w 6.
minucie okazję do otwarcia wyniku miał Taras Jaworski, który
z
rzutu wolnego trafił w słupek.
Po tym początkowym naporze przyjezdnych
gra się wyrównała i z minuty na minutę nabierała coraz
większych rumieńców. Dwukrotnie (w 35. i 45. min) bliski
zdobycia swojego premierowego gola na III-ligowych boiskach był
niespełna 17-letni Kamil Bała, ale w obu przypadkach minimalnie
przestrzelił. Piękną akcję gospodarze przeprowadzili również
w 30. minucie, gdy po dośrodkowaniu Bartłomieja Gliniaka do siatki
trafił
Bartłomiej Raba, lecz arbiter odgwizdał spalonego. Goście za to
„obijali” słupki bramki strzeżonej przez Andrzeja
Mikusa. Dwukrotnie uczynił tak Daniel Mikołajczyk - raz z
„pomocą” parującego futbolówkę
bramkarza. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się
bezbramkowym
remisem, gola zdobyli gospodarze. W podbramkowym zamieszaniu Daniel
Kmak trafił w stojącego przed bramką obrońcę, ale dobitka Kamila Kłuska
znalazła już drogę do siatki.
Po przerwie Podhale znów
śmiało zaatakowało, lecz jarosławianie byli niemal bezbłędni w
defensywie i wyprowadzali kontry, które tego dnia były w ich
wykonaniu zabójcze. Przy wszystkich golach, jakie JKS zdobył
w drugiej połowie, palce maczał Daniel Kmak. W 67. minucie asystował
przy
trafieniu Kamila Aaba, a następnie sam wykańczał akcje
kolegów. Goście do końca walczyli o honorową bramkę.
Wydawało się, że zdobędą ją w 84. minucie, gdy po faulu Marcina Świecha
nowotarżanie otrzymali rzut karny, jednak jedenastkę egzekwowaną przez
Jaworskiego obronił Mikus. Przyjezdni dopięli swego dopiero w
doliczonym czasie gry za sprawą Jarosława Potońca, który
wykorzystał podanie Bartłomieja Głowy.
Życie
Podkarpackie (21.06.2017)
Pozostałe
mecze:
| 17
czerwca |
|
|
| Resovia |
- Motor Lublin |
1-3 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Avia Świdnik |
2-1 |
| Stal
Rzeszów |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
3-0 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Karpaty Krosno |
1-3 |
| Garbarnia
Kraków |
- Unia
Tarnów |
2-0 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
5-2 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Soła Oświęcim |
2-3 |
|
|
m |
pkt |
bz-bs |
z-r-p |
| 1. |
Garbarnia
Kraków |
32 |
68 |
55-29 |
21-5-6 |
| 2. |
Motor
Lublin |
32 |
65 |
62-29 |
20-5-7 |
| 3. |
Stal
Rzeszów |
32 |
64 |
70-32 |
20-4-8 |
| 4. |
KSZO
Ostrowiec Świętokrzyski |
32 |
61 |
48-35 |
18-7-7 |
| 5. |
Resovia |
32 |
56 |
50-39 |
16-8-8 |
| 6. |
Soła
Oświęcim |
32 |
54 |
58-44 |
15-9-8 |
| 7. |
Karpaty
Krosno |
32 |
43 |
37-42 |
11-10-11 |
| 8. |
Podhale
Nowy Targ |
32 |
43 |
47-51 |
13-4-15 |
| 9. |
JKS
Jarosław |
32 |
42 |
46-45 |
11-9-12 |
| 10. |
Orlęta
Radzyń Podlaski |
32 |
41 |
53-58 |
11-8-13 |
| 11. |
Unia
Tarnów |
32 |
40 |
39-44 |
10-10-12 |
| 12. |
MKS
Trzebinia-Siersza (b) |
32 |
38 |
51-54 |
12-2-18 |
| 13. |
Avia
Świdnik |
32 |
36 |
36-50 |
9-9-14 |
| 14. |
Spartakus
Daleszyce |
32 |
33 |
38-58 |
8-9-15 |
| 15. |
Podlasie
Biała Podlaska (b) |
32 |
32 |
34-49 |
8-8-16 |
| 16. |
Cosmos
Nowotaniec (b) |
32 |
25 |
30-53 |
6-7-19 |
| 17. |
Wierna
Małogoszcz (b) |
32 |
16 |
32-74 |
4-4-24 |
| - |
Wisła
II Kraków |
- |
- |
- |
- |
|