2016/17
-
runda jesienna
III LIGA
(grupa
IV)
Górny
rząd od lewej:
Bartłomiej Kud (dyrektor sportowy), Karol Wróbel, Paweł
Hass,
Bartłomiej Gliniak, Damian Buczkowski, Rafał Strączek, Bartosz Daszyk,
Marcin Sobol, Marcin Świech, Walerij Sokolenko, Paweł Grzebyk
(kierownik drużyny).
Dolny rząd od lewej:
Kamil Kłusek, Patryk Pękala, Rafał Surmiak, Kamil Aab, Aleksander Czyż,
Mariusz Sawa (trener), Kacper Rop, Rafał Kycko, Tomasz Cienki, Jakub
Kaganek, Bartłomiej Raba.
7 sierpnia
2016 (niedziela) 1400

| Cosmos
Nowotaniec |
1-1 |
JKS
Jarosław |
| Laskowski
33 |
(1-0) |
Kaganek
48 |
|
|
|
Cosmos:
Krawczyk
Mikulec 
Sobota
Pidwirny
Wójcik
Pluskwik
Sowiński
Dymowski 
Maślejak
(56 Jakubowski)
Laskowski
(83 Michał Misiak)
Zarzyka
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Świech
Aab (80 Pękala)
Kaganek
Kłusek 
Kycko
Raba
Rop (65 Surmiak)
Hass (15 Daszyk) |
|
|
|
Sędziował:
M. Fudala (Brzesko) |
|
Widzów:
500 |
[relacja][ukryj
relację]
Niedzielny mecz w Nowotańcu potwierdził regułę, że beniaminek zawsze
jest niebezpieczny w pierwszym spotkaniu na własnym terenie. Grający na
fali entuzjazmu gospodarze, debiutujący na trzecioligowym poziomie,
postawili jarosławianom bardzo trudne warunki.
Mimo że od początku to
JKS posiadał inicjatywę i dłużej utrzymywał się przy piłce, to jednak
miejscowi stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywali. Na
nieszczęście dla gości swój udział w tym spotkaniu szybko
zakończył Paweł Hass, który po starciu z jednym z rywali
opuścił plac gry z kontuzją barku. Najwięcej zamieszania pod
jarosławską bramką siała ofensywna dwójka Zarzyka -
Laskowski. To właśnie dzięki doświadczeniu tego pierwszego oraz
przytomności drugiego Cosmos objął prowadzenie w 33. minucie. Zarzyka
opanował wówczas piłkę w polu karnym i z trudnej pozycji
oddał mocny strzał. Strączek odbił futbolówkę, ale przy
dobitce Laskowskiego nie miał już szans.
Rozochoceni gospodarze chwilę
później mogli podwyższyć rezultat. W dobrej sytuacji po
nieporozumieniu w szeregach jarosławian znalazł się ponownie Laskowski,
po którego strzale w sukurs bramkarzowi JKS przyszedł
Daszyk, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej. Przyjezdnym z trudem
szło przebicie się przez gęstą obronę rywali,
która na małym boisku stanowiła solidną zaporę. W 42.
minucie jarosławianie znaleźli jednak trochę wolnej przestrzeni, w
którą doskonale wbiegł Kaganek, lecz w sytuacji sam na sam
przegrał pojedynek z Krawczykiem. W odpowiedzi przed kolejną szansą
stanął Laskowski, ale tym razem zabrakło mu zimnej krwi, gdyż zamiast
strzelać, niepotrzebnie - z punktu widzenia gospodarzy - szukał
podaniem lepiej ustawionych kolegów.
W przerwie goście chyba
powiedzieli sobie parę mocnych słów, gdyż na drugą połowę
wyszli mocno zmotywowani. W efekcie od pierwszego gwizdka zdominowali
rywali, zamykając ich w obrębie własnego pola karnego. Efekt przyszedł
szybko po akcji Aaba, który zagrał mocno z lewej strony -
Krawczyk odbił zmierzającą pod poprzeczkę piłkę, lecz ta wylądowała pod
nogami Kaganka, który zrehabilitował się za wcześniejszą
sytuację i płaskim strzałem doprowadził do wyrównania.
Chwilę później mogło być 2:1 dla JKS, ale Raba mocnym
strzałem trafił tylko w poprzeczkę. Goście, których remis
wyraźnie nie zadowalał, stwarzali kolejne sytuacje, jednak brakowało im
wykończenia. Najlepszych okazji na zdobycie zwycięskiej bramki nie
wykorzystali Raba (78.) oraz Pękala (89. min).
Życie
Podkarpackie (10.08.2016)
Pozostałe
mecze:
| 5
sierpnia |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Unia
Tarnów |
3-2 |
| 6 sierpnia |
|
|
| Motor Lublin |
- Soła Oświęcim |
0-1 |
| Garbarnia
Kraków |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-1 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Wisła II
Kraków |
1-0 * |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-2 |
| Podhale Nowy Targ |
- Avia Świdnik |
1-2 |
| 7 sierpnia |
|
|
| Spartakus
Daleszyce |
- Resovia |
2-4 |
| Stal
Rzeszów |
- Karpaty Krosno |
4-1 |
13
sierpnia 2016 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
1-2 |
Avia
Świdnik |
| Gliniak
84 |
(0-1) |
Białek
15, 59 |
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Daszyk (66 Pękala)
Świech
Kaganek
Kłusek
Kycko 
Rop (69 Czyż)
Aab (57 Surmiak)
Raba |
|
Avia:
Zacharski
Herda
Szymala 
Maciejewski
Barański 
Mroczek
Orzędowski 
Czułowski
Kalita (82 Starok)
Nowak (71 Wołos)
Białek |
|
|
|
Sędziował:
G. Jabłoński (Kraków) |
|
Widzów:
500 |
[relacja][ukryj
relację]
Początek nowego sezonu nie jest udany dla piłkarzy Jarosławskiego Klubu
Sportowego. Po remisie w Nowotańcu podopieczni Mariusza Sawy zanotowali
porażkę z Avią Świdnik. Porażkę, której śmiało mogli
uniknąć. Gospodarze przystąpili do meczu bez kontuzjowanego Pawła
Hassa. Brak środkowego napastnika był aż nadto odczuwalny, bowiem
gospodarze stwarzali sobie bramkowe okazje, lecz nie potrafili ich
skutecznie wykorzystać.
W pierwszej połowie najbliższy pokonania
Konrada Zacharskiego był dwukrotnie Bartłomiej Raba. W obu przypadkach
(w 26. i 33. min) był jednak o ułamek sekundy spóźniony, a
ze skuteczną interwencją pospieszyli wówczas stoperzy,
blokując jego uderzenia. Inna sprawa, to gra miejscowej defensywy,
która w nowym sezonie nie jest takim monolitem, jaki
stanowiła pod koniec ubiegłorocznych rozgrywek. Zawodnicy Avii nie
mieli większych problemów z przedostaniem się z piłką w
okolice pola karnego, a że skuteczność była atutem Wojciecha Białka,
przyjezdni szybko, bo już w 15. minucie, mogli cieszyć się z
prowadzenia. Wspomniany Białek uprzedził wówczas najpierw
Marcina Sobola, a następnie Bartosza Daszyka i w sytuacji sam na sam
nie dał szans Rafałowi Strączkowi.
Ten sam zawodnik wykorzystał kolejny błąd jarosławskich
obrońców pod koniec pierwszego kwadransa drugiej odsłony -
pozostawiony bez opieki na samym środku pola karnego, gdy otrzymał
podanie, nie mógł doskonałej pozycji nie wykorzystać. Nie
były to jednak jedyne szanse, jakie sprezentowali rywalom miejscowi
defensorzy. Białek mógł pokusić się o jeszcze jedną bramkę,
ale w doskonałej sytuacji trafił jedynie w słupek. Szansę na
podwyższenie rezultatu miał także Karol Kalita, który w 64.
minucie przegrał pojedynek oko w oko ze Strączkiem.
Nie można jednak
powiedzieć, że jarosławianie oddali pole rywalom. To właśnie
gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej gościli na
połowie przeciwnika, lecz brakowało im skutecznego wykończenia ich
ofensywnych poczynań. W końcówce spotkania nadzieje w serca
miejscowych kibiców wlał kapitan JKS, Bartłomiej Gliniak,
który bez zawahania zszedł z piłką do środka pola i mocnym
uderzeniem z okolic 20. metra zaskoczył Konrada Zacharskiego,
zdobywając kontaktową bramkę. To było jednak wszystko, na co stać było
jarosławian, których już w środę czeka ciężka przeprawa na
Arenie Lublin z Motorem.
Życie
Podkarpackie (17.08.2016)
Pozostałe
mecze:
| 13
sierpnia |
|
|
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Podhale Nowy
Targ |
2-0 |
| Karpaty Krosno |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
0-0 |
| Unia
Tarnów |
- Podlasie Biała
Podlaska |
0-0 |
| Resovia |
- Garbarnia
Kraków |
0-2 |
| Soła Oświęcim |
- Spartakus
Daleszyce |
1-2 |
| 14 sierpnia |
|
|
| Wisła II
Kraków |
- Stal
Rzeszów |
0-6 * |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Wierna
Małogoszcz |
1-0 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Motor Lublin |
2-1 |
20
sierpnia 2016 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
2-3 |
KSZO
Ostrowiec Św. |
Raba
55 (k)
Aab 78 |
(0-1) |
Podstolak
28
Gil 72
Bełczowski 90+5 |
|
|
|
JKS:
Strączek
Daszyk
Sobol
Sokolenko
Świech
Gliniak
Kłusek   81
Kycko
Rop (64 Surmiak)
Pękala (62
Aab)
Raba (77 Kaganek ) |
|
KSZO:
Wierzgacz
Sołtykiewicz
Pietrasiak
Podstolak
Łatkowski
Bełczowski
Mianowany (65 Mężyk)
Burzyński 
(65
Mąka )
Czajkowski (58 Kapsa)
Gil
Jamróz  |
|
|
|
Sędziował:
S. Kozub (Brzesko) |
|
Widzów:
700 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianie rozegrali dobre spotkanie, ale wciąż nie mogą doczekać
się pierwszego zwycięstwa. Słabo spisującą się do tej pory formację
defensywną wzmocnił Walerij Sokolenko, który otrzymał
wreszcie pozwolenie na pracę. Nie pomogło to jednak uniknąć straty
kolejnych goli.
Pierwsza bramka to efekt niepotrzebnego zagrania ręką
Kłuska na 25. metrze od jarosławskiej bramki. Uderzona
wówczas przez Podstolaka piłka po rykoszecie od jednego z
obrońców kompletnie zaskoczyła Strączka. Do tego momentu
spotkanie miało wyrównany przebieg, a miejscowi mogli
pokusić się o prowadzenie, lecz dwukrotnie zmarnowali dogodne pozycje.
Za pierwszym razem Rop fatalnie zagrał do Raby, zaś w drugim przypadku
ten ostatni zawodnik zbyt długo zwlekał ze strzałem. Z kolei od momentu
objęcia prowadzenia KSZO zdominowało boiskowe wydarzenia, ale też nie
grzeszyło skutecznością. W szczególności zaś Gil,
który dwukrotnie przegrał pojedynek ze Strączkiem.
Po zmianie stron jarosławianie wzięli się ostro do pracy i już po
chwili mogli doprowadzić do remisu, jednak Raba, któremu
dokładnie dograł Gliniak, nie trafił czysto w piłkę. Popularny
„Loczek” zrehabilitował się w 55. minucie, kiedy to
najpierw wywalczył rzut karny, a następnie sam jedenastkę wykorzystał.
Inicjatywa wciąż należała do gospodarzy, ale paradoksalnie to właśnie w
tym okresie padła druga bramka dla KSZO. Podręcznikową kontrę
wyprowadził Gil, który przez nikogo nieatakowany przebiegł z
piłką pół boiska. W odpowiedzi piękną akcją popisał się Aab,
który w dziecinny sposób ograł na linii
szesnastego metra doświadczonego Pietrasiaka, a następnie zaskakującym
strzałem pokonał Wierzgacza.
W końcówce, w której
JKS musiał radzić sobie w dziesiątkę (po drugiej żółtej
kartce boisko musiał opuścić Kłusek), szczęście dopisało przyjezdnym. W
ostatniej akcji meczu zwycięstwo zapewnił im Bełczowski,
który zachował najwięcej przytomności w podbramkowym
zamieszaniu i z bliska wepchnął futbolówkę do siatki.
Życie
Podkarpackie (24.08.2016)
Pozostałe
mecze:
| 20
sierpnia |
|
|
| Karpaty Krosno |
- Avia Świdnik |
0-2 |
| Unia
Tarnów |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
3-0 |
| Resovia |
- Podlasie Biała
Podlaska |
1-1 |
| Soła Oświęcim |
- Wierna
Małogoszcz |
4-0 |
| Motor Lublin |
- Spartakus
Daleszyce |
3-0 |
| 21 sierpnia |
|
|
| Wisła II
Kraków |
- Podhale Nowy
Targ |
4-2 * |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Stal
Rzeszów |
0-2 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Garbarnia
Kraków |
0-1 |
28 sierpnia 2016 (niedziela)
1700

| Spartakus
Daleszyce |
0-3 |
JKS
Jarosław |
|
(0-0) |
Aab
60
Raba 83
Pękala 90+3 |
|
|
|
Spartakus:
Palka
Papka (58 Sitarz)
Gębura
Zdeb
Kaczmarek 
Wołowiec
Skrzypek (88 Kaleta)
Szmalec
(63 Maciejski 71)
Jeziorski
Blicharski 
Olearczyk (63 Sot) |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech
Kaganek (70 Pękala)
Daszyk
Kycko
Raba (90 Bała)
Surmiak (52 Aab)
Hass (88
Rop) |
|
|
|
Sędziował:
G. Pożarowszczyk
(Lublin) |
|
Widzów:
250 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze jechali do Daleszyc z mocnym postanowieniem
odniesienia pierwszego ligowego zwycięstwa. W realizacji tego celu miał
już pomóc powracający po kontuzji Paweł Hass i choć bardzo
angażował się w rozbijanie miejscowej defensywy, to jednak nie on, a
młodzi rezerwowi przesądzili o sukcesie zespołu trenera Mariusza Sawy.
Szalę zwycięstwa na swoją korzyść JKS przechylił wprawdzie dopiero w
ostatnich dwóch kwadransach gry, ale inicjatywę przyjezdni
mieli przez niemal całe spotkanie. Wyjątkiem było pierwsze 20 minut
pierwszej oraz 5 minut drugiej odsłony, podczas których to
Spartakus był bliższy uzyskania prowadzenia. Trudno zresztą
przewidzieć, jak potoczyłyby się losy tego pojedynku, gdyby w 19.
minucie gospodarze wykorzystali rzut karny. Jakub Olearczyk uciekł
wówczas „z radaru” Marcinowi Sobolowi,
który, próbując ratować sytuację, sfaulował
napastnika rywali na polu karnym. Piłkę na „wapnie”
ustawił sam poszkodowany, ale 17-letni Rafał Strączek wyczuł intencje
strzelca i pewnie złapał piłkę. Od tego momentu inicjatywę przejęli
goście, jednak ich akcje przez długi czas kończyły się na 20. metrze od
bramki Tomasza Palki.
Drugą połowę znacznie żywiej rozpoczęli miejscowi, lecz poza soczystym
uderzeniem Karola Skrzypka, sparowanym przez Strączka na rzut rożny,
nie zagrozili poważniej jarosławskiej bramce. Pierwszym symptomem
bardziej konkretnych poczynań ofensywnych jarosławian była akcja
wprowadzonego z ławki rezerwowych Kamila Aaba, po którego
rajdzie groźnie z pola karnego strzelał Rafał Kycko. W 60. minucie
wspomniany Aab otworzył wreszcie bramkowe konto przyjezdnych,
wykorzystując ostrą centrę Bartłomieja Gliniaka. Gospodarze,
zdeprymowani nie tyle niekorzystnym rezultatem, co zdominowaniem środka
pola przez JKS, zaczęli uciekać się do ostrych fauli. Prowadzący te
zawody bez zarzutu lubelski arbiter nie wahał się jednak sięgnąć po
czerwoną kartkę w sytuacji, gdy Mariusz Maciejski bezpardonowo
zaatakował Bartosza Daszyka.
Grając w osłabieniu, daleszyczanie nie
rezygnowali z walki o wyrównującą bramkę, co ułatwiło
zadanie gościom. W 83. minucie wynik na 2:0 podwyższył Bartłomiej Raba,
który przy biernej postawie defensorów uderzył
precyzyjnie z 16 metrów w dolny róg bramki Palki.
Rezultat ustalił w doliczonym czasie gry Patryk Pękala, po
którego strzale piłka, nim wpadła do siatki, odbiła się
jeszcze od słupka.
Życie
Podkarpackie (31.08.2016)
Pozostałe
mecze:
| 26
sierpnia |
|
|
| Avia Świdnik |
- Wisła II
Kraków |
2-0 * |
| 27 sierpnia |
|
|
| Garbarnia
Kraków |
- Motor Lublin |
0-3 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Soła Oświęcim |
1-2 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
6-2 |
| Podhale Nowy Targ |
- Unia
Tarnów |
3-2 |
| Karpaty Krosno |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-1 |
| 28 sierpnia |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Cosmos
Nowotaniec |
0-2 |
31 sierpnia 2016
(środa) 1700

| JKS
Jarosław |
3-0 |
Karpaty
Krosno |
Daszyk
45
Kaganek 61
Gliniak 69 |
(1-0) |
|
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech 
Kaganek (83 Bała)
Daszyk
Kycko (86 Jeż)
Raba
Aab (60 Pękala)
Hass (76 Rop) |
|
Karpaty:
Wieliczko
Kantor
Pawlak
Dąbek
Krupa
Sitek (46 Siepierski)
Groborz 
Nikanowicz (80 Skiba)
Łanucha
Paszek (46 Szkatuła)
Cempa (66 Gabrych) |
|
|
|
Sędziował:
W. Myć (Lublin) |
|
Widzów:
800 |
[relacja][ukryj
relację]
JKS złapał niezły wiatr w żagle. W Daleszycach wygrał 3:0, podobnie
potraktował krośnian, którym trener Adam Fedoruk na razie
nie jest w stanie pomóc. Od początku meczu zarysowała się
przewaga gospodarzy, którzy grali płynniej, szybciej, dłużej
byli przy piłce. W pierwszej części obie ekipy decydowały się
głównie na strzały z dystansu. Próbował Eryk
Krupa, Dawid Cempa, Damian Łanucha, lecz bez powodzenia. U miejscowych
najbliżej szczęścia był Bartłomiej Raba, jednak został zablokowany
przez Daniela Pawlaka. Tuż przed przerwą prowadzenie objął JKS.
Najwyżej do centry z rzutu rożnego wyskoczył Bartosz Daszyk i wpakował
piłkę do siatki.
Przerwa podziałała mobilizująco na krośnian,
którzy od początku drugiej połowy starali się
wyrównać, lecz ich próby kończyły się przed polem
karnym. Bliżej gola byli miejscowi (Kamil Aab uderzył obok słupka). W
61. minucie dobre podanie z głebi pola otrzymał Jakub Kaganek, popędził
na bramkę i bez problemu wpisał się na listę strzelców.
Osiem minut później losy meczu były rozstrzygnięte. Gol padł
w sytuacji bardzo podobnej, jak przy drugim trafieniu. Tym razem
Bartłomiej Gliniak stanął oko w oko z golkiperem gości i nie miał
problemu z trafieniem do siatki. Karpaty dążyły do zdobycia honorowej
bramki. Blisko był Mariusz Gabrych, którego strzał świetnie
przeniósł nad bramkę Rafał Strączek, oraz Przemysław
Szkatuła, który ostemplował poprzeczkę.
Nowiny
(01.09.2016)
Pozostałe
mecze:
| 31
sierpnia |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Avia Świdnik |
2-1 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Podhale Nowy
Targ |
2-0 |
| Resovia |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
3-2 |
| Soła Oświęcim |
- Stal
Rzeszów |
4-5 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Podlasie Biała
Podlaska |
0-1 |
| Motor Lublin |
- Wierna
Małogoszcz |
2-1 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Garbarnia
Kraków |
2-2 |
3 września 2016
(sobota) 1300

| Garbarnia
Kraków |
1-2 |
JKS
Jarosław |
| Siedlarz
45 |
(1-1) |
Hass
9, 90 |
|
|
|
Garbarnia:
Cabaj
Piszczek
Łukasik (24 Kostrubała)
Kalemba
Pawłowicz 
(70
Wieczorek)
Nieśmiałowski (68 Kozik)
Pietras
Nowak
Siedlarz (75
Kitliński)
Gaudyn 
Ogar |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech 
Kaganek (83
Rop)
Daszyk
Kycko (89 Kłusek)
Raba
Aab (63 Pękala)
Hass (90 Wróbel) |
|
|
|
Sędziował:
D. Gawęcki (Kielce) |
|
Widzów:
250 |
[relacja][ukryj
relację]
Jeszcze dwa tygodnie temu nastroje wśród
sympatyków JKS
były kompletnie różne od tych panujących obecnie.
Jarosławianie,
których ulubieńcy ze skromnym jednym
„oczkiem” na
koncie plasowali się w ogonie ligowej klasyfikacji, z obawą wyczekiwali
kolejnych pojedynków. Okazuje się jednak, że osiem dni to
wystarczający okres, aby niemal całkowicie zmienić optykę patrzenia na
poczynania drużyny. JKS zanotował trzy zwycięstwa - w tym na stadionie
lidera z krakowskiego Ludwinowa.
Sam mecz, toczony w bardzo dobrym
tempie, był doskonałym dowodem na podniesienie poziomu sportowego III
ligi po niedawnej reformie. Cieszy fakt, że to właśnie goście byli
stroną narzucającą to wysokie tempo, od pierwszych minut zdobywając
teren szybkimi akcjami z udziałem aktywnych skrzydłowych. Doskonale w
drugiej linii spisywał się Kycko, którego podanie
zainicjowało
bramkową akcję w 9. minucie. Do piłki wystartowali wówczas
Aab i
Cabaj, skrzydłowy JKS wygrał przebitkę z bramkarzem Garbarni i dograł w
szesnastkę do Hassa, a ten bez namysłu posłał piłkę do pustej bramki.
Zaskakujący początek nie zdeprymował krakowian, którzy już
chwilę później powinni byli wyrównać, lecz strzał
Gaudyna
z najbliższej odległości doskonale wybronił nogami Strączek. Kibice nie
mogli narzekać na nudę, a szarże Aaba i Hassa,
którzy
bezlitośnie ogrywali Łukasika, zdały się być powodem, dla
którego trener Mirosław Hajdo zmienił stopera, zanim na
zegarze
minęły dwa kwadranse.
Wspomniany Hass, odbudowujący formę po niedawnej
kontuzji, w pierwszej połowie jeszcze dwukrotnie dał się we znaki
miejscowej defensywie, lecz za pierwszym razem minimalnie przestrzelił,
a za drugim przegrał pojedynek z Cabajem. W końcówce
Garbarnia
wrzuciła wyższy bieg, a wyrównanie zawdzięcza precyzji
Siedlarza, którego fantastycznego uderzenia w samo
„okno” jarosławskiej bramki nie obroniłby chyba
żaden
bramkarz świata.
Świetnie usposobieni jarosławianie po przerwie szukali
okazji do odzyskania prowadzenia. W 51. minucie o krok od celu był
Gliniak, jednak doskonałym refleksem wykazał się Cabaj. Chwilę
później do siatki Garbarni trafił Raba, lecz arbiter
odgwizdał
pozycję spaloną. Krakowianie również nie
próżnowali, lecz
pewnie spisująca się jarosławska defensywa nie pozwalała gospodarzom na
zbyt wiele. Gdy wydawało się, że obaj rywale podzielą się punktami,
koszmarny błąd popełnił Cabaj. Doświadczony krakowski golkiper
„wypluł” z koszyka pozornie niegroźny strzał Ropa,
a
czający się w pobliżu Hass skwapliwie skorzystał z okazji i zapewnił
jarosławianom zwycięstwo.
Życie
Podkarpackie (07.09.2016)
Pozostałe
mecze:
| 3
września |
|
|
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Motor Lublin |
0-0 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Soła Oświęcim |
5-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Resovia |
2-4 |
| Avia Świdnik |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-2 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Unia
Tarnów |
4-2 |
| 4 września |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Spartakus
Daleszyce |
1-1 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Stal
Rzeszów |
3-1 |
18 września 2016
(niedziela) 1600

| Wierna
Małogoszcz |
2-4 |
JKS
Jarosław |
Kołodziejczyk
19
Smolarczyk 57 |
(1-2) |
Raba
4, 43, 54 (k)
Surmiak 80 |
|
|
|
Wierna:
Gugulski
Krzeszowski
Grunt
Bała 
Malinowski (85
Wijas)
Rak (82 Krzyżyk)
Czarnecki
Trybek (46 Kraus)
Kołodziejczyk
Kowalski
Smolarczyk |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Aab
Kaganek (86 Kłusek)
Daszyk
Kycko
Raba
Rop (63 Surmiak)
Hass |
|
|
|
Sędziował:
K. Kolak (Nowy Sącz) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianie mimo ubiegłotygodniowej pauzy nie zatracili swojej dobrej
formy, a zwycięstwo w Małogoszczu było ich czwartym z rzędu. Klasą dla
siebie był Bartłomiej Raba, który trzykrotnie pokonał
bramkarza Wiernej. Aż trudno w to uwierzyć, ale dla czołowego gracza
JKS, który w barwach jarosławskiego zespołu zdobył do tej
pory 61 goli (najwięcej w ostatniej dekadzie), był to dopiero pierwszy
hat-trick w karierze.
Niesprzyjająca aura nie zachęcała do odwiedzin
piłkarskich aren, ale ci, którzy zdecydowali się wybrać na
to spotkanie, nie mogli czuć się zawiedzeni. Swój strzelecki
popis goście rozpoczęli już w 4. minucie, kiedy to Raba, wykorzystując
dogranie Jakuba Kaganka, w sytuacji sam na sam umieścił piłkę w bramce
tuż przy słupku. Odpowiedź miejscowych była dość niespodziewana. Do
dośrodkowanej z rzutu wolnego przez Marcina Kołodziejczyka piłki
wyskoczyło kilku graczy obu ekip; żaden futbolówki nie
sięgnął, lecz ta wpadła do siatki obok zaskoczonego Strączka. Chwilę
później w doskonałej sytuacji przestrzelił Smolarczyk, za to
lepszą skutecznością wykazał się tuż przed przerwą Raba,
który w polu karnym ograł jednego z obrońców i
uderzył nie do obrony.
W drugiej połowie gospodarze podkręcili tempo, ale to przyjezdni
poprawili swój bramkowy dorobek, kiedy to po faulu Michała
Malinowskiego na Jakubie Kaganku arbiter podyktował
„jedenastkę”, pewnie wykorzystaną następnie przez
głównego bohatera niedzielnego pojedynku. Stracony gol wcale
nie zdeprymował miejscowych, którzy chwilę
później złapali „kontakt” za sprawą
Michała Smolarczyka - napastnik Wiernej „położył” w
szesnastce dwójkę jarosławskich stoperów - Sobola
i Sokolenkę, i huknął celnie pod poprzeczkę.
Zmarznięci kibice nie
narzekali na nudę, akcje przenosiły się w szybkim tempie spod jednej
bramki pod drugą, a sporo pracy miał przede wszystkim golkiper Wiernej,
Bartosz Gugulski, ratując swój zespół przed
utratą gola po strzałach Hassa, Kycki i Kaganka. W końcówce
na cichego bohatera wyrósł rezerwowy Rafał Surmiak. W 78.
minucie wybił piłkę spod nóg będącego w dogodnej sytuacji
Smolarczyka, a chwilę później sfinalizował podręcznikową
kontrę jarosławskiego zespołu, wykorzystując podanie Kycki.
Życie
Podkarpackie (21.09.2016)
Pozostałe
mecze:
| 10
września |
|
|
| Resovia |
- Avia Świdnik |
3-0 |
| Soła Oświęcim |
- Podhale Nowy
Targ |
2-2 |
| Motor Lublin |
- Stal
Rzeszów |
0-1 |
| Garbarnia
Kraków |
- Wierna
Małogoszcz |
2-1 |
| 11 września |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Karpaty Krosno |
1-1 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
2-2 |
| Cosmos Nowotaniec |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
0-2 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Podlasie Biała
Podlaska |
1-4 |
| 17 września |
|
|
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Garbarnia
Kraków |
0-0 |
| Stal
Rzeszów |
- Spartakus
Daleszyce |
3-2 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Motor Lublin |
3-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Cosmos
Nowotaniec |
3-0 |
| Avia Świdnik |
- Soła Oświęcim |
3-2 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Resovia |
1-0 |
| Karpaty Krosno |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-2 |
24 września 2016
(sobota) 1600

| JKS
Jarosław |
1-0 |
Unia
Tarnów |
| Hass
51 |
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak 
Sobol
Sokolenko
Świech
Kaganek (89 Rop)
Daszyk
Kycko (77 Kłusek)
Raba
Aab (67 Surmiak )
Hass  |
|
Unia:
Lizak
Jamróg
Bartkowski
Więcek
Węgrzyn 
Zawrzykraj
Witek 
Niemiec (60 Tyl)
Wrzosek
(65 Drozdowicz)
Biały (79 Nowak)
Lubera (56 Sojda) |
|
|
|
Sędziował:
K. Iwanowicz (Lublin) |
|
Widzów:
600 |
[relacja][ukryj
relację]
Piętnaście zdobytych punktów, trzynaście strzelonych i tylko
trzy stracone gole - to bilans ostatnich pięciu meczów
jarosławskich piłkarzy. Ostatnim z tej serii był sobotni pojedynek z
Unią Tarnów. I choć JKS zaprezentował się tym razem bez
takiej werwy, jak w poprzednich spotkaniach, to zgarnął pełną pulę jak
najbardziej zasłużenie.
Trudno jednak przypuszczać, jak potoczyłyby się
losy pojedynku, gdyby w 2. minucie swoją okazję wykorzystał Damian
Lubera. Napastnik Unii znalazł się wówczas w polu karnym
jarosławian, ale przegrał pojedynek z Rafałem Strączkiem. Popularne
„Jaskółki” rozpoczęły całe spotkanie
dość odważnie, ale nawet mimo kilku kiksów miejscowych
obrońców nie potrafiły więcej poważniej zagrozić
jarosławskiej bramce, a już po kwadransie inicjatywę przejęli
gospodarze.
Kilka ostrzejszych dośrodkowań ze skrzydeł i niepewnych
interwencji bramkarza Unii, Łukasza Lizaka, utwierdziły miejscowych w
przekonaniu, że bramka jest tylko kwestią czasu. JKS nie potrafił
jednak udokumentować swojej optycznej przewagi trafieniem do siatki.
Bliski tego był w 23. minucie Paweł Hass, ale strzelając z 16
metrów trafił w stojącego na przedpolu Łukasza
Bartkowskiego. Szansę na wpisanie się na listę strzelców
miał również Bartłomiej Raba, który w 28. minucie
przejął zagraną przez kapitana gości, Roberta Witka, piłkę, ale
przegrał pojedynek z Lizakiem.
Po zmianie stron podopieczni Mariusza Sawy wciąż byli stroną
przeważającą, a w 51. minucie zdobyli jedyną, jak się
później okazało, bramkę. Do futbolówki
dośrodkowanej z rzutu rożnego przez Walerija Sokolenkę najwyżej
wyskoczył Paweł Hass, uprzedzając przy
„krótkim” słupku bramkarza Unii.
Gospodarze nie zwalniali tempa, lecz defensywa tarnowian nie
dopuszczała już do większego zagrożenia pod swoją bramką. Wyczyn Hassa
mógł skopiować w 59. minucie Bartłomiej Raba,
który główkował tuż obok spojenia słupka z
poprzeczką.
Paradoksalnie, to goście byli bliżej zdobycia
wyrównującej bramki, gdy w 70. minucie po dośrodkowaniu
Sebastiana Zawrzykraja koszmarnie spudłował Artur Biały, przenosząc z
kilku metrów futbolówkę nad poprzeczką. Od tego
momentu przyjezdni postawili wszystko na jedną kartkę i zepchnęli
jarosławian do defensywy, lecz miejscowa obrona do ostatniego gwizdka
spisywała się bez zarzutu i utrzymała skromne prowadzenie.
Życie
Podkarpackie (28.09.2016)
Pozostałe
mecze:
| 24
września |
|
|
| Resovia |
- Karpaty Krosno |
2-1 |
| Garbarnia
Kraków |
- Stal
Rzeszów |
1-0 |
| Wierna Małogoszcz |
- Podlasie Biała
Podlaska |
0-2 |
| 25 września |
|
|
| Soła Oświęcim |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
4-1 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Avia Świdnik |
1-1 |
| Spartakus
Daleszyce |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
1-5 |
| 28 września |
|
|
| Motor Lublin |
- Podhale Nowy
Targ |
2-2 |
1 października 2016
(sobota) 1500

| Podlasie
Biała Podl. |
0-2 |
JKS
Jarosław |
|
(0-1) |
Kaganek
9
Hass 86 |
|
|
|
Podlasie:
Wasiluk
Radziszewski
Kursa
Łakomy
Komar 
Zabielski (64 Hołownia)
Goździołko 
Grajek 
Kocoł (69 Andrzejuk)
Krikun (82 Szymański)
Drapsa (46 Czapski) |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech 
Kaganek (79
Kłusek)
Daszyk
Kycko (85 Surmiak)
Raba
Aab (64 Bała)
Hass (90 Jeż) |
|
|
|
Sędziował:
R. Wąsik (Lublin) |
|
Widzów:
700 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławscy piłkarze nie zamierzają zwalniać tempa. W Białej Podlaskiej
odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu, dzięki
któremu
awansowali w ligowej tabeli na trzecie miejsce. Podopieczni Mariusza
Sawy powoli wyrastają na największą rewelację rozgrywek i zaczynają
nawet przebąkiwać o chęci włączenia się do walki o pierwszą lokatę.
Okazało się, że solidna defensywa, którą bialska jedenastka
imponuje w bieżących rozgrywkach, wcale nie stanowi aż takiego
monolitu. Jarosławianom wystarczyło bowiem zaledwie 9 minut, by zmusić
ją do kapitulacji. Rafał Kycko przejął wówczas piłkę
zagraną...
z autu przez jednego z rywali i podał za plecy obrońców do
wbiegającego w pole karne Jakuba Kaganka, który w sytuacji
sam
na sam pokonał Adama Wasiluka. 3 minuty później przed szansą
na
wyrównanie stanął Przemysław Grajek, lecz
futbolówka po
jego strzale przeszła tuż obok słupka. Była to jedyna groźniejsza
sytuacja, do jakiej goście dopuścili pod własną bramką w pierwszej
połowie. Inicjatywa należała zdecydowanie do przyjezdnych,
którzy zdominowali boiskowe wydarzenia, a kolejne gole dla
nich
wydawały się tylko kwestią czasu.
Podlasie przetrwało jednak do przerwy
bez kolejnych strat, a po zmianie stron zagrało nieco odważniej. Gra
się wyrównała, a momentami przewagę mieli gospodarze, lecz
nie
potrafili oni znaleźć sposobu na pokonanie Rafała Strączka,
który wciąż nie miał zbyt wielu okazji do interwencji.
Pierwszy
celny strzał miejscowi oddali dopiero w 63. minucie, ale bramkarz JKS
sparował uderzenie Kamila Kocoła na rzut rożny. Ten sam zawodnik
Podlasia miał chwilę później kolejną dobrą sytuację, lecz w
podbramkowym zamieszaniu posłał piłkę obok słupka.
Goście oczekiwali na
dogodną okazję do wyprowadzenia kontry i gdy taka się nadarzyła,
skwapliwie z niej skorzystali. W 86. minucie kapitalnym,
kilkudziesięciometrowym zagraniem popisał się Marcin Świech,
który dostrzegł wybiegającego na wolne pole Pawła Hassa, a
ten w
sytuacji sam na sam nie dał Wasilukowi żadnych szans.
Życie
Podkarpackie (05.10.2016)
Pozostałe
mecze:
| 1
października |
|
|
| Stal
Rzeszów |
- Wierna
Małogoszcz |
6-1 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Garbarnia
Kraków |
0-3 |
| Podhale Nowy Targ |
- Spartakus
Daleszyce |
1-0 |
| Avia Świdnik |
- Motor Lublin |
0-3 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Cosmos
Nowotaniec |
1-0 |
| Karpaty Krosno |
- Soła Oświęcim |
2-1 |
| Unia
Tarnów |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-1 |
8 października 2016
(sobota) 1500

| JKS
Jarosław |
1-1 |
Orlęta
Radzyń Podl. |
| Hass
38 |
(1-0) |
Borysiuk
71 (k) |
|
|
|
JKS:
Buczkowski 
Gliniak 
Sobol
Sokolenko 
Aab
Kaganek 
Daszyk
Kycko (79 Kłusek)
Raba
Pękala (59 Bała)
Hass |
|
Orlęta:
Stężała
Wrzesiński 
Mazurek
Konaszewski
Szymala
Powałka
Kot 
Borysiuk
Kanarek (59
Rycaj)
Zmorzyński
Piątek |
|
|
|
Sędziowała:
A. Rosiek (Brzesko) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianom nie udało się odnieść siódmego zwycięstwa z
rzędu, a remis z Orlętami przyjęto z pewnym niedosytem. Końcowy
rezultat nie krzywdzi jednak żadnej ze stron, choć gospodarze mieli
spore pretensje do prowadzącej zawody sędzi. Brzeska pani arbiter
podyktowała dość problematyczny rzut karny, którego na
wyrównującego gola zamienił Rafał Borysiuk.
Samo spotkanie
nie było porywającym widowiskiem. Przyjezdni postawili gospodarzom
trudne warunki i umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki.
Stworzenie dogodnej sytuacji bramkowej szło miejscowym z dużym trudem,
ale w 38. minucie znaleźli sposób na pokonanie Krzysztofa
Stężały. Akcję rozpoczął i zakończył Paweł Hass, który
dopadł przed szesnastką do futbolówki odegranej mu przez
Bartłomieja Rabę i mocnym strzałem przy słupku umieścił ją w bramce
Orląt. Chwilę wcześniej dobrą okazję miał również Rafał
Kycko, który główkował niecelnie po dośrodkowaniu
Walerija Sokolenki. Radzynianie z rzadka zapędzali się pod pole karne
Damiana Buczkowskiego, debiutującego w III lidze pod nieobecność Rafała
Strączka. Najbliżej zatrudnienia go zdawał się być w 28. minucie Paweł
Piątek, który jednak za długo zwlekał ze strzałem i został
zablokowany na 8. metrze przez jarosławskich stoperów.
Po przerwie miejscowi oddali nieco inicjatywę, a sami oczekiwali na
okazje do wyprowadzenia kontr. Dwukrotnie mogli w ten sposób
podwyższyć skromne prowadzenie. W 57. minucie po doskonałym podaniu
Bartosza Daszyka w dogodnej sytuacji znalazł się Jakub Kaganek, ale
przegrał pojedynek z bramkarzem Orląt. Podobnie było 3 minuty
później, kiedy to dalekie zagranie Buczkowskiego trafiło do
wybiegającego na czystą pozycję Bartłomieja Raby, ale i tym razem
Stężała stanął na wysokości zadania, broniąc strzał zawodnika
gospodarzy.
Te sytuacje zemściły się srodze w 71. minucie. Prowadząca
spotkanie Angelika Rosiek zakwalifikowała wślizg Marcina Sobola jako
faul na Kamilu Rycaju - choć większość obserwatorów była
zdania, że obrońca JKS trafił w piłkę - i podyktowała jedenastkę,
zamienioną następnie na gola przez kapitana Orląt. Miejscowi nie
chcieli pogodzić się z taką interpretacją, ale protesty na nic się
zdały. Nerwów na wodzy nie utrzymał m.in. trener Mariusz
Sawa, który końcówkę spotkania zmuszony był
obejrzeć z wysokości trybun. Podrażnieni jarosławianie do końca
walczyli o zwycięską bramkę, ale nie potrafili już przechylić szali na
swoją korzyść. Bliski celu był w 90. minucie Kamil Kłusek,
który dopadł na 16. metrze do zbyt krótko
wypiąstkowanej przez Stężałę piłki, ale huknął wysoko nad poprzeczką.
Życie
Podkarpackie (12.10.2016)
Pozostałe
mecze:
| 8
października |
|
|
| Resovia |
- Unia
Tarnów |
0-0 |
| Garbarnia
Kraków |
- Podhale Nowy
Targ |
3-1 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Stal
Rzeszów |
1-2 |
| 9 października |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Karpaty Krosno |
0-1 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Avia Świdnik |
1-1 |
| Wierna Małogoszcz |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
1-1 |
15 października 2016
(sobota) 1400

| Stal
Rzeszów |
0-0 |
JKS
Jarosław |
|
(0-0) |
|
|
|
|
Stal:
Krakowiak
Skała
Drelich
Zięba
Maślany
Brocki
Baran (46
Więcek)
Szeliga
Giel (74 Lisańczuk )
Gil (70 Walków)
Prędota |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech 
Raba (90
Bała)
Daszyk
Kłusek 
Kycko (68 Rop)
Surmiak (60 Aab)
Hass  |
|
|
|
Sędziował:
M. Górka (Tarnów) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianie jechali do Rzeszowa z zamiarem wywiezienia minimum punktu
i swój cel osiągnęli. O ile jednak do przerwy nie tracili
kontroli nad meczem, a momentami nawet przeważali, to już po zmianie
stron inicjatywa należała zdecydowanie do
„Stalowców”, którzy końcowy
rezultat przyjęli jak porażkę.
Remis był w dużej mierze zasługą
bramkarza Rafała Strączka, który kilkakrotnie uratował
swój zespół przed utratą gola. Świeżo upieczony
juniorski reprezentant Polski już po 20 sekundach gry stanął do
pojedynku z Piotrem Prędotą, który po kiksie Walerija
Sokolenki znalazł się sam w polu karnym, ale nie zdołał jarosławskiego
golkipera pokonać. Rzeszowianie z miejsca ruszyli do kolejnych
ataków, jednak defensywa przyjezdnych w pierwszej połowie
już więcej podobnych prezentów nie sprawiła, zaś po ok. 20
minutach do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy lepiej
radzili sobie na grząskim boisku. Z ich przewagi również
niewiele wynikło, dlatego debiutujący w bramce Stali Maciej Krakowiak
nie miał wiele pracy.
W drugiej połowie obraz gry uległ diametralnej zmianie. Rzeszowianie
zdominowali rywali, ale ich przewaga przełożyła się jedynie na
wywalczenie sporej liczby kornerów. Trybuny ożyły dwukrotnie
w 59. minucie. Najpierw po dośrodkowaniu Szeligi i główce
Prędoty piłka trafiła w poprzeczkę, zaś chwilę później, po
zgraniu głową Więcka, Brocki uderzył obok słupka. Jarosławianie szukali
swoich szans w kontratakach i po jednym z nich (62. min) Pawła Hassa
zatrzymał na 5. metrze Krakowiak, blokując jego strzał z najbliższej
odległości. Stal nie rezygnowała i w końcówce podkręciła
jeszcze tempo, ale świetnie między słupkami spisywał się Strączek. W
82. minucie wybił na rzut rożny zmierzający pod poprzeczkę soczysty
strzał Brockiego, zaś w doliczonym czasie gry popisał się interwencją
meczu, gdy wybił piłkę z linii bramkowej po główce Prędoty z
najbliższej odległości.
Życie
Podkarpackie (19.10.2016)
Pozostałe
mecze:
| 12
października |
|
|
| Stal
Rzeszów |
- Resovia |
2-2 |
| Motor Lublin |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
0-1 |
| 15 października |
|
|
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Podlasie Biała
Podlaska |
0-1 |
| Podhale Nowy Targ |
- Wierna
Małogoszcz |
1-2 |
| Avia Świdnik |
- Garbarnia
Kraków |
0-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Spartakus
Daleszyce |
3-0 |
| Karpaty Krosno |
- Motor Lublin |
1-0 |
| Unia
Tarnów |
- Soła Oświęcim |
0-2 |
| 16 października |
|
|
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Resovia |
2-1 |
22 października 2016
(sobota) 1500

| JKS
Jarosław |
1-3 |
Resovia |
| Sobol
37 |
(1-2) |
Dziedzic
20
M. Kmiotek 25
Mołdoch 90 |
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech
Kaganek
Daszyk
Kycko (77 Kłusek)
Raba
Surmiak (46 Aab)
Hass (71 Rop) |
|
Resovia:
Pietryka
Żmuda
Domoń
Makowski
Barszczak (81 Bieniasz)
Staszczak
Pałys-Rydzik
(90 Chamera)
Kaliniec
M. Kmiotek (86 Świst)
Buczek
Dziedzic (90 Mołdoch) |
|
|
|
Sędziował:
K. Iwanowicz (Lublin) |
|
Widzów:
500 |
[relacja][ukryj
relację]
Po ośmiu kolejnych meczach bez porażki piłkarze JKS znaleźli pogromcę w
osobie Resovii. Rzeszowianie wyraźnie upodobali sobie punktowanie
kosztem jarosławian, których pokonali już po raz
szósty z
rzędu.
Przyjezdni zdecydowanie lepiej „weszli” w
mecz,
który po solidnych opadach deszczu toczony był w trudnych
warunkach na nasiąkniętej murawie, i już po niespełna dwóch
kwadransach mieli spotkanie „ustawione”. W 20.
minucie
miejscowym kibicom przypomniał o sobie Sebastian Dziedzic,
który
jeszcze w poprzednim sezonie strzelał gole dla JKS. Tym razem otworzył
bramkowe konto Resovii, wykorzystując dokładne podanie Makowskiego i w
pojedynku sam na sam pakując piłkę do siatki obok bezradnego Strączka.
5 minut później goście po raz kolejny rozklepali jarosławską
defensywę - prostopadłe podanie Kalińca trafiło w polu karnym do
Staszczaka, a ten wyłożył futbolówkę Mirosławowi Kmiotkowi,
który skierował ją do pustej bramki.
Te dwa ciosy podziałały na miejscowych jak kubeł zimnej wody.
Podkręcili oni tempo i ruszyli do bardziej zdecydowanych
ataków.
W 37. minucie kibice nie mogli wprost uwierzyć, że piłka nie wpadła do
siatki gości, gdy Raba w podbramkowym zamieszaniu wyłożył piłkę na 5.
metr Gliniakowi, ale tego w ostatniej chwili ubiegł jeden ze
stoperów, ekspediując futbolówkę na rzut rożny.
Nie ma
jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - po krótko
rozegranym kornerze Kycko dośrodkował wprost na głowę Sobola,
który zdobył kontaktowego gola.
Po zmianie stron gospodarze
dążyli do wyrównania, ale twardo grający rywale nie dawali
im
rozwinąć skrzydeł. Nie pozwalała na to również murawa,
która z każdą minutą coraz mocniej utrudniała prowadzenie
kombinacyjnej gry. W końcówce jarosławianie zepchnęli gości
do
głębokiej defensywy, ale poza uderzeniem Sokolenki z rzutu wolnego,
obronionego przez Pietrykę (89. min), nie zagrozili poważniej
rzeszowskiej bramce. Przyjezdni wyprowadzili za to zabójczą
kontrę - Buczek uruchomił rezerwowego Mołdocha, który
popędził
sam od połowy boiska i po raz trzeci pokonał Strączka, pieczętując
zwycięstwo swojej drużyny. Zwycięstwo, którego rozmiary
mógł jeszcze zmniejszyć Rop, lecz w dogodnej sytuacji posłał
piłkę nad poprzeczką.
Życie
Podkarpackie (26.10.2016)
Pozostałe
mecze:
| 22
października |
|
|
| Soła Oświęcim |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
2-1 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- Podhale Nowy
Targ |
0-1 |
| 23 października |
|
|
| Wierna Małogoszcz |
- Avia Świdnik |
1-3 |
| Cosmos Nowotaniec |
- Unia
Tarnów |
1-1 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Karpaty Krosno |
1-0 |
29 października 2016
(sobota) 1400

| MKS
Trzebinia-Siersza |
1-3 |
JKS
Jarosław |
| Majcherczyk
86 |
(0-1) |
Ołownia
27 (s)
Raba 61
Kycko 75 |
|
|
|
MKS:
Wróbel
Sanok
Ołownia
Kalinowski
Niechciał (67 Górka)
Włodyka 
Repa 
Gawęcki
Kowalik
(67 Majcherczyk)
Mizia (67 Domurat)
Stanek (67 Piskorz) |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
(46 Kłusek )
Świech
Kaganek
Daszyk
Kycko (81 Jeż)
Raba
Aab (79 Surmiak)
Hass (79 Rop) |
|
|
|
Sędziował:
J. Tomoń (Rzeszów) |
|
Widzów:
350 |
[relacja][ukryj
relację]
Jedyny reprezentant naszego okręgu w III lidze w pełni zrehabilitował
się za ostatnią porażkę na własnym stadionie, wywożąc trzy punkty z
Trzebini. Końcowy rezultat nie do końca odzwierciedla jednak to, co
działo się na boisku. Gospodarze bowiem tanio skóry nie
sprzedali, a w pierwszej połowie mieli kilka doskonałych okazji do
zdobycia gola.
Jarosławskiej defensywie szczególnie
naprzykrzał
się Kamil Włodyka. Już w 8. minucie jego główkę z bliskiej
odległości Rafał Strączek przeniósł nad poprzeczkę.
Skrzydłowemu
gospodarzy zabrakło szczęścia również w 15. minucie, kiedy
to
szarżował w pole karne, ale z ostrego kąta trafił w słupek, oraz w 24.
minucie, gdy piłka po jego strzale i rykoszecie od jednego z
obrońców wylądowała na poprzeczce. Co nie udało się
gospodarzom,
udało się gościom, choć nie bez pomocy ze strony... rywali, a
konkretniej Sebastiana Ołowni, który w 27. minucie pechowo
skierował do własnej bramki piłkę dośrodkowaną przez Bartłomieja
Gliniaka.
Miejscowi ponownie zaatakowali odważniej po przerwie, ale obrona JKS, w
której z powodu kontuzji brakowało już Sokolenki, spisywała
się
bez zarzutu. Przyjezdni wyprowadzali również groźne kontry,
a
kilka z nich zasłużenie zostało okraszone przez kibiców
brawami.
W 61. minucie podręcznikową akcję trójki Kycko - Hass - Raba
sfinalizował pięknym uderzeniem w „okienko” ten
ostatni,
podwyższając na 2:0. Gospodarzom nie pomogła nawet reakcja trenera
Roberta Moskala, który w 67. minucie dokonał
poczwórnej
zmiany. 8 minut później filmowym strzałem popisał się Rafał
Kycko, który zaskoczył Tomasza Wróbla, wrzucając
mu
futbolówkę „za kołnierz” niemal spod
linii bocznej
boiska.
Miejscowi grali ambitnie do końca, za co zostali nagrodzeni
honorowym golem autorstwa rezerwowego Mateusza Majcherczyka. Rezultat
mógł za to jeszcze podwyższyć w 87. minucie Rafał Surmiak,
jednak zabrakło mu szczęścia - piłka po odbiciu się od poprzeczki i
linii bramkowej wyszła w pole.
Życie
Podkarpackie (02.11.2016)
Pozostałe
mecze:
| 29
października |
|
|
| Podhale Nowy Targ |
- Stal
Rzeszów |
0-0 |
| Avia Świdnik |
- Podlasie Biała
Podlaska |
1-0 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Wierna
Małogoszcz |
2-0 |
| Karpaty Krosno |
- Garbarnia
Kraków |
1-1 |
| Resovia |
- Soła Oświęcim |
1-1 |
| 30 października |
|
|
| Unia
Tarnów |
- Motor Lublin |
1-1 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Cosmos
Nowotaniec |
3-4 |
5 listopada 2016
(sobota) 1300

| JKS
Jarosław |
0-0 |
Soła
Oświęcim |
|
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko
Świech
Kaganek
Daszyk
Kycko (81 Rop)
Raba
Aab (59 Surmiak)
Hass |
|
Soła:
Gargasz
Kasolik
Szewczyk
Drzymont
Jamróz
Gleń
Dynarek
Janik (59 Snadny)
Cygnar
Hałgas 
(83
Stankiewicz)
Knapik (79 Czapla) |
|
|
|
Sędziował:
A. Łaszkiewicz (Zamość) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
Jesienne pożegnanie jarosławian z własną publicznością nie było
porywającym widowiskiem. Gospodarze, którzy w tej rundzie
radzą
sobie bardzo dobrze na wyjazdach, ale już nieco słabiej na swoim
obiekcie, podzielili się punktami z Sołą. Spotkanie zakończyło się
wynikiem bezbramkowym, choć obie jedenastki zdołały umieścić piłkę w
siatce przeciwnika. W 53. minucie kapitan Soły, Paweł Cygnar, podał do
wbiegającego w pole karne Sebastiana Janika, który wygrał
pojedynek sam na sam z Rafałem Strączkiem, jednak asystent sędziego
zasygnalizował pozycję spaloną. Podobnie było w 76. minucie, kiedy to
prostopadłe podanie Rafała Kycki trafiło do Bartłomieja Gliniaka, a ten
wyłożył piłkę Pawłowi Hassowi. Napastnik JKS wpakował
futbolówkę
do siatki, ale i tym razem sędzia gola nie uznał. Powtórki
nie
dały jednoznacznej odpowiedzi, czy były to decyzje słuszne.
Z przebiegu całego meczu remis wydaje się wynikiem sprawiedliwym.
Mająca opinię drużyny preferującej ofensywny futbol Soła (w
dotychczasowych spotkaniach tego zespołu padały średnio cztery gole na
mecz) postawiła tym razem na defensywę, nie dopuszczając do większego
zagrożenia pod swoją bramką. W pierwszej połowie strzegący dostępu do
niej Dawid Gargasz nie miał zbyt wiele pracy, interweniować musiał
jedynie po kilku groźniejszych dośrodkowaniach. Najbliżsi zdobycia
prowadzenia jarosławianie byli w 28. minucie, gdy Jakubowi Kagankowi
zabrakło centymetrów, by sięgnąć piłki dośrodkowanej przez
Rafała Kyckę. Równie bliski wpisania się na listę
strzelców był w 57. minucie Bartłomiej Raba, jednak także
jemu
nie udało się dopaść do futbolówki zagranej wzdłuż bramki
przez
Hassa.
Rywale równie rzadko zagrażali bramce Strączka,
który w pierwszej odsłonie musiał interweniować właściwie
tylko
po uderzeniu Cygnara z rzutu wolnego. Niewiele do szczęścia brakło za
to w 48. minucie Przemysławowi Knapikowi, po którego
główce piłka przeszła centymetry obok bliższego słupka, oraz
w
67. minucie aktywnemu Cygnarowi, którego uderzenie z rzutu
wolnego Strączek czubkami palców sparował na rzut rożny.
Życie
Podkarpackie (09.11.2016)
Pozostałe
mecze:
| 5
listopada |
|
|
| Motor Lublin |
- Orlęta Radzyń
Podlaski |
3-0 |
| Podlasie Biała
Podlaska |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-2 |
| Stal
Rzeszów |
- Avia Świdnik |
2-0 |
| MKS
Trzebinia-Siersza |
- Podhale Nowy
Targ |
1-4 |
| 6 listopada |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Resovia |
0-2 |
| Spartakus
Daleszyce |
- Unia
Tarnów |
2-0 |
| Wierna Małogoszcz |
- Karpaty Krosno |
1-3 |
12 listopada 2016
(sobota) 1300

| Podhale
Nowy Targ |
2-0 |
JKS
Jarosław |
| Komorek
37, 64 |
(1-0) |
|
|
|
|
Podhale:
Gorzelański
Basta
Bedronka
Mikołajczyk
Drobnak
Komorek
(73 Piwowarczyk)
Świerzbiński
Ligienza
Nawrot
Czubin (46 Luberda)
Potoniec (85 Pająk) |
|
JKS:
Strączek
Gliniak
Sobol
Sokolenko 
Świech
Kaganek
Daszyk (60 Bała)
Kycko (65 Jeż)
Raba (46 Kłusek)
Aab (46 Surmiak)
Hass  |
|
|
|
Sędziował:
K. Kolak (Nowy Sącz) |
|
Widzów:
100 |
[relacja][ukryj
relację]
Swojego ostatniego jesiennego występu trzecioligowy jedynak z naszego
okręgu nie zaliczy do udanych. W Nowym Targu lepsi okazali się
„Górale”, którzy na sztucznej
i lekko
przyprószonej śniegiem murawie znacznie lepiej operowali
piłką,
grali dokładniej i stwarzali większe zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Losy meczu rozstrzygnął skrzydłowy Rafał Komorek, który
dwukrotnie zmusił do kapitulacji Rafała Strączka.
Szczególnie
rzadkiej urody był pierwszy gol, przy którym zawodnikowi
Podhala
wyszło kapitalne uderzenie z 25 metrów;
futbolówka
wylądowała w siatce tuż przy słupku, a próbujący
interweniować
jarosławski bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Z kolei przy drugim
trafieniu nie najlepiej zachował się arbiter, który nie
przerwał
gry, gdy w środku pola faulowany był Marcin Świech. Moment nieuwagi
gości, którzy oczekiwali na gwizdek sędziego, wykorzystał
Michał
Nawrot - błyskawicznie zagrał on do pozostawionego bez opieki Komorka,
a ten w sytuacji sam na sam podwyższył rezultat.
Od samego początku lekką przewagę posiadali gospodarze, stosunkowo
łatwo dochodząc do pozycji strzeleckich. Strączek musiał interweniować
po uderzeniach Nawrota z kilku metrów (17. min) oraz Czubina
(36. min), kończącego kombinacyjną akcję swojego zespołu. Z kolei
strzały Potońca (7.), Ligienzy (24.) i kolejna próba Nawrota
(33. min) minimalnie mijały cel. Jarosławianie najbliżej pokonania
Mikołaja Gorzelańskiego byli w 16. minucie, kiedy to soczystym
uderzeniem zza pola karnego popisał się Walerij Sokolenko, ale
zmierzającą pod poprzeczkę piłkę młody bramkarz Podhala wybił na rzut
rożny.
Drugą odsłonę goście rozpoczęli odważniej, ale ich chwilowy zryw
niestety nie przyniósł efektu w postaci
wyrównania. Po
drugim golu Komorka gospodarze grali już spokojniej. Rozmiary porażki
mógł w 88. minucie zmniejszyć Jakub Kaganek, ale po
dośrodkowaniu Rafała Surmiaka główkował wprost w bramkarza.
Życie
Podkarpackie (16.11.2016)
Pozostałe
mecze:
| 9
listopada |
|
|
| Garbarnia
Kraków |
- KSZO Ostrowiec
Św. |
1-2 |
| 12 listopada |
|
|
| Avia Świdnik |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
2-1 |
| KSZO Ostrowiec
Św. |
- Stal
Rzeszów |
1-2 |
| Karpaty Krosno |
- Podlasie Biała
Podlaska |
1-3 |
| Orlęta Radzyń
Podlaski |
- Spartakus
Daleszyce |
1-2 |
| Soła Oświęcim |
- Cosmos
Nowotaniec |
5-2 |
| Motor Lublin |
- Resovia |
1-1 |
| 19 listopada |
|
|
| Stal
Rzeszów |
- MKS
Trzebinia-Siersza |
4-1 |
|
|
m |
pkt |
bz-bs |
z-r-p |
| 1. |
KSZO
Ostrowiec Świętokrzyski |
16 |
35 |
29-19 |
11-2-3 |
| 2. |
Stal
Rzeszów |
16 |
33 |
35-19 |
10-3-3 |
| 3. |
Garbarnia
Kraków |
15 |
30 |
23-15 |
9-3-3 |
| 4. |
Resovia |
16 |
29 |
29-19 |
8-5-3 |
| 5. |
Avia
Świdnik |
16 |
27 |
23-22 |
8-3-5 |
| 6. |
JKS
Jarosław |
16 |
25 |
24-18 |
7-4-5 |
| 7. |
Soła
Oświęcim |
16 |
24 |
34-28 |
7-3-6 |
| 8. |
Podhale
Nowy Targ |
16 |
24 |
25-23 |
7-3-6 |
| 9. |
Motor
Lublin |
16 |
22 |
22-14 |
6-4-6 |
| 10. |
Podlasie
Biała Podlaska (b) |
16 |
20 |
15-13 |
5-5-6 |
| 11. |
Unia
Tarnów |
15 |
17 |
18-21 |
4-5-6 |
| 12. |
Karpaty
Krosno |
16 |
17 |
16-24 |
4-5-7 |
| 13. |
MKS
Trzebinia-Siersza (b) |
16 |
17 |
29-31 |
5-2-9 |
| 14. |
Cosmos
Nowotaniec (b) |
16 |
16 |
16-24 |
4-4-8 |
| 15. |
Spartakus
Daleszyce |
16 |
16 |
17-32 |
4-4-8 |
| 16. |
Orleta
Radzyń Podlaski |
16 |
14 |
21-31 |
3-5-8 |
| 17. |
Wierna
Małogoszcz (b) |
16 |
8 |
15-38 |
2-2-12 |
| - |
Wisła
II Kraków |
- |
- |
- |
- |
|