2011/12
- runda
jesienna
IV LIGA
(grupa
podkarpacka)
13
sierpnia 2011 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
0-1 |
Resovia
II |
|
(0-0) |
Rop
68 |
|
|
|
JKS:
Goryl
Raba
Waskowec 
Sobczak
Puńko
Soczek
Fedor (86 Pietryna)
Gliniak
Pawlak (45 Blok)
Szuba (54 Kania)
Jurczak |
|
Resovia II:
Szyszko
Pietrucha
Ślęzak
Bąk
Szkolnik
Krawczyk   88
Codello (61 Kot)
Domoń
Marynowski 
(76
Warchoł)
Płonka
(69 Czeneszkow)
Rop (90 Adamski) |
|
|
|
Sędziował:
R. Sawicki (Tarnobrzeg) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
fot. Patryk
Górecki
Beniaminek z Rzeszowa zagrał bez respektu i na inaugurację w Jarosławiu
zainkasował komplet punktów. W pierwszej połowie obie
drużyny specjalnie nie kwapiły się do ataku. Dużo było biegania, ale
niewiele z tego wynikało. W 7. minucie pierwszy strzał na bramkę
resoviaków oddał Mateusz Jurczak. Próba była
jednak bardzo słaba, więc bramkarz gości nie miał problemów
z obroną. O wiele groźniej było z drugiej strony, po akcji Piotra
Krawczyka i Tomasza Płonki, gdy ten ostatni wślizgiem trafił w
poprzeczkę. Tuż przed przerwą Sebastiana Pawlaka zablokowali obrońcy
Resovii.
Po zmianie stron zrobiło się znacznie ciekawiej, głównie za
sprawą rzeszowian. W 48. minucie dośrodkowanie Piotra Marynowskiego
wylądowało na poprzeczce. W 53. minucie na indywidualny rajd zdecydował
się Płonka, którego ostatecznie zatrzymał Andrij Waskowec.
Bramka dla gości wisiała w powietrzu i wreszcie stało się. W 68.
minucie, po szybkiej wymianie piłki Płonki z Krawczykiem, w dogodnej
sytuacji znalazł się Kacper Rop. Napastnik Resovii, nie zastanawiając
się długo, uderzył precyzyjnie zza linii pola karnego, a Marcinowi
Gorylowi nie pozostało nic innego, jak tylko wyciągać
futbolówkę z siatki.
JKS próbował ratować wynik. Najbliżej gola był Marek Soczek,
który jednak strzelał zbyt silnie i piłka przeleciała wysoko
nad bramką, oraz - już w doliczonym czasie gry - Michał Blok, ale jego
główka była mało precyzyjna. Przyjezdni kończyli pojedynek w
dziesiątkę, bo za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musiał
Krawczyk. Nastroje im jednak dopisywały. Znacznie gorzej z humorem było
natomiast w szeregach jarosławian, bo nie dość, że przegrali, to
kontuzji kolana nabawił się jeszcze Pawlak, który
prawdopodobnie będzie musiał pauzować przez kilka kolejek.
Nowiny
(16.08.2011)
Pozostałe
mecze:
| 13
sierpnia |
|
|
| Crasnovia
Krasne |
-
Wisłoka Dębica |
1-1 |
| Czarni
Jasło |
-
Stal Nowa Dęba |
0-1 |
| Pogoń
Leżajsk |
-
LZS Turbia |
2-1 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Piast Tuczempy |
0-1 |
| 14 sierpnia |
|
|
| Cosmos Nowotaniec |
- Żurawianka
Żurawica |
3-2 |
| Rzemieślnik
Pilzno |
- Igloopol Dębica |
0-0 |
24 sierpnia 2011 (środa) 1500

| JKS
Jarosław |
1-0 |
Sokół
Nisko |
| Szuba
67 |
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Goryl
Puńko
Waskowec
Sobczak
Bartnik
Soczek
Fedor (46
Kubas)
Gliniak (54 Szuba)
Raba (80 Pietryna)
Kania (61 Pruchnicki )
Jurczak |
|
Sokół:
Osipa
Wlizło
Drabik
Startek
Maczuga (61 M. Nowak)
Paprocki (46 Szeser)
Bednarz 
Górniak 
Krasoń (66 Wdowiak)
Kurasiewicz (46 Szewc)
Jabłoński |
|
|
|
Sędziował:
P. Tylski (Mielec) |
|
Widzów:
250 |
[relacja][ukryj
relację]
"Smażyli" się wszyscy, zarówno piłkarze jak i kibice, bo
rozgrywany o godzinie 15 mecz toczył się w ogromnym upale. Lepiej w
takich warunkach poradzili sobie miejscowi, którzy od
pierwszych minut zdominowali boisko. Jarosławianie nie zachwycali, ale
ich przewaga była dosyć wyraźna. Dość powiedzieć, że w pierwszej
połowie drużyna Sokoła nie oddała celnego uderzenia na bramkę Marcina
Goryla. Tymczasem JKS tak: w 14. minucie główkę Mateusza
Jurczaka instynktownie na róg wybił bramkarz gości. Za
moment Bartłomiej Raba wpakował futbolówkę do siatki, ale
pomocnik jarosławian wcześniej faulował i gole nie uznano.
Po zmianie stron tempo trochę spadło. W 60. minucie wyśmienitą sytuację
zmarnował Damian Kania, który w sytuacji sam na sam z
Tomaszem Osipą posłał piłkę obok słupka. Sokół odpowiedział
strzałem Szesera, ale błyskawicznie wszystko przeniosło się na jego
pole karne i po zastrzelonej piłce Jurczak huknął w poprzeczkę.
Wreszcie, wprowadzony kilka minut wcześniej Patryk Szuba wykorzystał
zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym i zdobył, jak się
później okazało, bramkę dla wagę trzech punktów
dla JKS-u. Goście ożywili się trochę w końcówce, jednak
próby Bednarza i Szesera były nieskuteczne.
W JKS-ie zadebiutował Grzegorz Kubas, 24-letni wychowanek,
który w ostatnich latach występował m.in. w Igloopolu
Dębica, Legii II Warszawa, Polonii Przemyśl i Orle Przeworsk.
Nowiny
(25.08.2011)
Pozostałe
mecze:
| 24
sierpnia |
|
|
| Crasnovia krasne |
- Żurawianka
Żurawica |
4-1 |
| Czarni
Jasło |
-
Cosmos Nowotaniec |
6-1 |
| Wisłoka
Dębica |
-
Czuwaj Przemyśl |
2-2 |
| Rzemieślnik
Pilzno |
-
Stal Nowa Dęba |
1-1 |
| Pogoń
Leżajsk |
-
Igloopol Dębica |
1-0 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Resovia II |
3-0 |
| Piast
Tuczempy |
-
LZS Turbia |
2-0 |
3 września 2011 (sobota) 1700

| JKS
Jarosław |
1-1 |
Wisłoka
Dębica |
| Bartnik
60 |
(0-0) |
Lubiński
90+3 |
|
|
|
JKS:
Goryl
Puńko
Waskowec
Witak
Bartnik 
Raba (68 Szuba )
Sobczak
Fedor (77 Pruchnicki)
Kubas (84 Pietryna)
Kania (64 Żaczek)
Jurczak |
|
Wisłoka:
Flasza
Bielatowicz
(46 Zassowski )
Mikulski 
Pyskaty (68 Klich)
Augustyn (77 Piłat)
Zięba (61 Lubiński)
Kumah-Doe (71 Domek)
Wolak
Orzech
Adamczak
Barycza  |
|
|
|
Sędziował:
T. Mroczek (Mielec) |
|
Widzów:
600 |
[relacja][ukryj
relację]
Po sobotnim spotkaniu w Jarosławiu zadowoleni byli tylko piłkarze i
kibice Wisłoki. Gospodarze prowadzili bowiem do ostatnich sekund, ale w
doliczonym czasie gry dali sobie wydrzeć zwycięstwo. Niesieni dopingiem
swoich fanów przyjezdni walczyli ambitnie do końca i za tę
ambicję zostali nagrodzeni.
Występujący bez kontuzjowanych Marka Soczka
i Sebastiana Pawlaka JKS od pierwszych minut spotkania starał się
przejąć inicjatywę. Rywale postawili jednak miejscowym trudne warunki,
grali bardzo zdecydowanie, a ich kontry kilkukrotnie mogły przynieść
Wisłoce prowadzenie. Już w 3. minucie Krzysztof Orzech wypuścił
prostopadłym podaniem Kamila Adamczaka, ale ten na szczęście dla
gospodarzy nie opanował dobrze piłki. Podobnie było kwadrans
później, gdy Orzech wygrał biegowy pojedynek z Michałem
Puńko i znalazł się sam przed Marcinem Gorylem. W decydującym momencie
zgubił jednak futbolówkę i skończyło się na strachu.
Jarosławianie posiadali optyczną przewagę, ale uderzenia Bartnika,
Fedora, Sobczaka i Jurczaka albo były niecelne, albo padały łupem
Grzegorza Flaszy.
Druga połowa wyglądała podobnie, ale akcje gospodarzy były już
groźniejsze. W 51. minucie na indywidualny rajd zdecydował się
Bartłomiej Raba, ale ładną akcję zakończył fatalnym strzałem. Wreszcie
w 60. minucie do siatki trafił Paweł Bartnik, dla którego
było to pierwsze trafienie w seniorskiej piłce. Młody obrońca JKS
doskonale przymierzył zza pola karnego i przelobował wysuniętego
golkipera Wisłoki. Kwadrans później ten sam zawodnik
mógł zostać bohaterem meczu, ale tym razem piłka po jego
strzale trafiła w boczną siatkę. Gdy wydawało się, że trzy punkty
pozostaną w Jarosławiu, Flasza wstrzelił futbolówkę ze
środka boiska w pole karne, a ta po rykoszecie od Waskoweca trafiła do
rezerwowego Kamila Lubińskiego, który nie zmarnował okazji i
w sytuacji sam na sam doprowadził do remisu.
Życie
Podkarpackie (07.09.2011)
Pozostałe
mecze:
| 3
września |
|
|
| Crasnovia
Krasne |
-
Czuwaj Przemyśl |
5-0 |
| Czarni Jasło |
- Żurawianka
Żurawica |
4-0 |
| Pogoń
Leżajsk |
-
Stal Nowa Dęba |
3-1 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Sokół Nisko |
3-2 |
| LZS
Turbia |
-
Resovia II |
2-2 |
| 4 września |
|
|
| Rzemieślnik
Pilzno |
- Cosmos
Nowotaniec |
2-0 |
| Piast Tuczempy |
- Igloopol Dębica |
3-1 |
17 września 2011 (sobota) 1600

| JKS
Jarosław |
0-4 |
Crasnovia
Krasne |
|
(0-1) |
Pietrasiewicz
17, 68, 73
Szczepański 46 |
|
|
|
JKS:
Goryl (75 Kaczmarek)
Puńko 
Waskowec 
Sobczak
Bartnik
Raba
Gliniak (26 Kubas)
Fedor
Żaczek (26 Szuba,
78 Pietryna)
Kania (58 Pruchnicki )
Jurczak |
|
Crasnovia:
Joniec
Kot (46 Parys)
Burak
Drapała
Górak
Rozborski (78 Kunysz)
Smężeń (61 Janik)
Baran
Kędzierski
Szczepański
Pietrasiewicz
(74 Gargała) |
|
|
|
Sędziował:
T. Jagieła (Krosno) |
|
Widzów:
250 |
[relacja][ukryj
relację]
Jarosławianie ponieśli najwyższą porażkę na własnym stadionie od ponad
3 lat, a ich katem okazał się najlepszy strzelec IV ligi, Tomasz
Pietrasiewicz, który do swoich dotychczasowych pięciu goli
dołożył jeszcze trzy. Wynik otworzył on już w 17. minucie, kiedy to
wykorzystał dogranie Rozborskiego na długi słupek i z bliska wpakował
piłkę do pustej bramki. Trener JKS, Jerzy Daniło, starał się poprawić
grę swojego zespołu poprzez szybko dokonane zmiany, ale na niewiele się
one zdały. Losy pojedynku rozstrzygnęła w zasadzie bramka Adriana
Szczepańskiego, zdobyta tuż po rozpoczęciu drugiej połowy z podania
Pietrasiewicza. Najlepszy snajper Crasnovii dołożył później
jeszcze dwa gole, z których najładniejszy był ten ostatni,
zdobyty efektownym lobem z linii pola karnego.
Życie
Podkarpackie (21.09.2011)
Pozostałe
mecze:
| 14
września |
|
|
| Sokół
Nisko |
-
Czuwaj Przemyśl |
3-1 |
| 17 września |
|
|
| Pogoń
Leżajsk |
-
Cosmos Nowotaniec |
2-1 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Wisłoka Dębica |
1-2 |
| Resovia
II |
-
Igloopol Dębica |
4-1 |
| 18 września |
|
|
| Rzemieślnik
Pilzno |
- Czarni Jasło |
1-3 |
| Żurawianka
Żurawica |
- Czuwaj Przemyśl |
3-1 |
| Piast Tuczempy |
- Stal Nowa Dęba |
3-1 |
| LZS Turbia |
-
Sokół Nisko |
1-0 |
1 października 2011 (sobota)
1600

| JKS
Jarosław |
1-2 |
Czuwaj
Przemyśl |
| Gliniak
48 |
(0-2) |
Kilian
11
Trawka 26 |
|
|
|
JKS:
Kaczmarek
Żaczek
Witak
Sobczak
Bartnik
Raba
Gliniak (70 Pietryna)
Wota (46 Fedor)
Kania (46 Kubas)
Puńko
Jurczak  |
|
Czuwaj:
Sochacki
B. Turek
Adamski
Kocaj
Szymański (66 D. Turek)
Przytuła 
Trawka
Zając
Kilian (72 Cwynar)
Błaszczyk (90 Geroń)
Rybkiewicz
(8 Gniatek ) |
|
|
|
Sędziował:
T. Szewczyk (Dębica) |
|
Widzów:
800 |
[relacja][ukryj
relację]
fot. Tomasz
Strzębała (nowiny24.pl)
Derby rządzą się własnymi prawami - o tej prostej zasadzie zapomnieli
chyba w pierwszej połowie sobotniego spotkania piłkarze gospodarzy.
Skazywany na porażkę Czuwaj zagrał w tej części meczu ze znacznie
większym zaangażowaniem od rywali, dzięki czemu schodził na przerwę z
dwubramkową zaliczką. Po zmianie stron trwało już oblężenie bramki
gości, którzy jednak dzielnie ten napór
wytrzymali i zdobyli pierwszy w tym sezonie komplet punktów,
jednocześnie wygrywając w Jarosławiu po raz pierwszy od 24 lat.
Zanim
JKS dobrze „wszedł” w mecz, przegrywał już 0:1.
Damian Kaczmarek pomylił się przy dośrodkowaniu Pawła Przytuły, dzięki
czemu piłka trafiła do Rafała Kiliana, który z ostrego kąta
umieścił ją w bramce. Jarosławianie próbowali otrząsnąć się
po tym ciosie, ale nie mieli zbytnio pomysłu na rozmontowanie szczelnej
defensywy Czuwaju. Ich akcje były zbyt chaotyczne, brakowało też
gracza, który wziąłby na siebie ciężar gry i nie bał się
podjąć pojedynków jeden na jeden. Goście natomiast byli do
bólu skuteczni i wykorzystali kolejny błąd jarosławian. W
26. minucie niepilnowany przed polem karnym Mateusz Trawka dopadł do
zbyt krótko wybitej piłki i strzałem w długi róg
podwyższył rezultat spotkania.
W drugiej połowie na boisku był już inny JKS. Cóż jednak z
tego, skoro goście mądrze się bronili, a od czasu do czasu wyprowadzali
groźne kontry. Nadzieje na korzystny rezultat odżyły w ekipie JKS w 48.
minucie. Po mocnym uderzeniu Gliniaka futbolówka odbiła się
od poprzeczki i „zatańczyła” na linii bramkowej.
Sędziowie uznali, że piłka minęła linię i zrobiło się 1:2. Od tego
momentu trwało oblężenie szesnastki Czuwaju, jednak strzały Fedora,
Jurczaka i Bartnika albo mijały cel, albo padały łupem Sochackiego.
Przyjezdni natomiast cierpliwie czekali na okazje do kontr i w
końcówce mogli nawet podwyższyć rezultat. W 85. minucie po
strzale Błaszczyka golkipera JKS uratował słupek, a chwilę
później minimalnie pomylił się Gniatek.
Po końcowym gwizdku
w drużynie gości nastała wielka radość, zaś kibice w Jarosławiu mają
coraz więcej powodów do zmartwień, gdyż ich ulubieńcy
ponieśli czwartą porażkę z rzędu i coraz bardziej pogrążają się w
strefie spadkowej.
Życie
Podkarpackie (05.10.2011)
Pozostałe
mecze:
| 1
października |
|
|
| Pogoń
Leżajsk |
-
Czarni Jasło |
3-1 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Crasnovia Krasne |
2-2 |
| Igloopol
Dębica |
-
Sokół Nisko |
0-0 |
| 2 października |
|
|
| Rzemieślnik
Pilzno |
- Żurawianka
Żurawica |
3-0 |
| Piast Tuczempy |
- Cosmos
Nowotaniec |
1-2 |
| LZS Turbia |
- Wisłoka Dębica |
2-1 |
| Resovia II |
- Stal Nowa Dęba |
3-2 |
15 października 2011 (sobota)
1500

| JKS
Jarosław |
3-0 |
Żurawianka
Żurawica |
Raba
47, 87
Jurczak 53 |
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Goryl
Witak (90 Żaczek)
Waskowec 
Sobczak
Bartnik
Gliniak (90
Pietryna)
Kubas (72 Klucznik)
Makarowski (46 Fedor)
Raba
Jurczak
Puńko (46 Kania) |
|
Żurawianka:
Wiśniowski
Banaś
Szczęsny 
Gorczyca
Posacki (57 Kardasz)
Biały
Pilawa
Gręda
Tyrawski (90 Horak)
Gierczak
Grad (67 Dmitrzyk) |
|
|
|
Sędzia:
F. Kosak (Stalowa Wola) |
|
Widzów:
150 |
[relacja][ukryj
relację]
JKS wreszcie przełamał serię siedmiu meczów bez zwycięstwa,
wygrywając z lokalnym rywalem w pełni zasłużenie. Żurawianka zagrała
natomiast zdecydowanie poniżej oczekiwań i wciąż nie potrafi przywieźć
z wyjazdu choćby jednego punktu.
Pierwsza połowa toczona była w dość
wolnym tempie głównie w środkowej strefie boiska, a obie
jedenastki miały dobrych zaledwie kilka momentów.
Jarosławianie mogli pokusić się o gola między 25. a 30. minutą, kiedy
to zdecydowanie podkręcili tempo, a najbliżej pokonania Łukasza
Wiśniowskiego był wówczas dwukrotnie Paweł Bartnik. Za
pierwszym razem obrońca JKS trafił jednak w słupek, zaś za drugim -
przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Te sytuacje
mogły zemścić się chwilę później. Najpierw po uderzeniu
Krystiana Grędy piłka o centymetry minęła słupek, a po chwili odbity
przez bramkarza miejscowych strzał Wojciecha Pilawy niecelnie dobijał
Grzegorz Gierczak.
Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla JKS, który w
krótkim odstępie czasu zdobył dwie bramki. W 47. minucie
golkiper Żurawianki wybronił strzał Jurczaka, ale wobec dobitki Raby
był już bezradny. Mateusz Jurczak sam wpisał się na listę
strzelców sześć minut później, kiedy to
wykorzystał zagranie bardzo aktywnego Gliniaka. W międzyczasie kolejną
doskonałą sytuację zmarnował Raba, z dwóch metrów
przenosząc futbolówkę nad poprzeczką.
Żurawianka szukała
swoich szans w kontratakach, ale żadnej z nich nie potrafiła wykończyć
skutecznym strzałem. Najbliżej szczęścia przyjezdni byli w 68. minucie,
ale składającego się do uderzenia Gierczaka odważnym wyjściem
powstrzymał Goryl. W 87. minucie zwycięstwo JKS przypieczętował Raba,
który w pełnym biegu ograł jednego z obrońców
„Żurawki” i wygrał pojedynek sam na sam z
Wiśniowskim.
Życie
Podkarpackie (19.10.2011)
Pozostałe
mecze:
| 15
października |
|
|
| Pogoń Leżajsk |
- Rzemieślnik
Pilzno |
2-0 |
| Orzeł
Przeworsk |
-
Czuwaj Przemyśl |
2-1 |
| Igloopol
Dębica |
-
Wisłoka Dębica |
1-2 |
| Sokół
Nisko |
-
Stal Nowa Dęba |
2-0 |
| 16 października |
|
|
| Piast Tuczempy |
- Czarni Jasło |
1-2 |
| LZS Turbia |
- Crasnovia
Krasne |
0-1 |
| Resovia II |
- Cosmos
Nowotaniec |
5-0 |
29 października 2011 (sobota)
1400

| Orzeł
Przeworsk |
1-0 |
JKS
Jarosław |
| Zięba
41 |
(1-0) |
|
|
|
|
Orzeł:
Lewandowski 
Jarosz
Ukon Mba
Sykała
Tworzydło
Kocur (72 Kowal)
Zięba 
Jędryka
Broda (90 Strączek)
Kurowski (86 Ł. Laska)
Florek (90 M. Laska) |
|
JKS:
Kaczmarek
Bartnik
Waskowec
Sobczak
Witak
Kubas (71 Wota)
Puńko (61 Gliniak)
Fedor (87 Klucznik)
Raba (85 Pietryna)
Jurczak
Kania |
|
|
|
Sędziował:
P. Mokrzycki (Mielec) |
|
Widzów:
700 |
[relacja][ukryj
relację]
fot.
Grzegorz Kostka
Derbowy pojedynek miał dla obu zespołów spore znaczenie.
Orzeł po ostatnich niepowodzeniach stracił bezpośredni kontakt z
czołówką, natomiast JKS musi rozpaczliwie szukać
punktów, by myśleć o utrzymaniu w lidze. Po końcowym gwizdku
powody do zadowolenia mieli tylko gospodarze. Goście z kolei mieli
czego żałować, gdyż toczyli z rywalami wyrównany pojedynek,
a momentami mieli sporą optyczną przewagę, z której jednak
nic nie wynikało.
Orzeł rozpoczął spotkanie odważnie i w 13. minucie
pierwszą dobrą okazję na zdobycie bramki miał Dariusz Kurowski. Piłka
po jego strzale powędrowała jednak wysoko nad bramką. Chwilę
później miejscowi mogli mówić o sporym szczęściu,
gdy pozostawiony bez opieki Mateusz Jurczak przymierzył tuż nad
poprzeczką. Piłkarzy Orła ta sytuacja wyraźnie pobudziła, gdyż w
krótkim odstępie czasu trzykrotnie mogli oni pokusić się o
zdobycie prowadzenia. W 17. minucie po akcji Florka koszmarnie z kilku
metrów spudłował Kurowski, chwilę później
niecelnie uderzył Florek, a w 25. minucie ten sam zawodnik trafił w
poprzeczkę. Goście nie pozostawali dłużni i po ładnej zespołowej akcji
zza szesnastki strzelał Michał Fedor, lecz piłka po rękach
Lewandowskiego wyszła za boisko.
W 41. minucie gospodarze przeprowadzili akcję, która
rozstrzygnęła losy meczu. Mateusz Kocur prostopadłym podaniem uruchomił
Pawła Ziębę, który w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok
interweniującego Damiana Kaczmarka. W drugiej połowie tak ciekawie już
nie było, a więcej emocji od piłkarzy zapewnili kibice,
którzy zasypali murawę serpentynami. Orzeł wyraźnie spuścił
z tonu, a jarosławianie długimi fragmentami rozgrywali piłkę na połowie
rywali, jednak brakowało im podania otwierającego drogę do bramki. Mało
brakowało, a w 51. minucie napastników JKS wyręczyłby Miłosz
Lewandowski. Bramkarz Orła interweniował po strzale Raby tak
nieporadnie, że piłka, mimo iż nie zmierzała w światło bramki, omal do
niej nie wpadła.
Gospodarze czekali na okazje do kontr i w
końcówce mogli podwyższyć rezultat. Dobrej szansy nie
wykorzystał jednak Florek, który posłał
futbolówkę wysoko nad bramką, zaś kilka minut
później po dośrodkowaniu Zięby składającego się do strzału
Kurowskiego ubiegł Kaczmarek.
Życie
Podkarpackie (02.11.2011)
Pozostałe
mecze:
| 29
października |
|
|
| Pogoń Leżajsk |
- Żurawianka
Żurawica |
3-1 |
| Igloopol
Dębica |
-
Crasnovia Krasne |
1-0 |
| Sokół
Nisko |
-
Cosmos Nowotaniec |
3-1 |
| Stal
Nowa Dęba |
-
Wisłoka Dębica |
0-0 |
| 30 października |
|
|
| Piast Tuczempy |
- Rzemieślnik
Pilzno |
3-2 |
| LZS Turbia |
- Czuwaj Przemyśl |
3-0 |
| Resovia II |
- Czarni Jasło |
0-0 |
5 listopada 2011 (sobota) 1400

| JKS
Jarosław |
0-0 |
Piast
Tuczempy |
|
(0-0) |
|
|
|
|
JKS:
Kaczmarek
Bartnik 
Waskowec 
Sobczak
Witak
Kubas (75 D. Wota)
Gliniak (46
Puńko)
Fedor
Raba
Kania (63 Pietryna )
Jurczak  |
|
Piast:
Duwakin
Kud
R. Noga 
K. Wota 
Kwaśny
Pasaj
Socha
Sas
Czub 
Olcha
M. Iwański  |
|
|
|
Sędziował:
T. Mroczek (Mielec) |
|
Widzów:
400 |
[relacja][ukryj
relację]
fot. Patryk
Górecki
W spotkaniu lokalnych rywali kibice zobaczyli sporo walki, niekiedy
dość brutalnej, której efektem było aż dziewięć
żółtych kartek. Nie brakowało też ciekawych akcji,
szczególnie w wykonaniu zespołu gości, po których
ekipa Piasta mogła objąć prowadzenie, ale na te sytuacje trzeba było
czekać do drugiej połowy. Zabrakło jednak najważniejszego, czyli goli,
a to przede wszystkim ze względu na niebywałą indolencję strzelecką
zespołu Marka Strawy oraz brak pomysłu na rozmontowanie defensywy
rywali przez napastników JKS.
Po pierwszej połowie ciężko
było liczyć na to, że którejś z
drużyn uda się pokonać bramkarza przeciwników. Pierwszą
dobrą okazję na zdobycie gola mieli już w 8. minucie gracze Piasta. Po
dośrodkowaniu Łukasza Czuba tuż nad poprzeczką główkował
Marcin Iwański. Goście jednak nie poszli za ciosem i mecz długimi
fragmentami toczył się w środkowej strefie boiska. Dopiero w 25.
minucie najpierw Damian Kaczmarek musiał interweniować po strzale
Czuba, a w odpowiedzi bramkarza gości solidnie przetestował Mateusz
Jurczak, którego uderzenie z ostrego kąta Duwakin wybił na
rzut rożny. Zapowiedź lepszej drugiej połowy dał chwilę przed przerwą
Tomasz Pasaj, którego wolej z linii pola karnego golkiper
JKS efektownie przeniósł nad bramkę.
Ciekawiej było po zmianie stron. Już w 50. minucie kapitalną szansę na
pokonanie Kaczmarka miał Iwański, jednak będąc kilka metrów
od bramki, nie trafił czysto w piłkę. Prawdziwe emocje miały miejsce w
ostatnich dwóch kwadransach meczu, kiedy to na boisku działo
się więcej, niż przez pierwsze cztery. Najpierw sam na sam z
Kaczmarkiem znalazł się Łukasz Czub, ale golkiper JKS fantastycznie
obronił. Po chwili gola dla jarosławian zdobył Bartłomiej Raba, ale
arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Kilka minut później
kibice nie mogli uwierzyć, że futbolówka nie wpadła do
siatki gospodarzy. Po dośrodkowaniu Tomasza Sochy Mariusz Olcha trafił
z kilku metrów w poprzeczkę. Ten sam zawodnik tuż przed
zakończeniem spotkania miał znów kapitalną okazję, ale z 8
metrów trafił wprost w Kaczmarka.
Życie
Podkarpackie (09.11.2011)
Pozostałe
mecze:
| 5
listopada |
|
|
| Czarni Jasło |
- Igloopol Dębica |
3-1 |
| Pogoń Leżajsk |
- Orzeł Przeworsk |
1-2 |
| 6 listopada |
|
|
| Żurawianka
Żurawica |
- Wisłoka Dębica |
1-0 |
| Cosmos
Nowotaniec |
-
Stal Nowa Dęba |
0-3 |
| Crasnovia
Krasne |
-
Sokół Nisko |
2-1 |
| Resovia
II |
-
Czuwaj Przemyśl |
5-1 |
| Rzemieślnik
Pilzno |
-
LZS Turbia |
1-2 |
|