![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
2003/04 OKRĘGOWY PUCHAR POLSKI IV RUNDA (1/8 FINAŁU) 16 listopada 2003
(niedziela)
![]()
Zaraz na początku miejscowa obrona dała się oszukać Pietrynie. Gospodarze mogli wyrównać w 20. minucie, kiedy doskonałej okazji nie wykorzystał Jasiewicz. Napastnik Łęku miał przed sobą tylko Fabińskiego, ale posłał piłkę obok słupka. Goście dwa kolejne trafienia uzyskali z rzutów karnych. "Winowajcą" w obu przypadkach był Piotr Sebastianka, który najpierw faulował w obrębie "szesnastki" Paszka, a w 65. minucie zagrał w polu karnym ręką. Gospodarze już do końca nic nie trafili, choć gdyby Kosiński i Sota mieli lepiej nastawione celowniki, były szanse na choćby honorowego gola. Życie Podkarpackie (19.11.2003)
ĆWIERĆFINAŁ 7 kwietnia 2004 (środa)
![]()
7 kwietnia rozegrano trzy mecze ćwierćfinałowe Pucharu Polski na szczeblu okręgu jarosławskiego. Najtrudniejszą przeprawę mieli dwaj IV-ligowcy w konfrontacji z drużynami ligi okręgowej. Jarosławskiej drużynie udało się przebrnąć przeszkodę, choć na jej pokonanie w Skołoszowie potrzebowali dogrywki. MKS Kańczuga zaś zasłużenie przegrał w Wiązownicy z tamtejszym Golbaluxem. Lider V ligi - przemyski Czuwaj awansował do półfinałów bez kłopotów, choć drużyna Czarnych postawiła przemyślanom w Oleszycach wysoko poprzeczkę i uległa po ambitnej walce. Czwartym półfinalistą jest Polonia Przemyśl, która wcześniej wygrała 2:1 ze Zdrojem w Horyńcu. Życie Podkarpackie (14.04.2004)
PÓŁFINAŁ 12 maja 2004 (środa) 1700
![]()
Mecz stał na przeciętnym poziomie. Jarosławianie przeważali w środku pola, ale ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Zwycięstwo Czuwaju zapewniły dwa strzały w wykonaniu Dariusza Jarocha. Pierwszy oddany został z ok. 25 m z rzutu wolnego. Piłka minęła mur obrońców gości, kozłowała przed Fabińskim i wpadła do siatki. Drugi gol Jaroch zdobył po samotnym rajdzie niemal z połowy boiska. Przeciwnikiem Czuwaju w finale okręgowym będzie lokalny rywal - Polonia i zdaniem prawdziwych kibiców mecz powinien być rozegrany przy udziale publiczności zaopatrzonej w specjalne karty wejścia lub poza Przemyślem. Chodzi o to, aby nie dać szansy na "konfrontację" tzw. "fanów" obu klubów. Dali oni próbkę swych chorych zachowań podczas środowego meczu z JKS, poza obrębem stadionu Czuwaju. Nie doczekali się obiektu ataku, czyli fanów z Jarosławia, więc stoczyli między sobą bitwę w rejonie mostu im. R. Siwca. Przecież mecz na boisku to dla nich mało znaczące wydarzenie... Życie Podkarpackie (19.05.2004)
FINAŁ
|