![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
1994/95 WOJEWÓDZKI PUCHAR POLSKI III RUNDA (1/8 FINAŁU) 12 marca 1995
(niedziela)
![]()
W ćwierćfinałowych meczach PP w okręgu przemyskim nie zanotowano żadnej niespodzianki. Do półfinałów, które rozegrane zostaną w kwietniu, awansowali faworyci. (...) Bardzo zacięty mecz odbył się w Lubaczowie, gdzie Pogoń - lider klasy okręgowej, przegrała 0-1 z JKS-em (IV liga). Gola zdobył Pietryna. Tempo (13.03.1995)
PÓŁFINAŁ 10 maja 1995
(środa)
![]()
Znani są już finaliści o piłkarski Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim w Przemyskim. 7 czerwca na stadionie Huraganu Gniewczyna k. Przeworska zmierzą się w walce o to trofeum "jedenastki" III-ligowej Polonii Przemyśl i występującego w klasie regionalnej Jarosławskiego Klubu Sportowego. (...) Dość niespodziewanie zakończył się drugi półfinałowy pojedynek w Jarosławiu, gdzie tamtejszy JKS wygrał z czołowym trzecioligowcem - Kamaxem Kańczuga 2-1 (1-1). Bramki dla gospodarzy zdobyli: Wyczawski i Orzechowski, a dla pokonanych - Pinda. Tempo (11.05.1995)
FINAŁ 7 czerwca 1995
(środa) 1515 - Gniewczyna
![]()
W finałowym pojedynku o piłkarski Puchar Polski na szczeblu okręgowym, który rozegrano w Gniewczynie Trynieckiej k. Przeworska, III-ligowy zespół Polonii Przemyśl pokonał Jarosławski Klub Sportowy, występujący w czwartej lidze 2-0 (0-0). Bramki zdobyli: Mazur i Paszek. W prowadzonym przez międzynarodowego sędziego Zygmunta Ziobera spotkaniu niemal przez cały czas dominowali III-ligowcy, którzy jednak dość długo nie mogli wykazać swojej wyższości w postaci strzelonych bramek. Trzymający się dość dzielnie JKS wyraźnie osłabł w drugiej połowie, efektem czego były dwa gole uzyskane przez polonistów. Zwycięski zespół otrzymał puchar, a JKS - statuetkę buta z piłką. Fundatorem nagród był przemyski oddział Pomorskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Gryf". Na boisku było dość spokojnie, czego niestety nie można powiedzieć o "fanach" obu zespołów. Na szczęście policja reagowała szybko i skutecznie, toteż nie doszło do większych incydentów. Rywalem Polonii w dalszych rozgrywkach o PP będzie zwycięzca spotkania Stal II Mielec - Kolbuszowianka. Mecz w Przemyślu odbędzie się 2 lipca. Tempo (08.06.1995)
Sami główni autorzy finału - piłkarze JKS i Polonii - bez specjalnej emocji przygotowywali się do spotkania. Jedynie trochę nerwowości wprowadził sędzia główny Zygmunt Ziober, który z trudem przebił się swoim mercedesem pod klubową szatnię. Czas oczekiwania na sędziów umilała orkiestra dęta Zakładów Naprawy Taboru Kolejowego w Gniewczynie. Przed 15.15 wszyscy byli już gotowi do rozegrania meczu. Zygmunt Ziober w towarzystwie Wojciecha Kulaszki i Andrzeja Szpaka wyprowadzili drużyny na rozgrzaną słońcem płytę boiska. W pierwszej połowie gra się nie kleiła, akcje obu zespołów były szarpane, ale walka na boisku była fair. W miarę upływu czasu przewaga Polonii była coraz bardziej widoczna, a efektem takiej gry były bramki zdobyte przez Mazura i Paszka. Polonia wygrała 2:0 i po raz pierwszy w swej historii "Barcelona" zdobyła prawo gry w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Jeszcze tylko miła uroczystość wręczenia pucharu przez przedstawiciela sponsora finału - Pomorskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego Gryf, gratulacje od Okręgowego Związku Piłki Nożnej, przeciwników, wspólna radość z kibicami. Szkoda tylko, że w tym finale finału nie było uścisku dłoni prezesa MKS Polonia. 2 lipca pierwszy mecz - przeciwnikiem Polonii w Przemyślu będzie Stal II Mielec lub Kolbuszowianka. Życie Podkarpackie (14.06.1995)
|