STRONA GŁÓWNA SEZONY « 1951 1953 »
POWRÓT

1952
WOJEWÓDZKA KLASA I (grupa finałowa)



9 sierpnia 1952 (sobota)

Stal Rzeszów 2-1 Spójnia Jarosław
Kura 3
Czech 18
(2-1) Drewnik 44 (k)
Stal:
Lubiński
Brycki
Niedzielski
Bukała
Szczygieł
Gąsior
Blania
Kura
Skiba
Kościółek
Czech
Spójnia:
Michno
Mielnicki
Melnarowicz
Streit
Paszkowski
Bilk
Motzek
Drewnik
Kudłak
Słobodzian
Bilik
Sędziował:
Rauch (Krosno)
Widzów:
2.000

Grę rozpoczęła Spójnia. Stalowcy od początkowych minut przejęli inicjatywę w swoje ręce. Piłka znajduje się na polu Spójni. Już w 3. minucie Kościółek ładną "uliczką" podaje do Kury, który przechodzi obrońcę i strzela na bramkę. Piłka odbija się od dolnej ściany poprzeczki i jest 1:0 dla zespoły rzeszowskiego. Goście nie peszą się utratą pierwszej bramki, starają się poprawić wynik. Nie umieją jednak wykorzystać w 7. minucie rzutu wolnego na bramkę Lubińskiego.

Atak Stali nie zadawala się uzyskaniem jednej bramki, przeprowadza coraz częściej akcje na bramkę Michny lewą stroną napadu, lecz anemiczne strzały wyłapuje bramkarz. Skiba zaprzepaszcza idealne pozycje, będąc nawet sam na sam z bramkarzem. W 18. minucie gry Czech otrzymuje piłkę z pomocy, podaje do Skiby, ten przechodzi Melnarowicza, wypuszcza Czechowi, który wysuwa się przed Mielnickim i z bliskiej odległości kieruje piłkę do siatki. Jest 2:0 dla Stali.

Zespół Spójni mimo dobrej gry ataku nie może uzyskać wyrównania. Dopiero w 44. minucie Brycki zatrzymuje piłkę ręką na polu karnym. Sędzia dyktuje "jedenastkę", a Drewnik zdobywa ostrym strzałem jedyną bramkę dla swych barw. Pierwsza połowa meczu należała niewątpliwie do gospodarzy, którzy mieli przewagę nad przeciwnikiem, jednak dyspozycja strzałowa ataku Stali wyglądała dość mizernie. Winę za dwie bramki ponosi obrona Spójni, która zagrała w tym okresie bardzo słabo, nie kryjąc przeciwników, dopuszczając ich do strzału z bliskiej odległości.

Po przerwie obraz gry zmienił się zupełnie. Inicjatywę przejęli z miejsca zawodnicy Spójni. Pomoc gości zaczęła pchać atak do przodu, zasilając go piłkami. Napad Spójni coraz częściej gości pod bramką dobrze broniącego w tym dniu Lubińskiego. Strzały ataku gości są jednak zbyt słabe i nie przynoszą zmiany wyniku. Jedenastka Stali zaczyna się bronić, ściągając napad do defensywy. Gra staje się mało interesująca, ospała i przeradza się w chaotyczną kopaninę.

Zaledwie minęło kilkanaście minut od rozpoczęcia drugiej połowy, a widać było u zawodników obu zespołów wielkie zmęczenie. Kondycja obu drużyn zawiodła. Atak Spójni miał doskonałe pozycje do strzelenia bramki, a w 35. minucie Kudłak z bliskiej odległości przenosi piłkę tuż ponad poprzeczkę. Naszym zdaniem zawodnicy Stali zbyt wcześnie rozpoczęli grę defensywną, celem utrzymania wyniku. Mogło się to zakończyć utratą bramki, tym bardziej że goście goście rzucili wszystkie siły do ataku.
Nowiny Rzeszowskie (12.08.1952)

Pozostałe mecze:
10 sierpnia
Ogniwo Rzeszów - GWKS Rzeszów 1-1



15 sierpnia 1952 (piątek)

Spójnia Jarosław 2-2 Kolejarz Przemyśl
Kudłak 26
Mielnicki 66
 
(1-0) Rabiej 52, 75

Przy większym szczęściu obie drużyny mogły wyjść ze spotkania zwycięsko. Wynik remisowy uważać należy za najsłuszniejszy, gdyż do przerwy lepsi w polu byli gospodarze, zaś w drugiej połowie goście. Tempo gry na skutek upału słabe. Zawody przyniosły publiczności wiele emocji. Streit i Cząstka ze Spójni byli najsłabszą formacją tej drużyny, zaś obrońcy Kolejarza niepotrzebnie cofali się, dopuszczając przeciwnika zbyt blisko bramki. Jaki będzie wynik spotkania, trudno było przewidzieć aż do końcowego momentu gry. Kolejarze, jak już zaznaczaliśmy, byli po przerwie drużyną lepszą. Najlepiej z tej drużyny wypadli Rabiej i Ochalski w ataku oraz boczni pomocnicy.

Pierwszą bramkę dla Spójni zdobył w 26. minucie Kudłak. Wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy. Po zmianie stron goście są w stałej przewadze i już w 7. minucie pada dla nich wyrównanie ze strzału Rabieja. Jednak Spójnia ma w tym okresie dwie idealne pozycje do podwyższenia wyniku, ale atak zmarnował je. W 21. minucie po przerwie Mielnicki strzela bramkę dla Spójni, a w 9 minut później Rabiej z Kolejarza zdobywa wyrównanie. Sędziował Kowalski z Rzeszowa.
Nowiny Rzeszowskie (16.08.1952)

Pozostałe mecze:
15 sierpnia
GWKS Rzeszów - Stal Rzeszów 3-0
Górnik Glinik - Ogniwo Rzeszów 0-2



17 sierpnia 1952 (niedziela)

Górnik Glinik 2-1 Spójnia Jarosław
Telega 31, 89
 
 
(1-1) Kudłak 30

Górnik zagrał bardzo dobrze i odniósł zasłużone zwycięstwo. Szczególnie dobrze zagrała para obrońców Wal I i Wal II. W linii pomocy dobrze spisał się Furmanek, który w drugiej połowie zastąpił Ożgę. W napadzie niebezpiecznym zawodnikiem okazał się skrzydłowy Kumorkiewicz. Dobrze również zagrał Totus.

Grę rozpoczynają gospodarze i z miejsca atakują bramkę Spójni. Piłka o milimetry mija bramkę. Początkowe minuty należą do gospodarzy. Dopiero mniej więcej od 20. minuty do głosu zaczynają dochodzić goście, a jeden z ich ataków przynosi im bramkę zdobytą przez Kudłaka w 30. minucie. Już w minutę później Telega po pięknym przeboju strzela wyrównującą bramkę. Następują okresy zmiennych ataków - lecz obaj bramkarze są na swym miejscu. Po przerwie Górnik ma w dalszym ciągu lekką przewagę, a atak raz po raz zagraża bramce Spójni, marnując kilka idealnych pozycji.

Ostatnie minuty gry należą bezwzględnie do gospodarzy, których atak strzela dużo. Jeden z tych ataków przynosi im zwycięską bramkę zdobytę przez Telegę dosłownie na minutę przed końcem mecz.
Nowiny Rzeszowskie (19.08.1952)

Pozostałe mecze:
17 sierpnia
GWKS Rzeszów - Kolejarz Przemyśl 4-1
Ogniwo Rzeszów - Stal Rzeszów 3-1



21 sierpnia 1952 (czwartek)

Spójnia Jarosław 1-3 GWKS Rzeszów
Słobodzian ?
 
 
(1-1) Kowolik 5
Piwczyk 52, ?

Ciekawie zapowiadające się zawody przodownika rozgrywek finałowych GWKS ze Spójnią z Jarosławia zakończyły się po pięknej, na dobrym poziomie stojącej grze w pełni zasłużonym zwycięstwem wojskowych.

Drużyna wojskowych udowodniła tym zwycięstwem, że nawet obce boisko nie potrafi stanąć na przeszkodzie do zwycięstwa. Wczorajsze spotkanie ze Spójnią drużyna GWKS zagrała bardzo dobrze, a wynik mógł być jeszcze większy, gdyby nie pech strzałowy, jaki prześladował jej napastników.

Już od pierwszej minuty goście narzucają ostre tempo, a w 5. minucie Kowolik zdobywa prowadzenie. Atak wojskowych przesiaduje pod bramką gospodarzy, jednak bez skutku. Pod koniec pierwszej połowy niespodziewany wypad Spójni przynosi jej wyrównanie ze strzału Słobodziana.

Po przerwie GWKS nie zwalnia tempa, jest w dalszym ciągu w przewadze, a już w 7. minucie zdobywa prowadzenie przez Piwczyka. Spójnia nie wytrzymała silnego tempa i zepchnięta została do defensywy. Trzecią bramkę dla gości zdobył znów Piwczyk, ustalając wynik dnia.
Nowiny Rzeszowskie (22.08.1952)

Pozostałe mecze:
21 sierpnia
Kolejarz Przemyśl - Ogniwo Rzeszów 0-1
Stal Rzeszów - Górnik Glinik 3-1



24 sierpnia 1952 (niedziela)

Spójnia Jarosław 3-2 Ogniwo Rzeszów
Bilik 35, 44
Motzek 53
 
(2-0) Szeliga ?
Żak ?

Rozegrany w Jarosławiu mecz piłkarski między miejscową Spójnią a rzeszowskim Ogniwem zakończył się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy. Do przerwy więcej z gry ma Spójnia, której napad przeprowadza szybkie i niebezpieczne ataki na bramkę Łącza.

W pierwszej części zawodów stroną atakującą była Spójnia, a Ogniwo zepchnięte zostało do defensywy. Napad gości ograniczył się wyłącznie do wypadów, które były w porę likwidowane przez obronę miejscowych. Pierwszą bramkę zdobył dopiero w 35. minucie Bilik, wykorzystując błąd obrońców rzeszowskich. Ten sam zawodnik podwyższa wynik w 44. minucie na 2:0.

Po zmianie stron gra się wyrównuje, do głosu zaczynają dochodzić goście, których atak gra coraz lepiej. Jednak Spójnia w 8. minucie po przerwie zdobywa trzecią bramkę zdobytą przez Motzka. Zasłonięty Łącz nie mógł obronić strzału Motzka. Dopiero w ostatnich minutach gry gości zrywają się do ataku, które przynoszą im dwie bramki zdobyte przez Szeligę i Żaka. Spośród zwycięzców wyróżnić należy Bilika, Melnarowicza, Motzka. W drużynie Ogniwa najlepiej zagrali Surmiak oraz Besz. Zawody prowadził Strzelecki z Rzeszowa.
Nowiny Rzeszowskie (26.08.1952)

Pozostałe mecze:
24 sierpnia
Kolejarz Przemyśl - Stal Rzeszów 0-4
GWKS Rzeszów - Górnik Glinik 3-0



m pkt bz-bs z-r-p
1. GWKS Rzeszów 5 9 14-3 4-1-0
2. Ogniwo (Resovia) Rzeszów 5 7 9-5 3-1-1
3. Stal Rzeszów 5 6 10-8 3-0-2
4. Spójnia (JKS) Jarosław 5 3 8-11 1-1-3
5. Górnik Glinik 4 2 3-9 1-0-3
6. Kolejarz (Czuwaj) Przemyśl 4 1 3-11 0-1-3



28 sierpnia 1952 (czwartek)

Spójnia Jarosław 5-1 Stal Rzeszów
Słobodzian ?, ?
Streit ?
Kudłak ?
Motzek ?
(2-0) nieznany ? (s)

Rzeszowska Stal po wysokim zwycięstwie nad Kolejarzem w Przemyślu doznała nieoczekiwanej, lecz zasłużonej porażki ze Spójnią w Jarosławiu. Drużyna rzeszowska zagrała to spotkanie bardzo słabo we wszystkich liniach. W przeciwieństwie do słabej gry gości, jarosławska Spójnia wypadła bardzo dobrze, a szczególnie jej atak, który strzelał dużo i dlatego wynik meczu był tak wysoki.

Goście mieli przewagę tylko przez pierwsze 15 minut, jednak nie potrafili jej wykorzystać cyfrowo. Od tej chwili gospodarze przejmują inicjatywę w swoje ręce, by przeważać do końca spotkania. Bramki dla Spójni zdobyli: Słobodzian 2, Streit 1, Kudłak 1 i Motzek 1, Stal właściwie bramki nie zdobyła, a ten jeden punkt strzelił sobie obrońca Spójni.
Nowiny Rzeszowskie (29.08.1952)

Pozostałe mecze:
28 sierpnia
GWKS Rzeszów - Ogniwo Rzeszów 2-1
Górnik Glinik - Kolejarz Przemyśl 3-1



31 sierpnia 1952 (niedziela)

Kolejarz Przemyśl 4-2 Spójnia Jarosław
Lewandowski 5
Seneczko 20
Bomersbach ?, ?
(2-1) Bilik ?
Słobodzian ?

Rozegrane w Przemyślu finałowe spotkanie między miejscowym Kolejarzem a jarosławską Spójnią zakończyło się po żywej i szybkiej grze zwycięstwem gospodarzy. Wynik w zupełności odpowiada przebiegowi gry, która była ostra, ale nie brutalna; dzięki bardzo dobrze prowadzącemu zawody sędziemu Senejce z Rzeszowa. Kolejarz, mimo że ponosił ostatnio porażkę po porażce, potrafił się zrehabilitować przed swoją publicznością. W drużynie Kolejarza wystąpił w tym meczu znany bramkarz Koczapski, który wzmocnił poważnie miejscową drużynę.

Spójnia jarosławska zawiodła swych sympatyków, którzy bardzo licznie stawili się na tym meczu w Przemyślu. Atak gości mało strzelał, unieszkodliwiony przez dobrze grającą obronę Kolejarza.

Mecz rozpoczął się szczęśliwie dla Kolejarza, który już w 5. minucie zdobył prowadzenie ze strzały Lewandowskiego. Bramka ta załamuje drużynę jarosławską, która nie może przeprowadzić żadnej akcji. W 20. minucie Seneczko z zamieszania podbramkowego podwyższa wynik na 2:0. Jedyną bramkę dla Spójni przed przerwą zdobywa Bilik.

Po przerwie gospodarze ruszają do ataku i zdobywają kolejno dwie bramki ze strzału Bomersbacha. Mając zapewnione zwycięstwo, Kolejarz zwalnia tempo gry i teraz do głosu dochodzą goście, którzy zdobywają drugą i ostatnią bramkę ze strzału Słobodziana. Jeszcze kilka obustronnych ataków i bardzo dobry sędzia Senejko kończy te ciekawe zawody.
Nowiny Rzeszowskie (02.09.1952)

Pozostałe mecze:
31 sierpnia
Stal Rzeszów - GWKS Rzeszów 1-2
Ogniwo Rzeszów - Górnik Glinik 5-0



4 września 1952 (czwartek)

Spójnia Jarosław 4-2 Górnik Glinik
Motzek ?, 37
Kudłak 25
Streit 40
(4-1) Pasek 3
Kulinicz ?

Mecz między miejscową Spójnią a Górnikiem z Glinika nie wywołał w Jarosławiu większego zainteresowania, a szkoda, bo spotkanie było interesujące i prowadzone na niezłym poziomie. Zadowoliła drużyna Górnika, która grała ambitnie. Niestety, w ataku brak było strzelca, a przy tym Melnarowicz w obronie Spójni był trudny do przebycia. Przegraną Górnika przypisać należy niedysponowanemu w tym dniu Sikorze, który mógł obronić wszystkie bramki.

Zaczyna Górnik i zanosi się na sensację. Już w trzeciej minucie goście prowadzą ze strzału Paska. Utrata bramki deprymuje Spójnię, która gra chaotycznie. Dopiero zdobycie wyrównania przez Motzka wprowadza ład w szeregach gospodarzy. W 25. minucie Kudłak zdobywa prowadzenie dla Spójni, a w 37. minucie Motzek podwyższa na 3:1, przy czym Sikora nie jest bez winy. Następują ataki gospodarzy, a w 40. minucie Streit z 30 metrów zdobywa z rzutu wolnego czwartą bramkę. Po przerwie więcej z gry mają goście, dla których drugą bramkę zdobył Kulinicz z rzutu wolnego.
Nowiny Rzeszowskie (05.09.1952)

Pozostałe mecze:
4 września
Kolejarz Przemyśl - GWKS Rzeszów 0-1
Stal Rzeszów - Ogniwo Rzeszów 2-0



7 września 1952 (niedziela)

GWKS Rzeszów 2-2 Spójnia Jarosław
Piwczyk ?
Schneider 15
 
(2-2) Kudłak ?, ?

W dniu wczorajszym GWKS nieoczekiwanie zremisował u siebie ze Spójnią Jarosław. I znowu tak jak zeszłej niedzieli GWKS może mówić o dużej dozie szczęścia, gdyż wynik remisowy był dla wojskowych raczej szczęśliwy. Prowadzili oni bowiem już po 15. minutach 2:0, lecz na tym koniec. Osiedli na laurach i dopiero utrata kolejnych dwóch bramek obudziła wojskowych. Najlepszą linią w GWKS była tym razem obrona, zwłaszcza po połowie, kiedy to ataki Spójni załamywały się na tej twardej linii.

Atak wojskowych dobry był do przerwy, a zwłaszcza w pierwszych 30 minutach. Bardzo niebezpieczne były szybkie rajdy Piwczyka. Od 30. minuty zaczęli skutecznie napierać goście i linia pomocy wojskowych musiała przyjść z pomocą swojej obronie. Wskutek tego łącznicy wojskowych musieli się cofać głęboko do tyłu, by wywalczać piłkę i szybkimi przerzutami zdobywać teren przeciwnika.

Kiedy po przerwie napór Spójni nie malał - a przeciwnie, rósł z każdą minutą, atak GWKS musiał sam zdobywać sobie piłkę, gdyż pomoc była zajęta w asekurowaniu własnej bramki.

U gości najlepiej wypadły w tym dniu linie ataku i pomocy. Prawy obrońca wyraźnie ustępował Melnarowiczowi. Właśnie przez prawego obrońcę przechodził gładko Piwczyk, zdobywca pierwszej i współautor drugiej bramki. W obronie najlepszym był Streit. Popisał się on trzema wspaniale bitymi rzutami wolnymi. Dwa z tych trafiły w poprzeczkę, a jedna stała się łupem Mosora. Bramki zdobył Piwczyk i Schneider dla GWKS oraz Kudłak dwie dla Spójni. Sędziował bezstronnie, krótko trzymając zawodników obu drużyn, Jaciow z Przemyśla.

W sumie mecz był bardzo ciekawy, żywy, lecz przyznać należy obiektywnie, że wojskowi zawiedli. Mogli zagrać trochę lepiej. Wydaje się nam na podstawie obserwacji dwóch ostatnich spotkań GWKS, a to z Kolejarzem w Przemyślu i wczoraj ze Spójnią, że wojskowi są trochę przemęczeni.
Nowiny Rzeszowskie (09.09.1952)

Pozostałe mecze:
7 września
Ogniwo Rzeszów - Kolejarz Przemyśl 1-2
Górnik Glinik - Stal Rzeszów 4-1



21 września 1952 (niedziela)

Ogniwo Rzeszów 11-2 Spójnia Jarosław
Kiec ?, ?, ?, ?
Surmiak ? (k), ?
Szeliga ?, ?, ?
Żak ?
Czekaj ?
(3-0) Kudłak ?
Bilik ?

Ostatnie finałowe spotkanie piłkarskie rozegrane w Rzeszowie między Ogniwem a jarosławską Spójnią zakończyło się rekordowym zwycięstwem gospodarzy. Spotkanie to decydowało o tytule wicemistrza I klasy, którym został zwycięzca tego spotkania, tj. Ogniwo Rzeszów.

Gra stała pod znakiem zdecydowanej przewagi Ogniwa, które po ostatnich słabych meczach zagrało wczorajsze spotkanie bardzo dobrze. Tym razem niespodziewanie bardzo dobrze wypadł atak, który był zwykle najsłabszą linią drużyny. Pomoc i obrona zagrały jak zwykle na dobrym poziomie, a jedynie Łącz nie stanął na wysokości zadania i drugą bramkę ma na swoim sumieniu.

Spójnia jarosławska odmłodziła swój skład i mimo że ostatnio poniosła dotkliwe porażki, to jednak nie zważa na nie, mając na uwadze fakt, że ci młodzi zawodnicy zdobędą w takich meczach potrzebną dla nich rutynę i zgranie. Dobrze by było, gdyby Ogniwo wzięło przykład ze Spójni jarosławskiej i odmłodziło swój skład kilkoma juniorami (wstawianie juniora na rezerwę po to, żeby się rozebrał, nie jest dobrym pociągnięciem kierownictwa).

Przebieg gry. Grę rozpoczynają goście, którzy z miejsca zaczynają atakować bramkę Ogniwa. Już 11. minuta gry omalże nie przynosi prowadzenia gościom, kiedy strzał Kudłaka trafia w poprzeczkę, lecz poprawka idzie wysoko ponad bramkę. Kontratak Ogniwa przynosi pierwszą bramkę, zdobytą przez Kieca. Od tej chwili inicjatywę przejmują w swe ręce gospodarze, nie oddając jej już do końca spotkania. Drugą bramkę zdobywa Surmiak z rzutu karnego, a trzecią Szeliga pięknym strzałem z centry Żaka.

Po przerwie atak Ogniwa nie schodzi z pola karnego Spójni, strzelając aż osiem bramek. Bramki te zdobyli Kiec trzy (zagrał najlepsze spotkanie sezonu), Szeliga dwie, Surmiak, Żak i Czekaj po jednej. Dla Spójni bramki zdobyli Kudłak i Bilik po jednej. Sędziował Watracz z Tarnobrzega.
Nowiny Rzeszowskie (22.09.1952)

Pozostałe mecze:
14 września
Stal Rzeszów - Kolejarz Przemyśl 1-1
Górnik Glinik - GWKS Rzeszów 4-4
21 września
Kolejarz Przemyśl - Górnik Glinik 1-2



m pkt bz-bs z-r-p
1. GWKS Rzeszów 10 17 25-11 7-3-0
2. Ogniwo (Resovia) Rzeszów 10 11 27-13 5-1-4
3. Stal Rzeszów 10 9 16-20 4-1-5
4. Górnik Glinik 10 9 18-25 4-1-5
5. Spójnia (JKS) Jarosław 10 8 23-31 3-2-5
6. Kolejarz (Czuwaj) Przemyśl 10 6 12-21 2-2-6



ELIMINACJE DO II LIGI

9 listopada
GWKS Rzeszów - Budowlani Przemyśl 0-1
16 listopada
Budowlani Przemyśl - GWKS Rzeszów 2-0


© czarno-niebiescy.pl