STRONA GŁÓWNA SEZONY « 1950 1952 »
POWRÓT

1951
MECZE TOWARZYSKIE



18 marca 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 7-3 Spójnia Ib Jarosław
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
(3-3) nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?

W Jarosławiu odbyły się ubiegłej niedzieli zawody towarzyskie - piłkarskie między JKS Spójnią (klasa wojewódzka) a JKS Spójnią (klasa powiatowa) zakończone zwycięstwem drużyny pierwszej 7:3 (3:3).
Dziennik Polski (20.03.1951)



1 lipca 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 2-5 Ogniwo Tarnów
Streit ?
Bilik ?
(1-3) W. Roik ?, ?
Kokoszka ?, ?
Kremski ?

Towarzyskie spotkanie piłkarskie rozegrane w Jarosławiu między Ogniwem z Tarnowa a miejscową Spójnią zakończyło się zwycięstwem gości 5:2 (3:1). Bramki dla Ogniwa strzelili Roik III i Kokoszka po 2, Kremski 1, dla Spójni: Streit i Bilik. Sędziował Puchalski.
Dziennik Polski (08.07.1951)



26 sierpnia 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 4-2 Gwardia Ib Kraków
Bilik ?, ?
Lubos ?
Streit ?
(3-1) Będkowski ?
Gamaj ?

Towarzyskie spotkanie Spójnia Jarosław - Gwardia Ib Kraków zakończone zostało zwycięstwem gospodarzy 4:2 (3:1). Bramki dla Spójni zdobyli: Bilik 2, Lubos, Streit; dla Gwardii: Będkowski i Gamaj.
Dziennik Polski (30.08.1951)

Jarosławska Spójnia wygrała z ligową Gwardią z Krakowa 4:2 (3:1). Bramki dla zwycięzców zdobyli Bilik 2, Pałczyński i Streit po 1, dla Gwardii Gamon i Będkowski po jednej. Gra stała na wysokim poziomie technicznym i obfitowała w ciekawe momenty podbramkowe. Spójnia wystąpiła w odmłodzonym składzie, a w Gwardii krakowskiej zagrało pięciu ligowców.
Nowiny Rzeszowskie (27.08.1951)



2 września 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 3-2 Unia Mościce
Streit ?
Pałczyński ?
Bilik ?
(2-2) nieznany ?
nieznany ?

Mecz piłkarski rozegrany w Jarosławiu między miejscową Spójnią a Unią Mościce zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3:2 (2:2). Bramki dla gospodarzy zdobyli: Streit, Pałczyński i Bilik, dla gości prawy i lewy łącznik. Sędziował Chudzicki.
Dziennik Polski (05.09.1951)



Puchar WKKF - grupa I
9 czerwca 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 3-4 Stal Mielec
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
(1-1) nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?

Na początku września zainaugurowano rozgrywki o puchar Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej. Do rywalizacji stanęło 16 zespołów rzeszowskiej klasy wojewódzkiej podzielonych na cztery grupy (walczący o awans do II ligi Włókniarz Krosno do większości spotkań wystawiał swoje rezerwy). Jarosławska Spójnia rozpoczęła zmagania od pojedynku ze Stalą Mielec, który zakończył się skromnym zwycięstwem gości.



Puchar WKKF - grupa I
18 września 1951 (wtorek)

Włókniarz Krosno 3-1 Spójnia Jarosław
Gbyl 56, 70 (k)
Samisz 83
 
(0-0) Streit 58 (k)

Bramki dla Włókniarza zdobyli w 56. i 70. minucie Gbyl, w tym jedną z karnego oraz w 83. minucie Samisz. Dla Spójni jedyną bramkę zdobył Streit z rzutu karnego.

Grę rozpoczyna Włókniarz, jednak inicjatywę w swe ręce przejmuje Spójnia i przez 15 minut ma lekką przewagę. Z upływem minut gra się wyrównuje, a obie drużyny marnują szereg okazji do zdobycia bramki. Do przerwy utrzymuje się wynik bezbramkowy.

Po zmianie pól obraz gry się zmienił. Napastnicy Włókniarza przeprowadzają coraz niebezpieczniejsze ataki. W 47. minucie Pełepyszyn pudłuje z kilku kroków. W 54. Biduś broni ostry strzał Streita. 56. minuta przynosi pierwszą bramkę dla gospodarzy. Strzelił ją Gbyl. W dwie minuty później Streit wyrównuje z karnego. Następne bramki zdobyli Gbyl z rzutu karnego oraz Samisz - ustalając wynik dnia.
Nowiny Rzeszowskie (19.09.1951)



Puchar WKKF - grupa I
23 września 1951 (niedziela)

Ogniwo Rzeszów 3-2 Spójnia Jarosław
nieznany ?
nieznany ?
nieznany ?
(2-1) nieznany ?
nieznany ?

Zespół rzeszowskiego Ogniwa wystąpił do powyższego spotkania w odmłodzonym składzie. Z zawodników dawnej pierwszej drużyny grali tylko Besz, Bąk i Surmiak. Oni to też byli motorami wszelkich przeprowadzanych akcji. Pozostali zawodnicy wykazali tylko ambicję. U młodych piłkarzy Ogniwa zauważyliśmy brak należytego opanowania piłki. Jednak nie należy peszyć młodego zespołu, gdyż pod kierownictwem dobrego trenera staną się oni niewątpliwie dobrymi piłkarzami. Należy pochwalić kierownictwo za to, że wreszcie wprowadziło do składu pierwszej drużyny zupełnie młodych zawodników.

Zespół jarosławskiej Spójni wystąpił również w odmłodzonym składzie. Przebieg meczu był mało ciekawy, a zawodnicy obu zespołów wykazali brak zgrania oraz jakiejkolwiek myśli w przeprowadzaniu akcji. Nic też dziwnego, że gra przez całe 90 minut była chaotyczna.
Nowiny Rzeszowskie (24.09.1951)



Puchar WKKF - grupa I
30 września 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 0-4 Ogniwo Rzeszów
(0-0) Szeliga 57
Kiec 67, 71
J. Pałka 84

Mecz o puchar WKKF rozegrany na boisku Spójni w Jarosławiu zakończył się zasłużonym zwycięstwem rzeszowskiego Ogniwa. Młody zespół gości górował nad przeciwnikiem grą składną i przemyślaną. Drużyna Ogniwa zagrała bardzo dobrze zwłaszcza w drugiej połowie. Po przegranej Ogniwa w Mielcu wprowadzono do składu dużo młodego narybku, przez co zespół rzeszowski zyskał na bojowości. Młodzi zawodnicy grają z meczu na mecz coraz lepiej, o czym przekonaliśmy się podczas niedzielnych zawodów w Jarosławiu.

W przeciwieństwie do Ogniwa jarosławska Spójnia, która w dotychczasowych rozgrywkach nie zdobyła ani jednego punktu, gra coraz słabiej, a co gorsza niepotrzebnie brutalnie. Kierownictwo Spójni winno bezwzględnie wprowadzić do składu zawodników młodych.

Grę rozpoczynają goście, którzy przeprowadzają kilka ładnych akcji, jednak bez skutku. Od 20. minuty zaznacza się przewaga miejscowych, lecz ich akcje paraliżowane są skutecznie przez defensywę Ogniwa. Po przerwie obraz gry się zmienił. Do głosu dochodzą goście. Obejmują inicjatywę w swe ręce. Narzucają własny styl gry i ruszają do generalnego ataku. Ładne zagrania całej piątki napadu rzeszowian deklasują drużynę jarosławską, która zaczyna grać brutalnie.

Pierwsza bramka dla Ogniwa pada w 57. minucie po rzucie rożnym. Bramkę zdobył piękną główką Szeliga. W 67. minucie Kiec podwyższa na 2:0. W 70. minucie sędzia usuwa zawodnika Spójni Motzka za kopnięcie przeciwnika bez piłki. W dalszym ciągu przewagę mają goście, którzy przesiadują na połowie gospodarzy. Dalsze dwie bramki zdobyli w 71. minucie Kiec oraz w 84. Pałka II. Sędzia Watracz z Tarnobrzega swymi orzeczeniami krzywdził oba zespoły.
Nowiny Rzeszowskie (01.10.1951)



Puchar WKKF - grupa I
7 października 1951 (niedziela)

Spójnia Jarosław 3-1 Włókniarz Krosno
Bilik 30
Streit 31
Mielnicki 35
(3-1) Gbyl 33

Występ Włókniarza Krosno wzbudził niemałą sensację u sympatyków sportu piłkarskiego, toteż na stadionie stawiła się pomimo zimna rekordowa liczba publiczności, która zachwycona była dobrą postawą drużyny miejscowej. Spójnia zagrała w tym spotkaniu we wszystkich liniach bardzo dobrze, wkładając dużo ambicji i woli zwycięstwa.

Drużyna miejscowych, zwłaszcza w linii obrony i ataku, zagrała bez zarzutu. Dużą zasługą dla zwycięstwa była dobra gra Streita, który z powodzeniem zastopował Gbyla, nie dopuszczając go do strzału. Zmiany przeprowadzone w drużynie jarosławskiej, po ostatnich poniesionych porażkach, wyszły na korzyść, zwłaszcza linii napadu, gdzie wszystkie przeprowadzone ataki były składne. Atak dużo strzelał, co w rezultacie przyniosło pierwsze 2 punkty w meczu pucharowym.

Grę rozpoczynają goście i z miejsca przeprowadzają ataki na bramkę Spójni. Jednak w tym dniu dobrze usposobiony bramkarz miejscowych, Cyza, z powodzeniem interweniował w niebezpiecznych wypadach gości. Miejscowi dochodzą do głosu i widzimy - jak atak raz za razem przeprowadza akcję na bramkę Bidusia. W 10. minucie notujemy ładną kombinację trójki napadu miejscowych, jednak Pałczyński nie trafia do pustej bramki. W 15. minucie Gbyl z 2 metrów fatalnie przestrzeliwuje. Na pierwszą bramkę trzeba było czekać do 30. minuty, kiedy to Bidusiowi wylatuje piłka z ręki, a nadbiegający Bilik pewnym strzałem uzyskuje prowadzenie dla miejscowych. W minutę później Streit pięknym strzałem z wolnego z 20 metrów uzyskuje drugą bramkę.

Goście jednak nie opadają na duchu, otrząsają się z chwilowej przewagi, w wyniku czego w 33. minucie Gbyl z własnego wypracowania uzyskuje, jak się później okazało, honorowy punkt. W 35. minucie Mielnicki ze Spójni podwyższa wynik na 3:1, ustalając tym samym wynik spotkania. Po zmianie stron drużyna gości narzuca ostre tempo, czemu przeciwstawili się młodzi zawodnicy Spójni. Mimo usilnych ataków gości wynik pozostaje bez zmian. Pod koniec meczu goście zaczynają grać niepotrzebnie ostro i w 85. minucie sędzia usuwa z boiska Zarzyckiego z Włókniarza za niebezpieczną grę.
Nowiny Rzeszowskie (08.10.1951)



Puchar WKKF - grupa I
14 października 1951 (niedziela)

Stal Mielec 5-1 Spójnia Jarosław
Korpanty 29, 59
Noworyta 34, 40
Wosiński 55
(3-0) Bilik 70

W ostatnim spotkaniu mielecka Stal wygrała wysoko z jarosławską Spójnią. Zawody były ciekawe i toczyły się przy przewadze miejscowych. Goście zagrali na przeciętnym poziomie, a jedynym jasnym punktem w drużynie byli obaj obrońcy. Mimo zwycięstwa, Stal zagrała poniżej swych możliwości, a napad miejscowych nie mógł sobie początkowo poradzić z twardą obroną Spójni. Głównym błędem u miejscowych było stałe przestawianie graczy w napadzie z pozycji na pozycję, przez co odnosiło się wrażenie, że atak ten jest niezgrany.

W pierwszej połowie zaznacza się lekka przewaga Stali, dla której bramki zdobyli w 29. minucie Korpanty oraz w 34. i 40. minucie Noworyta. Po zmianie stron Stal ma w dalszym ciągu przewagę i zdobywa dwie dalsze bramki ze strzałów Wosińskiego w 55. minucie oraz Korpantego w 59. minucie. Ostatni zryw jarosławskiej Spójni przynosi im honorową bramkę zdobytą w 70. minucie przez Bilika. Sędziował bardzo dobrze Kowalski z Rzeszowa.
Nowiny Rzeszowskie (15.10.1951)



m pkt bz-bs z-r-p
1. Stal Mielec 6 10 38-10 5-0-1
2. Ogniwo (Resovia) Rzeszów 6 10 22-16 5-0-1
3. Spójnia (JKS) Jarosław 6 2 10-20 1-0-5
4. Włókniarz (Karpaty) Krosno 6 2 6-30 1-0-5


© czarno-niebiescy.pl