![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
1947 ELIMINACJE DO I LIGI (grupa I) ![]()
* mecz unieważniono i powtórzono 31 sierpnia Mistrz klasy A
okręgu przemyskiego JKS (Jarosław) nie zawiódł na razie
swych zwolenników u progu walk o wejście do ekstraklasy
polskiej i - pokonał mistrza okręgu rzeszowskiego Legię (Krosno) 2:1
(1:0) na jej własnym boisku w Krośnie. W pierwszej połowie bramkę
strzelił Turczynowski. W drugiej połowie wyrównała Legia z
karnego. Na minutę przed końcem gry strzelił Turczynowski decydującą o
zwycięstwie bramkę. W doskonałej formie znajdują się Turczynowski
(prawe skrzydło) i Melnarowicz II (obrona). W pomocy grali Wąsacz,
Idzikowski i Kanikuła.Tabela I grupy mistrzów klasy A przedstawia się następująco po równoczesnym zwycięstwie Tarnovii nad Partyzantem (Kielce) 3:1: 1. Tarnovia 2 pkt, bramek 3:1; 2. JKS 2 pkt, bramek 2:1; 3. Legia (Krosno) 0 pkt, bramek 1:2; 4. Partyzant (Kielce) 0 pkt, bramek 1:3. Najbliższej niedzieli spotka się JKS w Jarosławiu z Tarnovią. Start (11.07.1947) W Krośnie odbyły się
pierwsze zawody o wejście do ekstraklasy polskiej między mistrzami
klasy A okręgów: przemyskiego JKS-em (Jarosław) i
rzeszowskiego Legią (Krosno), zakończony zwycięstwem JKS-u 2:1. JKS
znajduje się obecnie w doskonałej formie, zdobywając sukces za
sukcesem. Najbliższy mecz o wejście do Ligi gra JKS z mistrzem klasy A
okręgu krakowskiego Tarnovią (Tarnów) na własnym stadionie w
Jarosławiu.Trybuna Robotnicza Jak donoszą nam w
ostatniej chwili z Przemyśla, Wydział Gier i Dyscypliny Podokręgu
Przemyskiego unieważnił na ostatnim swoim posiedzeniu rozegrany na
neutralnym gruncie decydujący mecz: JKS - Polonia, wygrany przez JKS
5:2. Tak więc JKS, mimo iż rozegrał już pierwsze zawody (w ubiegłą
niedzielę) w rozgrywkach międzygrupowych o wejście do Klasy Państwowej,
nie jest jeszcze mistrzem Podokręgu Przemyskiego i najbliższy mecz jego
przeciw Tarnovii będzie meczem towarzyskim. Ciekawi jesteśmy jak o
dalszych losach tych ciągłych protestów i komplikacyj
Wydział Gier i Dyscypliny PZPN, który ma tu "ostatni głos".Na marginesie tych skomplikowanych spraw weryfikacji zawodów tu trzeba jeszcze dodać "pikantny" szczegół, że epilog zawodów JKS - Polonia rozegra się również w sądzie, gdyż podokręg przemyski zezwolił Droniowi na wniesienie skargi przeciw sędziemu Strzeleckiemu z Rzeszowa za czynne znieważenie na boisku w czasie wspomnianego meczu. Start (11.07.1947) Sprawa JKS Jarosław
posunęła się o krok naprzód - PZPN
zawiadomił podokręg przemyski, że do chwili rozstrzygnięcia sprawy
mistrzostwa tego okręgu wszystkie mecze o wejście do ekstraklasy
rozegrane przez JKS uważane będą za towarzyskie.W związku ze sprawą JKS-u nastąpiło przesilenie w zarządzie Podokręgu. Wydział Gier i Dyscypliny podał się in corpore do dymisji. Rezygnację swoją złożył także prezes Podokręgu mgr Nowosielski oraz kapitan sportowy Guczek. Wobec takiej masowej dymisji zaszła konieczność zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Podokręgu, celem wyboru nowych władz. Nadzwyczajne zebranie odbędzie się 27 lipca rb. Do Przemyśla zjechała także specjalna komisja dyscyplinarna Wojewódzkiego Urzędu WF i PW, która badać będzie sprawę ulicznych demonstracji przeciwko sędziemu Strzeleckiemu, jakie odbyły się po meczu Garbarnia - Czuwaj w Przemyślu. Sport (17.07.1947)
![]()
* mecz unieważniono i powtórzono 17 sierpnia ![]() Jak donoszą nam w
ostatniej chwili z Przemyśla, Wydział Gier i Dyscypliny Podokręgu
Przemyskiego unieważnił na ostatnim swoim posiedzeniu rozegrany na
neutralnym gruncie decydujący mecz: JKS - Polonia, wygrany przez JKS
5:2. Tak więc JKS, mimo iż rozegrał już pierwsze zawody (w ubiegłą
niedzielę) w rozgrywkach międzygrupowych o wejście do Klasy Państwowej,
nie jest jeszcze mistrzem Podokręgu Przemyskiego i najbliższy mecz jego
przeciw Tarnovii będzie meczem towarzyskim. Ciekawi jesteśmy jak o
dalszych losach tych ciągłych protestów i komplikacyj
Wydział Gier i Dyscypliny PZPN, który ma tu "ostatni głos".Na marginesie tych skomplikowanych spraw weryfikacji zawodów tu trzeba jeszcze dodać "pikantny" szczegół, że epilog zawodów JKS - Polonia rozegra się również w sądzie, gdyż podokręg przemyski zezwolił Droniowi na wniesienie skargi przeciw sędziemu Strzeleckiemu z Rzeszowa za czynne znieważenie na boisku w czasie wspomnianego meczu. Start (11.07.1947) W Jarosławiu na
stadionie własnym pokonał JKS (Jarosław) mistrza klasy A okręgu
krakowskiego Tarnovię (Tarnów) 4:2 (1:0). Zawody
zapowiedziane jako mistrzowskie o wejście do ekstraklasy polskiej,
zgromadziły kilkutysięczną publiczność. W ostatniej chwili nadeszła
wiadomość, że zawody mają się odbyć jako towarzyskie. Mianowicie
Podokręg Piłki Nożnej w Przemyślu unieważnił na własną rękę zwycięstwo
JKS-u nad Polonią przemyską w Rzeszowie 5:2, które to zawody
przyniosły mistrzostwo JKS-owi. Sprawa tego pociągnięcia Przemyśla w
dwa tygodnie po rozpoczęciu walk o wejście do ekstraklasy znajdzie
niewątpliwie swój epilog w PZPN w Warszawie, zwłaszcza że
decydujący mecz w Rzeszowie prowadził prezes OZPN w Rzeszowie
Strzelecki. Zakwestionowanie
mistrzostwa było niemałą niespodzianką. Mistrz okręgu przemyskiego JKS
udowodnił raz jeszcze, jak zasłużenie należy mu się zaszczytny tytuł,
ponieważ pokonał zupełnie łatwo drużynę Tarnovii, która
kroczy w tym roku od zwycięstwa do zwycięstwa, jako najlepszy obok
Cracovii, Wisły i Garbarni zespół piłkarski i mistrz klasy A
okręgu krakowskiego.Tarnovia pokazała w Jarosławiu grę stojącą na wcale wysokim poziomie technicznym i taktycznym, mimo to nie sprostała walorom przebojowym i świetnej obecnie formie JKS-u, który prowadził do 40. minuty drugiej połowy gry 4:0 i dopiero w ostatnich pięciu minutach rozpaczliwe przeboje Tarnovii przyniosły jej honorową bramkę, jeśli pominąć wątpliwego karnego, z którego padła druga bramka. W ogóle sędzia, ob. Dobosz z Rzeszowa, z wyjątkiem dosłownie pięciu wolnych, podyktowanych przeciw Tarnovii, dyktował wolne strzały wyłącznie przeciw JKS-owi ku ustawicznym protestom i głośnym okrzykom publiczności. Tym pełniejszy jest sukces JKS-u, który mógł strzelić znacznie więcej bramek, biorąc pod uwagę świetną formę jego ataku, siłę przebojową, ambicję i ofiarność zawodników. W pierwszej połowie
gry atakuje ciągle Tarnovia, akcje jej jednak,
przeprowadzone zgrabnie, krótkimi, precyzyjnymi podaniami w
polu, załamują się pod bramką JKS-u na doskonałej obronie i bramkarzu
Bartoszku, który broni niezwykle sprytnie i ofiarnie,
zbierając zasłużone brawa.Już w 3. minucie strzela Streit z podania Bilika pierwszą bramkę dla JKS. Kontrataki gości kończą się niepowodzeniem. W drugiej połowie atakuje JKS i już w 8. minucie strzela Turczynowski z wolnego (podyktowanego za rękę na polu karnym) drugą bramkę dla JKS-u. 2:0. Tarnovia wycofuje bramkarza, w miejsce którego staje rezerwowy. W 17. minucie Turczynowski podaje piłkę Misiakowi i ten strzela trzecią bramkę dla JKS-u. 3:0. W 28. minucie strzela Streit z podania Turczynowskiego czwartą bramkę. Wynik utrzymuje się do 40. minuty 4:0 dla JKS-u. Dopiero 41. minuta przynosi honorową bramkę Tarnovii. W 43. minucie sędzia dyktuje karnego, który ustala wynik 4:2. W JKS-ie najlepsi
Turczynowski, Streit i Melnarowicz, a koncertowo grał
Bartoszek. Bardzo dobrze grali młodzi gracze Kotlarz, Brygider i
Misiak. Słabo zagrali w pierwszej połowie Domino i Idzikowski. W
Tarnovii reprezentacyjny zawodnik Barwiński nie pokazał swej wysokiej
klasy, poza tym najlepsza obrona, dobry technicznie atak zawodził pod
bramką.Po pokonaniu Polonii przemyskiej, Legii krośnieńskiej i Tarnovii, JKS okazał, że jak to już w roku ubiegłym stwierdziliśmy - jest niewątpliwie najlepszym zespołem piłkarskim A-klasy południowej Polski obok Cracovii, Wisły i Garbarni krakowskiej i dążyć winien do utrwalenia obecnej swej świetnej formy nieustawaniem w usilnej pracy nad jej utrzymaniem. Trybuna Robotnicza Słabsza forma
Tarnovii i dobra JKS-u, sygnalizowane od dłuższego czasu, znalazły
potwierdzenie w meczu dzisiejszym, w którym JKS pokonał
pewnie mistrza okręgu krakowskiego, zdobywając bramki przez Streita
(2), Turczynowskiego i Misiaka. Strzelcami dla Tarnovii byli: Kokoszka
i Barwiński (z karnego).Start (14.07.1947) Mecz z cyklu gier o
wejście do ligi rozegrany na boisku w Jarosławiu
pomiędzy JKS-em a Tarnovią zakończył się nie lada sensacją w postaci
porażki faworyta rozgrywek tej grupy Tarnovii. Miejscowi wygrali po
ciekawej i emocjonującej grze w stosunku 4:2 (1:0). Bramki dla
zwycięzców zdobyli po dwie Turczynowski i Streit.Sport (14.07.1947) W tabelach rozgrywek
międzyokręgowych o wejście do Klasy Państwowej nastąpiło zamieszanie. I
tak w grupie pierwszej, gdzie prowadził dotąd JKS (Jarosław) okazuje
się, że mistrz Okręgu Rzeszowskiego (JKS) rozegrane dotychczas zawody
mistrzowskie, a to przeciw krośnieńskiej Legii (2:1) i Tarnovii (4:2),
uznane ma jako towarzyskie i... kto wie, czy w ogóle będzie
brał udział w rozgrywkach międzyokręgowych. Zależy to od załatwienia
przez PZPN protestu odnośnie finałowego meczu o mistrzostwo okręgu
pomiędzy JKS a Polonią, wygranym przez JKS 5:2.Start (17.07.1947) Sprawa JKS Jarosław
posunęła się o krok naprzód - PZPN
zawiadomił podokręg przemyski, że do chwili rozstrzygnięcia sprawy
mistrzostwa tego okręgu wszystkie mecze o wejście do ekstraklasy
rozegrane przez JKS uważane będą za towarzyskie.W związku ze sprawą JKS-u nastąpiło przesilenie w zarządzie Podokręgu. Wydział Gier i Dyscypliny podał się in corpore do dymisji. Rezygnację swoją złożył także prezes Podokręgu mgr Nowosielski oraz kapitan sportowy Guczek. Wobec takiej masowej dymisji zaszła konieczność zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Podokręgu, celem wyboru nowych władz. Nadzwyczajne zebranie odbędzie się 27 lipca rb. Do Przemyśla zjechała także specjalna komisja dyscyplinarna Wojewódzkiego Urzędu WF i PW, która badać będzie sprawę ulicznych demonstracji przeciwko sędziemu Strzeleckiemu, jakie odbyły się po meczu Garbarnia - Czuwaj w Przemyślu. Sport (17.07.1947)
![]()
![]() Niedzielne spotkanie
z cyklu walk o wejście do klasy państwowej, rozegrane w Kielcach,
pomiędzy mistrzem Okręgu Kieleckiego "Partyzantem" a mistrzem Przemyśla
- Jarosławskim Klubem Sportowym, zawiodło oczekiwania przybyłej na
boisko publiczności. Grą rządził wiatr, który porywał piłkę
gdzie tylko chciał i w tym miejscu właśnie przekonaliśmy się, że
niestety, obu drużynom brak techniki, którą można by
opanować boisko i zastosować taką grę, która nawet podczas
wiatru mogłaby być celową i efektowną.Należy przyznać, że "Partyzant" miał w pierwszej połowie gry bezwzględną przewagę nad prymitywnym zespołem jarosławskim, niestety jednak, żaden gracz ataku nie potrafił zdecydować się na strzał, który mógł przynieść efekt bramkowy. Dzięki dwom wypadom drużyny jarosławskiej JKS zdobył dwie bramki i był zasadniczo zdecydowanym faworytem na zwycięzcą, biorąc pod uwagę nieudolność ataku kieleckiego. W drużynie milicyjnej, mimo jej przewagi, grano "bez głowy", cała linia ataku grała beznadziejnie i bezładnie, gubiąc się przy tym na polu karnym. JKS miał nad "Partyzantem" przewagę ducha, ambicji i woli zwycięstwa. Grał on ostro, na gorszym jeszcze poziomie od "Partyzanta". Kilkakrotnie, w drugiej połowie gry, napastnicy jarosławscy gubili piłkę nawet bez zetknięcia się z przeciwnikiem. Strzelone gole były, jak powiedzieliśmy wyżej, dziełem sporadycznych wypadów. Nie wiemy, co było przyczyną tak słabego zagrania "Partyzanta", trudno wytłumaczyć sobie brak chęci napastników do strzału, w każdym razie mecz z JKS-em, jesteśmy pewni, wygrałby murowanie tak B-klasowy Naprzód z Jędrzejowa, jak i outsider tabeli A-klasowej Orlicz, nie mówiąc już o drużynach kieleckiej klasy "A". Jest możliwym, że Partyzant zbyt śmiało podszedł do przeciwnika, że drużynę przybiło prowadzenie, jakie uzyskali jarosławianie. Wszystko to jednak nie przemawia i uważamy, że z przeciwnikiem tak słabym, jak Jarosław, mecz winien być wygrany wysoko. Drużyna milicyjna grała końcowe pół godziny bez swego najlepszego pomocnika Jankowskiego, który doznał ciężkiej kontuzji i został odwieziony do szpitala. Przy stanie 2:2 za faul na prawoskrzydłowym JKS-u sędzia, zresztą bardzo dobry, podyktował rzut karny na bramkę "Partyzanta", co zasadniczo przyczyniło się do porażki. Publiczność opuszczała boisko kieleckie zawiedziona grą obu zespołów. Renomę swą "Partyzant" musi naprawić jak najrychlejszym pokazem ładnej gry, takiej, na jaką stać go było na początku sezonu, gry mającej walory techniczne i taktyczne. Życie Radomskie (30.07.1947) JKS, krocząc w
tabeli bez straty punktów, wygrał pewnie z Partyzantem. JKS
ma duże szanse na zajęcie pierwszego miejsca w swej grupie i awans do
dalszych rozgrywek.Start (28.07.1947) Niespodziewany
sukces drużyny jarosławskiej na gruncie kieleckim, w meczu o wejście do
ligi. Dzięki temu zwycięstwu jarosławianie są najpoważniejszym
kandydatem do zdobycia pierwszego miejsca w grupie pierwszej.Sport (28.07.1947)
![]()
![]() Miłą niespodziankę
sprawił swym zwolennikom Partyzant z Kielc, wygrywając mecz o wejście
do ligi w Jarosławiu, różnicą co prawda jednej bramki, ale
zasłużenie. Po chaotycznej grze do przerwy, Partyzant uzyskał w drugiej
części meczu wyraźną przewagę, grając szybko i technicznie lepiej.
Zespół pokonany był osłabiony brakiem kilku kontuzjowanych
graczy. - O zwycięstwie decydującą bramkę strzelił Iwański. Sędziował
Mohyła z Krakowa.Sport (04.08.1947)
![]()
![]() Jak wiadomo, zawody
o wejście do ekstraklasy między mistrzem okręgu przemyskiego JKS-em
(Jarosław) a mistrzem okręgu krakowskiego Tarnovią (wygrane przez JKS
4:2) uznane zostały przez PZPN, skutkiem zamieszania wywołanego przez
mistyfikację i "protesty", i nie przybycia wskutek tego wyznaczonego
przez władze sportowe sędziego, za towarzyskie. Obecnie PZPN nakazał
telegraficznie powtórzyć te zawody o wejście do ekstraklasy
na stadionie JKS-u w Jarosławiu w niedzielę 10 sierpnia. Są one
oczekiwane z wielkim zainteresowaniem.Trybuna Robotnicza Z uwagi na to, że w
dniu 17 sierpnia odbędą się ogólnopolskie Igrzyska
Centralnego Komitetu Związków Zawodowych, postanowiono mecze
mistrzowskie o wejście do Klasy Państwowej przełożyć z 17 sierpnia na
dzień 10 sierpnia, a w terminie 17 sierpnia rozegrać zawody o puchar
śp. Kałuży oraz zawody o puchar Ziem Odzyskanych.Tak więc nadchodząca niedziela przyniesie pełną rundę zawodów mistrzowskich - za tydzień później zaś, oprócz wymienionych poprzednio zawodów, rozegrane zostaną jeszcze dwa "dodatkowe" spotkania, a to: Jarosławski KS - Tarnovia (powtórzenie mecze z dnia 13 lipca) i Polonia (Bydgoszcz) - Lechia (Gdańsk), albowiem pierwszy mecz mistrzowski w dniu 6 lipca rozegrała Polonia z Gromem, któremu unieważniono tytuł mistrzowski. Start (04.08.1947) Drużyna mistrza
przemyskiego została rozgromiona w kompromitujący sposób.
Tarnovia, grająca bez Barwińskiego, Malińskiego i Roika III,
przewyższała JKS o klasę.Atak Tarnovii przeprowadzał piękne akcje w polu i skutecznie wykańczał je pod bramką przeciwnika. Już od pierwszych chwil meczu zaznaczyła się przewaga Tarnovii, której atak w krótkich odstępach czasu zdobywa sześć bramek. Goście dwukrotnie zmieniali bramkarzy, ale i to nie przeszkadza napastnikom Tarnovii, która po przerwie, mając przygniatającą przewagę, zdobyła jeszcze dalsze cztery bramki. Goście nie zrezygnowali z walki, prowadząc grę otwartą i dążąc do zdobycia choćby honorowej bramki. Jednak ich sporadyczne ataki lekko zlikwidowała obrona: Pyrich I i Pomykała. W drużynie Tarnovii na plan pierwszy wybił się doskonały Binek, dalej Kokoszka, Roik II i Pyrich II w ataku oraz Kozioł w pomocy. JKS na terenie Tarnowa okazała się zespołem słabo wyrównanym, lecz mimo wysokiej porażki, okazał dyscyplinę sportową. Bramki dla Tarnovii uzyskali: Roik Stanisław 3, Binek, Kokoszka, Pyrich Roman po 2 i Roik Edmund 1. Zawody prowadził wzorowo pan Pietrzykowski z Radomia. Start (11.08.1947) Wysokie zwycięstwo
gospodarzy, którzy przynajmniej o dwie klasy przewyższali
przeciwnika. Bramki dla zwycięzców strzelili: Roik II - 3,
Pyrich, Binek i Roik I po 2 oraz Kokoszka 1. Sędziował pan Augustyniak
z Warszawy. Widzów ponad 6 tysięcy.Sport (11.08.1947) Od naszego stałego
korespondenta jarosławskiego (Mir) otrzymaliśmy w związku z ostatnim
sprawozdaniem meczu JKS protest przeciwko jednostronnemu i
bezkrytycznemu ujęciu sprawozdania. Chodzi mianowicie o to, że JKS
wystąpił do meczu tego bez swoich siedmiu najlepszych
zawodników, z których czterech, a to: Kanikuła,
Sztyk, por. Wąsacz i Turczynowski zostali jak wiadomo przez Komisję
Dyscyplinarną zawieszeni, dwóch następnych, a to: Brygider i
Domino, zostało zawieszonych przez swój klub, a nadto
reprezentacyjny bramkarz klubu Bartoszek uległ kontuzji w wypadku
motocyklowym i nie mógł wziąć udziału w zawodach.W tych warunkach drużyna JKS meczu z Tarnovią złożona była z zawodników rezerwowych i juniorów, a jedynie czterech zawodników pierwszej drużyny, a mianowicie Melnarowicz II, Cebulak, Streit i Bilik, brało udział w meczu, który początkowo wyznaczony był w Jarosławiu i tamże rozreklamowany. - W ostatniej chwili (w piątek, na dwa dni przed zawodami, popołudniu) Tarnów zawiadomił telegraficznie, że mecz przełożono z Jarosławia do Tarnowa, PZPN zatwierdził to dopiero na telefoniczne zapytanie JKS-u. Pomijając koszty rozreklamowania zawodów, w grę wszedł tu jeszcze fakt niemożności zawiadomienia o niespodziewanej zmianie miejsca zawodników, bawiących na skutek feryj poza Jarosławiem zawodników. Toteż w niedzielę o świcie pojechali do Tarnowa ci zawodnicy, którzy w tym czasie przypadkowo bawili w Jarosławiu. Tak np. wobec braku rezerwowego bramkarza, w miejsce kontuzjowanego Bartoszka, wyjechał old-boy Michno, nie trenujący od dawna i puszczenie przez niego dziesięciu bramek, jeśli się uzględni te fakty, nie można nazwać kompromitacją. Start (18.08.1947)
![]()
![]() Z uwagi na to, że w
dniu 17 sierpnia odbędą się ogólnopolskie Igrzyska
Centralnego Komitetu Związków Zawodowych, postanowiono mecze
mistrzowskie o wejście do Klasy Państwowej przełożyć z 17 sierpnia na
dzień 10 sierpnia, a w terminie 17 sierpnia rozegrać zawody o puchar
śp. Kałuży oraz zawody o puchar Ziem Odzyskanych.Tak więc nadchodząca niedziela przyniesie pełną rundę zawodów mistrzowskich - za tydzień później zaś, oprócz wymienionych poprzednio zawodów, rozegrane zostaną jeszcze dwa "dodatkowe" spotkania, a to: Jarosławski KS - Tarnovia (powtórzenie mecze z dnia 13 lipca) i Polonia (Bydgoszcz) - Lechia (Gdańsk), albowiem pierwszy mecz mistrzowski w dniu 6 lipca rozegrała Polonia z Gromem, któremu unieważniono tytuł mistrzowski. Start (04.08.1947) W ramach spotkań o
wejście do ekstraklasy odbył się w Jarosławiu mecz piłkarski pomiędzy
Tarnovią a JKS-em, zakończony zwycięstwem Tarnovii. Do przerwy gra
wyrównana, przy czym obie drużyny zdobywają po jednej
bramce. Po przerwie Tarnovia zdobywa bramkę przez Roika, a wynik ten
utrzymuje się do końca meczu.Start (18.08.1947) Mecz o wejście do
ekstraklasy w grupie pierwszej. Tarnovia odniosła z trudem wywalczone
zwycięstwo, które zapewniło jej mistrzostwo w grupie
pierwszej. Gra była bardzo ostra i wyrównana. Tarnovia miała
lekką przewagę techniczną, którą niwelowała jednak ambitna
gra jarosławian. Bramki dla Tarnovii zdobyli Pyrich i Roik.
Widzów około 6 tysięcy.Sport (18.08.1947) ![]()
![]() Specjalna komisja
weryfikacyjna, pod przewodnictwem mgr. Burnatowicza, wydała ostateczny
"wyrok" w sprawie zawieszonych piłkarzy Jarosławskiego Klubu Sportowego
i MKS-u z Jarosławia, na podstawie którego zawodnicy:
Turczynowski, Wąsacz i Kanikuła z Jarosławskiego KS zdyskwalifikowani
zostali na dwa lata, a Chudzicki z MKS-u na lat pięć. Nie wydano
jeszcze ostatecznej decyzji wobec piłkarza MKS-u Szewca,
który nie zgłosił się jeszcze do przesłuchania.Turczynowski, Wąsacz i Kanikuła nie grali już w ostatnim meczu mistrzowskim przeciw Legii (Krosno), w którym JKS pokonał przeciwnika 5:1 (2:0), zdobywając bramki przez Bilika 2, Streita, Misiaka i Mielnickiego. Strzelcem honorowej bramki dla Legii był Karpiński. Start (28.08.1947)
![]()
![]() W meczu o wejście do
ligi tegorocznych mistrzostw klasy A w grupie pierwszej krośnieńska
Legia rozgromiła JKS 7:0 (6:0).Sport (01.09.1947)
ELIMINACJE DO I LIGI grupa finałowa
|