![]() |
|||||||||||||
14 marca 20026 W Wiśniowej ciężko, ale zwycięsko ![]() fot. Dominik Budzowski JKS odniósł kolejne ligowe zwycięstwo. Na stadionie Wisłoka Wiśniowa lider IV ligi nie miał jednak łatwej przeprawy. Ostatecznie dzięki trafieniom Dżaby Pchakadze i Romana Mirosznyka Jarosławianie wygrali 2-1. - Na takich boiskach, jak w Wiśniowej czy w Pilźnie, zawsze gra się ciężko. Żadna drużyna nie będzie miała tutaj łatwo - tak sobotni pojedynek ocenił trener jarosławskiej ekipy Walerij Sokolenko. Że będzie to dla czarno-niebieskich trudne spotkanie, należało się spodziewać. Wisłok jest z pewnością groźniejszym zespołem niż na początku sezonu. Udowodnił to już w końcówce rundy jesiennej, jak i przed tygodniem, remisując w Sanoku. ![]() Przeciwko liderowi tabeli gospodarze zagrali niezwykle ambitnie, udowadniając, że nie złożyli jeszcze broni w walce o utrzymanie. W głowach mieli pewnie także chęć rewanżu za ostatnie trzy wysokie porażki (2-5, 0-5, 1-6). Jarosławianom zaprezentowania pełni potencjału nie ułatwiał też fatalny stan murawy, lecz ta - jak wiadomo - była taka sama dla obu drużyn. W pierwszej połowie inicjatywę posiadał JKS, ale miał spore problemy, by poważniej zagrozić bramce rywali. Udało się to dopiero w 22. minucie. Na skraju pola karnego Wołodymyr Zastawnyj został sfaulowany przez Ihora Nahornyja, za co arbiter podyktował rzut karny. Z jedenastu metrów pewnie uderzył Dżaba Pchakadze, strzelając dziesiątą bramkę w sezonie. Zdobyty gol wcale nie ułatwił gościom zadania. Bramkarza Wisłoka dopiero w ostatniej akcji tej części spotkania mocnym strzałem zatrudnił Grzegorz Janiczak. ![]() Po przerwie odważniej zaatakowali gospodarze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 51. minucie futbolówkę w bocznej strefie boiska przejął Kacper Karcz, który uruchomił Mikołaja Szczurka. Ten popędził w pole karne i uderzeniem pod poprzeczkę zaskoczył Maksyma Guridowa. Na szczęście odpowiedź przyjezdnych była równie szybka. Zaledwie pięć minut później z rzutu wolnego dośrodkował Nazar Werbnyj, zaś strzałem głową miejscowego bramkarza pokonał Roman Mirosznyk. ![]() W końcówce spotkania dobrą zmianę dali rezerwowi JKS-u, którzy wyraźnie uspokoili grę. Sami mogli też przypieczętować zwycięstwo swojej drużyny. W 85. minucie w pole karne przedarł się Arleison Martinez, lecz jego strzał obronił Jehor Kołomijec. Z kolei w doliczonym czasie gry, po podaniu Martineza, oko w oko z bramkarzem znalazł się Oliwier Pilch. Zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł jednak golkiper Wisłoka. 14 marca 2026
(sobota)
1400
![]()
Wisłok: Jehor Kołomijec Mikołaj Szczurek ![]() Bartosz Szymański Ihor Nahornyj ![]() Danił Borowienko Michał Szymański (46' Kacper Karcz) Patryk Fryc Jakub Krok ![]() Konrad Wajs (46' Arkadiusz Gil) Patryk Szczurek Maksymilian Maik (73' Rusłan Kowtok)JKS: Maksym Guridow Wołodymyr Zastawnyj Roman Mirosznyk Kacper Drelich Karol Ptasznik Sylwester Magdziak (65' Albert Drapała) Grzegorz Janiczak Michał Stankiewicz Nazar Werbnyj (73' Oliwier Pilch) Andreja Prokić (87' Mateusz Surmiak)Dżaba Pchakadze (77' Arleison Martinez) Sędziowali: Adrian Cich (Rzeszów) Rafał Kyć Magdalena Smycz Widzów: 200
![]()
![]()
![]()
![]()
![]() |