STRONA GŁÓWNA

7 marca 20026

Inauguracja na piątkę


fot. Dominik Budzowski

JKS zainaugurował rundę wiosenną w rewelacyjnym stylu. W meczu na szczycie tabeli rozgromił Stal Łańcut 5-1.

Jarosławianie uznawani są za faworyta tegorocznych rozgrywek IV ligi. Boisko jednak nie takich faworytów weryfikowało. Zwłaszcza na początku rywalizacji, kiedy pierwsze zmagania o punkty potrafią wywołać u piłkarzy pewną nerwowość.

W grze gospodarzy, mimo przewagi od pierwszego gwizdka sędziego, taką nerwowość chwilami było widać. Na szczęście jednak dość szybko strzelony gol ustawił czarno-niebieskich w dogodnym położeniu.



JKS objął prowadzenie już w 5. minucie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym futbolówkę dośrodkował Nazar Werbnyj, zaś celną główką bramkarza Stali, Filipa Dziurgota, pokonał Kacper Drelich.

Wspomniany Werbnyj rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale już w 2. minucie zastąpił Wojciecha Reimana. Ten wybiegł na murawę na własne życzenie, odczuwając jeszcze skutki kontuzji.

Z biegiem czasu Jarosławianie kreowali kolejne sytuacje, ale brakowało im wykończenia. Doskonałych okazji nie wykorzystali chociażby Grzegorz Janiczak oraz dwukrotnie Andreja Prokić.



Po zmianie stron miejscowi wyraźnie już się rozkręcili, wprawiając liczną publiczność w euforię. Na efekty ich lepszej gry trzeba było poczekać zaledwie kwadrans. W 60. minucie rezultat na 2-0 podwyższył Dżaba Pchakadze, którego prostopadłym podaniem obsłużył Andreja Prokić.

Kilka chwil później nadzieję na wywiezienie z Jarosławia przynajmniej jednego punktu przywrócił Stali Paweł Piątek. Po zbyt krótkim wybiciu piłki przez jednego z obrońców, uderzył nie do obrony w górny róg bramki, zdobywając kontaktowego gola.

Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo. Zaledwie trzy minuty później Dżaba Pchakadze wykorzystał podanie Mateusza Surmiaka i po raz drugi tego dnia pokonał łańcuckiego golkipera.



Za moment Gruzina zastąpił na boisku Arleison Martinez, który także dołożył cegiełkę do efektownego zwycięstwa. W 83. minucie, po podaniu Nazara Werbnyja, Kolumbijczyk wygrał pojedynek z Filipem Dziurgotem, zaś w doliczonym czasie gry po jego zagraniu rezultat ustalił Grzegorz Janiczak.

JKS zanotował piętnaste ligowe zwycięstwo z rzędu, powiększając przewagę nad większością konkurentów do awansu. Dla czarno-niebieskich była to także najwyższa wygrana w meczu inaugurującym rundę od jesieni 2002 roku, kiedy to pokonali 6-1 Budowlanych Szówsko.



7 marca 2026 (sobota) 1400

JKS 5-1 STAL
Drelich 5' 1-0
Pchakadze 60' 2-0
2-1 Piątek 68'
Pchakadze 71' 3-1
Martinez 83' 4-1
Janiczak 90+2' 5-1

JKS:
Maksym Guridow
Wołodymyr Zastawnyj
Roman Mirosznyk
Kacper Drelich
Karol Ptasznik
Sylwester Magdziak (58' Mateusz Surmiak )
Grzegorz Janiczak
Michał Stankiewicz (87' Albert Drapała)
Wojciech Reiman (2' Nazar Werbnyj, 84' Oliwier Pilch)
Andreja Prokić (88' Olaf Muliński)
Dżaba Pchakadze (72' Arleison Martinez)

STAL:
Filip Dziurgot
Szymon Kardyś
Franciszek Jaskot
Bartłomiej Makowski
Oskar Cwynar (69' Bartosz Sulkowski)
Jakub Skupień (69' Eliasz Płocica)
Jakub Więcek
Wiktor Łuczyk (90' Dawid Sobuś)
Karol Wojtyło
Kamil Matofij (80' Arkadiusz Olszański )
Paweł Piątek

Sędziowali:
Rafał Szydełko (Rzeszów)
Jan Paśko
Robert Kilar

Widzów:
800



 

 

 

 

 

 




 


© czarno-niebiescy.pl