STRONA GŁÓWNA

20 września 2025

Kanonada z siedmiu dział


fot. Dominik Budzowski

JKS nie miał litości dla beniaminka. W sobotnim spotkaniu 9. kolejki IV ligi czarno-niebiescy rozgromili LKS Czeluśnica 7-1.

Jarosławianie - poza jednym wyjątkiem - nie mają w obecnym sezonie problemów z odnoszeniem pewnych zwycięstw nad drużynami z dolnych rejonów tabeli. Wcześniej przy ulicy Bandurskiego poległ Wisłok Wiśniowa (6-1) i Błękitni Ropczyce (4-0). Teraz podobny los spotkał jedenastkę z Czeluśnicy.

Pierwszy groźny strzał oddali w tym spotkaniu goście (w 2. minucie uderzenie Gilberta Ishmeala Maksym Guridow przeniósł nad poprzeczkę), ale wkrótce JKS rozpoczął ostrzał bramki Miłosza Frosta. Ten obronił uderzenia Sylwestra Magdziaka, Dżaby Pchakadze oraz Wojciecha Reimana, lecz szczęścia wystarczyło na zaledwie 11 minut. Wówczas to do siatki trafił Sylwester Magdziak, któremu piłkę wyłożył Piotr Pindak.

Gospodarze wciąż atakowali i w 20. minucie podwyższyli rezultat. Po faulu Luiza Felipe na Dżabie Pchakadze arbiter podyktował rzut karny, który wykorzystał Wojciech Reiman.



Wydawało się, że miejscowi będą potrafili już w pierwszej połowie zapewnić sobie pokaźną zaliczkę. Tym bardziej że wkrótce kontuzji kolana nabawił się bramkarz "Czelsi" Miłosz Frost. Z racji tego, że był on jedynym młodzieżowcem w wyjściowym składzie gości, ci zmuszeni byli przeprowadzić podwójną zmianę. Padło więc na Gilberta Ishmeala.

Kilkuminutowa przerwa na dokonanie zmian o dziwo zmobilizowała drużynę z Czeluśnicy. Kilkukrotnie przeprowadziła groźniejsze akcje, a w 35. minucie zdobyła bramkę kontaktową. Po dośrodkowaniu Szymona Sabika oraz przepuszczeniu piłki przez Ihora Wandę, celnym strzałem popisał się Sammy Y'Tai.

Jeśli goście mieli nadzieję na nawiązanie równorzędnej walki po przerwie, szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Niespełna dwie minuty po zmianie stron jarosławianie zadali trzeci cios. Piotr Pindak uruchomił prostopadłym podaniem Andreję Prokicia, ten sam mógł finalizować akcję, lecz zagrał jeszcze do Sylwestra Magdziaka, który na raty pokonał bramkarza Gracjana Zająca.



JKS w pełni opanował sytuację na boisku i w regularnych odstępach czasu dokładał kolejne bramki. W 58. minucie szarżujący lewą stroną boiska Karol Ptasznik zagrał w pole karne do Andrei Prokicia, zaś tego uprzedził Damian Honkisz, kierując piłkę do własnej siatki.

Po kolejnych dziewięciu minutach do listy strzelców dopisał się Dżaba Pchakadze. Gruzin oddał celny strzał z pierwszej piłki po podaniu Piotra Pindaka. Chwilę później kapitalne wejście z ławki zaliczył Arleison Martinez. Po dośrodkowaniu Dżaby Pchakadze trafił do siatki w swoim pierwszym kontakcie z futbolówką.

Jarosławianie kreowali kolejne sytuacje strzeleckie, lecz kilka świetnych interwencji zaliczył Gracjan Zając. Skapitulował jednak w ostatniej minucie, gdy sytuację sam na sam, po prostopadłym podaniu Wojciecha Reimana, wykorzystał Olaf Muliński.



20 września 2025 (sobota) 1600

JKS 7-1 CZELUŚNICA
Magdziak 11' 1-0
Reiman 20' (k) 2-0
2-1 Y'Tai 35'
Magdziak 47' 3-1
Honkisz 58' (s) 4-1
Pchakadze 67' 5-1
Martinez 71' 6-1
Muliński 90' 7-1

JKS:
Maksym Guridow
Oliwier Pilch (75' Michał Stankiewicz)
Mateusz Podstolak
Kacper Drelich
Karol Ptasznik
Sylwester Magdziak (59' Olaf Muliński)
Grzegorz Janiczak (72' Marcin Wiśniowski)
Wojciech Reiman
Piotr Pindak (71' Arleison Martinez)
Dżaba Pchakadze
Andreja Prokić (59' Roman Mirosznyk)

Czeluśnica:
Miłosz Frost (32' Gracjan Zając)
Maciej Wańczyk
Szymon Sabik
Damian Honkisz
Luiz Felipe
Karol Sęp (59' Abdul-Karim Toure)
Rostysław Kalinin (72' Maksymilian Mercik)
Kamil Walaszczyk (65' Nester Podilnyk)
Ihor Wanda (85' Wiktor Kozicki)
Sammy Y'Tai (72' Damian Szubra)
Gilbert Ishmeal (32' Mikołaj Chmiel)

Sędziowali:
Przemysław Bieniasz (Rzeszów)
Paweł Wiśniowski
Marcel Szurlej

Widzów:
350



 

 

 

 

 

 




 


© czarno-niebiescy.pl