STRONA GŁÓWNA

9 czerwca 2024

Klęska bez konsekwencji



JKS już w sobotę mógł zapewnić sobie utrzymanie w IV lidze. Warunkiem było zdobycie przynajmniej jednego punktu w konfrontacji ze zdegradowanym do "okręgówki" zespołem Błękitnych Ropczyce. Jarosławianie zagrali jednak poniżej oczekiwań i ponieśli sromotną porażkę 1-5. Na ich szczęście, w niedzielę punkty straciła również walcząca o pozostanie w lidze Stal II Rzeszów, dlatego ropczycka klęska nie przyniosła żadnych przykrych konsekwencji.

Czarno-niebiescy jechali do Ropczyc z jasno określonym celem - uzyskać minimum remis i nie oglądać się już na ligowych rywali. Kompletnie jednak zawiedli. Z kolei rywale, którzy po roku występów w IV lidze wracają do klasy okręgowej, pragnęli godnie pożegnać się z własną publicznością przed wakacjami. Skończyło się najwyższą w historii porażką jarosławian z Błękitnymi oraz zasadnym pytaniem dającym się słyszeć na trybunach - który z zespołów spadł z ligi, a który walczy jeszcze o ligowy byt?

Pewnym usprawiedliwieniem na słabą postawę gości był fakt, iż zaledwie cztery dni wcześniej stoczyli oni niezwykle ciężki bój z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Piłkarze zostawili wówczas na boisku sporo zdrowia, a wyszarpane z trudem zwycięstwo pozwoliło odskoczyć w tabeli od konkurentów.



W sobotę wszystkie atuty były już po stronie rywali, którzy dzieło zniszczenia rozpoczęli w 23. minucie. Akcja bramkowa to zasługa Huberta Siepierskiego, który najpierw wyłuskał piłkę, później został sfaulowany przez Maksyma Guridowa, a na koniec wykorzystał podyktowany rzut karny.

Po niespełna kwadransie było już 2-0, po tym jak anemiczną postawę jarosławskich obrońców wykorzystał Kacper Wywrót. Piłkarz gospodarzy przebiegł z futbolówką kilkanaście metrów i choć miał obok siebie kilku rywali, zdołał posłać ją do siatki, podwyższając wynik spotkania.

Druga połowa rozpoczęła się od sytuacji, która mogła kompletnie podciąć skrzydła przyjezdnym. Faul Kamila Pajdy kosztował go drugą żółtą kartkę i JKS musiał radzić sobie w dziesiątkę. Paradoksalnie, Błękitni chyba za szybko uwierzyli, że mają rywala na łopatkach, co w 59. minucie kosztowało ich utratę gola. Podanie Piotra Pindaka trafiło do Sylwestra Magdziaka, który w sytuacji sam na sam pokonał Łukasza Psiodę.



Ostatnie dwadzieścia minut znów należało do gospodarzy, a świetny występ zaliczył w tym okresie wprowadzony z ławki Przemysław Nalepka. W 70. minucie trafił z kilku metrów po podaniu Kacpra Wywrota, co pozbawiło jarosławian wszelkich złudzeń.

Rozbity jarosławski zespół otrzymał jeszcze dwa ciosy w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund. Najpierw dośrodkowanie Mateusz Bieńka na gola zamienił Bartłomiej Darłak, a za chwilę podobne dogranie Alana Ogrodnika wykorzystał wspomniany wcześniej Przemysław Nalepka.

Po tej porażce JKS musiał czekać na wynik niedzielnego meczu Stali II Rzeszów z Pogonią-Sokołem Lubaczów. Wygrana lubaczowskiego lidera oznacza, że jarosławianie na pewno utrzymają się w lidze. Na ostatni pojedynek udadzą się w kolejny weekend do Rzeszowa - właśnie na obiekt rzeszowskiej Stali. I choć wynik tego starcia nie będzie miał już dla jarosławskiej ekipy większego znaczenia, drużyna będzie miała za co się zrehabilitować.



8 czerwca 2024 (sobota) 1700

BŁĘKITNI 5-1 JKS
Siepierski 23' (k) 1-0
Wywrót 37' 2-0
2-1 Magdziak 59'
P. Nalepka 70' 3-1
Darłak 90' 4-1
P. Nalepka 90+1' 5-1

Błękitni:
Łukasz Psioda
Norbert Nędza (46' Przemysław Nalepka)
Michał Kukla
Tomasz Nalepka
Dawid Zawiślak
Mateusz Bieniek
Hubert Siepierski 
Alan Ogrodnik
Oliwier Pociask
Kacper Wywrót (76' Bartłomiej Darłak)
Jakub Maćkowiak

JKS:
Maksym Guridow
Maksymilian Szakiel (59' Aleks Kopcio)
Jan Mac
Hernani
Paweł Bartnik
Jakub Chrupcała (59' Adrian Brodowicz)
Kamil Pajda 48'
Piotr Pindak
Rafał Dusiło (75' Mateusz Dubaj)
Oliwier Pilch (53' Sylwester Magdziak)
Krzysztof Pietluch (59' Alan Nowogrodzki)

Sędziowali:
Arkadiusz Tomasiewicz (Dębica)
Tomasz Kubicki
Grzegorz Jeleń

Widzów:
200



 

 






© czarno-niebiescy.pl