STRONA GŁÓWNA

4 maja 2024

Cenny punkt w Łańcucie



Po ciekawym i żywym spotkaniu JKS zdobył cenny punkt w Łańcucie, gdzie zremisował z miejscową Stalą 1-1.

Dwa wyjazdy i cztery zdobyte punkty - tak wygląda bilans jarosławskich piłkarzy w trakcie długiego majowego weekendu. Po wygranej w Przemyślu nad mającą coraz mniejsze szanse na utrzymanie Polonią, jarosławianie pognębili także jednego z faworytów rozgrywek. Mało tego - jeśli któraś z drużyn mogła w sobotę po końcowym gwizdku czuć większy niedosyt, to był nią JKS. Goście bowiem wypracowali sobie więcej klarownych sytuacji, a w samej końcówce mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Pojedynek w Łańcucie był zdecydowanie ciekawszy od środowej potyczki w Przemyślu. Mecz był bardzo otwarty, a akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą. W pierwszej części spotkania goście najbliżsi otwarcia wyniku byli w 22. minucie. Na bramkę Stali popędził wówczas Oliwier Pilch, który wyłożył następnie futbolówkę Jakubowi Chrupcale. Ten trafił do pustej siatki, ale asystent sędziego podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. Oprócz tego groźnie, lecz niecelnie strzelali: Krzysztof Pietluch (17. min) oraz Piotr Pindak (40.).



Tuż po zmianie stron uderzeniem z dystansu popisał się Radosław Roga, ale piłka trafiła tylko w boczną siatkę tuż obok spojenia słupka z poprzeczką. Chwilę później, po podaniu Piotra Pindaka, w pole karne wpadł Krzysztof Pietluch, lecz mając obok siebie dwóch rywali, przegrał pojedynek z golkiperem Stali. Niebezpiecznie bywało również pod bramką Maksyma Guridowa, którego jednak często wyręczali czujnie grający defensorzy.

Jeden jedyny raz - w 83. minucie - nie zdołali jednak poradzić sobie z dośrodkowaniem Szymona Kardysia. Do górnej piłki najwyżej wyskoczył Oskar Majda i gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Ich radość trwała jednak zaledwie trzy minuty. Z lewej strony boiska zacentrował Artem Płoszczynskij, a z bliska celną główką popisał się rezerwowy Sylwester Magdziak.

W doliczonym czasie gry interwencję meczu zaliczył bramkarz Stali, Cezary Szpindor, któremu koledzy z drużyny mogą zawdzięczać, że nie zeszli z boiska pokonani. Po dośrodkowaniu Adriana Brodowicza i główce Rafała Dusiły, miejscowy golkiper wyciągnął się jak długi i czubkami palców wybił niechybnie zmierzającą do bramki piłkę na rzut rożny.



4 maja 2024 (sobota) 1700

STAL 1-1 JKS
Majda 83' 1-0
1-1 Magdziak 86'

Stal:
Cezary Szpindor
Szymon Kardyś
Oskar Cwynar
Sebastian Kocój
Szymon Paczocha (46' Radosław Stojko)
Oskar Sowa (46' Kamil Mach, 63' Igor Tarała)
Jakub Więcek
Patryk Wójcik
Oskar Majda
Konrad Buć
Eliasz Płocica

JKS:
Maksym Guridow
Radosław Roga (74' Maksymilian Szakiel)
Jan Mac (85' Rafał Dusiło)
Grzegorz Baran
Artem Płoszczynskij
Aleks Kopcio (58' Sylwester Magdziak)
Sebastian Sobolewski
Oliwier Pilch
Jakub Chrupcała
Piotr Pindak (69' Adrian Brodowicz)
Krzysztof Pietluch (85' Alan Nowogrodzki)

Sędziowali:
Jakub Kozner (Krosno)
Dawid Klamut
Dariusz Wais

Widzów:
500



 

 






© czarno-niebiescy.pl