STRONA GŁÓWNA

1 maja 2024

Złoty gol Pilcha zapewnił derbowe zwycięstwo


fot. Dominik Budzowski

W zaległym spotkaniu IV ligi JKS pokonał na wyjeździe Polonię Przemyśl. Bramkę na wagę zwycięstwa w tym derbowym pojedynku zdobył w końcówce Oliwier Pilch.

Derby czasem bywają widowiskowe i porywające - jak jesienią na stadionie przy ulicy Bandurskiego w Jarosławiu - ale równie często do pięknych piłkarskich spektakli im daleko. Zawsze jednak wzbudzają duże emocje i nie inaczej było tym razem. W pamięci zapiszą się jako pojedynek dwóch drużyn, którym w oczy (szczególnie Polonii) zagląda widmo spadku, oraz jako starcie, któremu towarzyszyły także wydarzenia pozaboiskowe.

Polonia przystępowała do tego spotkania z nowym-starym trenerem. Dwa dni przed meczem z drużyną pożegnał się Taras Ilnickij, a zastąpił go Paweł Załoga, ostatni raz prowadzący przemyski zespół w 2018 roku. Debiut wypadł więc w derbach z klubem, którego szkoleniowcem był dwukrotnie. Poprzednio w latach 2018-2020.



JKS, podobnie jak rywale, bardzo potrzebował punktów, by przedłużyć swoje szanse na uniknięcie degradacji. Mało jednak brakowało, a na najbliższy wyjazd w sezonie przyjechałby... spóźniony. Przed wjazdem do Przemyśla posłuszeństwa odmówił bowiem wynajęty autokar. Na szczęście naprędce udało się zorganizować dojazd i zespół spokojnie mógł przygotować się do meczu.

Ten porywającym widowiskiem nie był. Widać było, że stawka pojedynku paraliżuje zawodników. Jarosławianom udało się jednak wypracować w pierwszej połowie dwie znakomite sytuacje do pokonania Artura Kuźmy, który wrócił do bramki Polonii po kilkumiesięcznej przerwie. W 17. minucie odważnie między dwóch obrońców - Iwana Stankowa i Piotra Kuźniara, wbiegł Adrian Brodowicz, ale stając oko w oko z golkiperem rywali, uderzył prosto w niego. Ten sam zawodnik w 29. minucie, po prostopadłym podaniu Krzysztofa Pietlucha, minął bramkarza, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i został przez wracającego Kuźmę zablokowany.



Gospodarze najgroźniejszą akcję w pierwszej odsłonie przeprowadzili w 21. minucie. Dominik Janas "urwał się" prawą stroną boiska i dograł przed bramkę JKS-u, ale futbolówki nie sięgnął ani Karol Walczyszewski, ani zamykający sytuację Kamil Janas.

Druga połowa przebiegała bardzo podobnie, a początkowo najwięcej ciekawego działo się poza stadionem, gdzie doszło do incydentu z udziałem kibiców obu drużyn. Z kolei w 62. minucie groźnie było pod bramką Maksyma Guridowa. Po rzucie rożnym Krystiana Kazka, w boczną siatkę główkował Grigorij Zanko.



W ciągu następnych kilku minut jarosławianie dali jednak wyraźny sygnał, że nie zadowolą się remisem. W 66. minucie tuż nad poprzeczką uderzył Piotr Pindak, zaś chwilę później najpierw Pindak przegrał pojedynek z Arturem Kuźmą, a potem dobitka Krzysztofa Pietlucha poszybowała obok słupka.

W 81. minucie goście przeprowadzili najładniejszą akcję meczu, która finalnie zapewniła im pełny sukces. Oliwier Pilch wykorzystał podanie Krzysztofa Pietlucha i płaskim strzałem posłał piłkę do siatki obok bezradnie interweniującego bramkarza. Komplet punktów pojechał więc do Jarosławia, a JKS awansował na dwunaste miejsce w tabeli. Piłkarze nie mają jednak czasu na majówkowy odpoczynek. Już w sobotę zagrają w Łańcucie z aspirującą do gry w III lidze Stalą.



1 maja 2024 (środa) 1500

POLONIA 0-1 JKS
0-1 Pilch 81'



Polonia:
Artur Kuźma
Krystian Solarz
Piotr Kuźniar (71' Marcin Babieczko)
Wiaczesław Komarowskij
Iwan Stankow
Dominik Janas
Krystian Kazek
Grigorij Zanko
Kamil Janas
Karol Walczyszewski
Mikołaj Jasiński

JKS:
Maksym Guridow
Paweł Bartnik
Jan Mac
Artem Płoszczynskij
Aleks Kopcio (56' Sylwester Magdziak)
Grzegorz Baran
Sebastian Sobolewski (84' Radosław Roga )
Oliwier Pilch
Jakub Chrupcała (46' Piotr Pindak)
Adrian Brodowicz (78' Rafał Dusiło)
Krzysztof Pietluch

Sędziowali:
Mateusz Warzocha (Rzeszów)
Paweł Charchut
Mateusz Pokrywka

Widzów:
500



 

 






© czarno-niebiescy.pl