STRONA GŁÓWNA

13 kwietnia 2024

Końcówka (i punkty) znów dla rywali


fot. Dominik Budzowski

Do 82. minuty sobotniego spotkania JKS prowadził z walczącą o awans do III ligi Pogonią-Sokołem Lubaczów 2-1, by znów w końcówce dać sobie wydrzeć komplet punktów. Bohaterem gości okazał się Kamil Rębisz, który w pierwszej połowie zaliczył "swojaka", ale potem zdobył dwa gole decydujące o zwycięstwie gości. Z kolei ozdobą meczu była fenomenalna bramka Jewhenija Nemtinowa.

Jarosławianie kolejny raz udowodnili, że są w stanie powalczyć z każdym zespołem w lidze. Niestety, znów nie ustrzegli się błędów w obronie, które kosztowały utratę trzech punktów. Punktów, które są czarno-niebieskim potrzebne jak tlen, bo w ligowej tabeli dogoniła ich już Stal II Rzeszów, a widmo spadku do klasy okręgowej - choć do końca sezonu jeszcze sporo grania - jest scenariuszem jak najbardziej realnym.

Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy, którzy pierwszą bramkę stracili już w 9. minucie gry. Kamil Matofij dograł wówczas piłkę na skrzydło do Grzegorza Gawle, a ten ograł w polu karnym Radosława Rogę i precyzyjnym strzałem od słupka trafił do siatki.



Lubaczowianie byli stroną przeważającą, jednak na szczęście dla jarosławian nie potrafili swojego prowadzenia podwyższyć. Z upływem czasu gra zaczęła się wyrównywać i w 37. minucie to JKS niespodziewanie cieszył się z gola. Z rzutu rożnego dośrodkował Piotr Pindak, główką piłkę przed bramkę skierował Grzegorz Baran, a szykującego się do strzału Krzysztofa Pietlucha uprzedził... Kamil Rębisz, który wpakował futbolówkę do własnej bramki.

Po przerwie obie jedenastki skupiały się przede wszystkim na tym, by uniknąć błędów. Nie uniknął go jednak w 71. minucie Dawid Król. Zawodnik Pogoni-Sokoła zagrał z rzutu wolnego wprost pod nogi Krzysztofa Pietlucha. Ten odegrał do Jewhenija Nemtinowa, a nowy nabytek jarosławskiego klubu huknął nie do obrony z ponad 35 metrów, wyprowadzając JKS na prowadzenie.



Końcówka tego spotkania należała do przyjezdnych, a konkretnie do Kamila Rębisza, który w najlepszy możliwy sposób zrehabilitował się za samobójcze trafienie z pierwszej połowy. W 82. minucie wykorzystał ogromną lukę w defensywie rywali oraz prostopadłe podanie Lucasa Guedesa i w sytuacji sam na sam pokonał Maksyma Guridowa.

Remis nie utrzymał się długo. Zaledwie cztery minuty później, po dwójkowej akcji Mateusza Gula i Szymona Dziadosza, piłka trafiła do wspomnianego Kamila Rębisza. Ten znów nie dał szans miejscowemu bramkarzowi, zapewniając lubaczowskiej ekipie zwycięstwo oraz zniwelowanie w ligowej klasyfikacji dystansu do liderującego Cosmosu Nowotaniec.



Dla naszej drużyny była to już czwarta porażka w tym roku. W sześciu wiosennych kolejkach JKS stracił aż trzynaście bramek i ze stosunkowo bezpiecznej dziewiątej lokaty, jaką zajmował zimą, przesunął się bardzo blisko strefy spadkowej. Ta, z racji słabej postawy części podkarpackich trzecioligowców, z pewnością obejmie więcej niż tylko cztery zespoły...

Jarosławian czekają teraz dwa wyjazdowe spotkania z drużynami plasującymi się właśnie pod "kreską". Polonia Przemyśl i Lechia Sędziszów to rywale do pokonania, ale każdy mecz to osobna historia. Oby ta miała swój happy end, gdyż kolejne potknięcia mogą mieć opłakane skutki.



13 kwietnia 2024 (sobota) 1600

JKS 2-3 Pogoń-Sokół
0-1 Gawle 9'
Rębisz 37' (s) 1-1
Nemtinow 71' 2-1
2-2 Rębisz 82'
2-3 Rębisz 86'

JKS:
Maksym Guridow
Radosław Roga
Grzegorz Baran
Artem Płoszczynskij
Aleks Kopcio (63' Sylwester Magdziak)
Sebastian Sobolewski (88' Adrian Brodowicz)
Jakub Chrupcała
Oliwier Pilch
Jewhenij Nemtinow
Piotr Pindak
Krzysztof Pietluch (81' Alan Nowogrodzki)

Rafał Dusiło (na ławce)

Pogoń-Sokół:
Tomasz Siryk
Maciej Grabowski
Sebastian Duda
Mateusz Gul
Kamil Rębisz (90+4' Michał Sitek)
Kamil Matofij (57' Szymon Dziadosz)
Lucas Guedes
Dawid Król
Grzegorz Gawle (76' Jakub Lorenc)
Władysław Rosljakow
Mateusz Jezierski

Sędziował:
Krystian Kołodziej (Rzeszów)
Grzegorz Pytko
Daniel Wilczak

Widzów:
600



 

 






© czarno-niebiescy.pl